Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 27 marca 2026 13:20
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

KONSULTACJE W SPRAWIE GULZOWA BĘDĄ POWTÓRZONE

(Ogrodzieniec, Pilica) Trwające w gminie Ogrodzieniec od 7 kwietnia konsultacje, które docelowo miały być przeprowadzone również w Pilicy, nie doszły do skutku. Powodem takiej decyzji było rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Śląskiego, wydane 18 kwietnia dla Pilicy i 21 kwietnia dla Ogrodzieńca. Wojewoda uchylił uchwały obu gmin wskazując na pewien błąd proceduralny. W opinii nadzoru prawnego, podjęte zarówno w Pilicy, jak i Ogrodzieńcu uchwały nie stanowią tzw. aktu prawa miejscowego, czyli nie podlegają publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego. W związku z tym Rada Miasta i Gminy Pilica 28 kwietnia ponownie przyjęła uchwałę w sprawie ogłoszenia konsultacji społecznych. W Pilicy już się one rozpoczęły. Gmina Ogrodzieniec do sprawy powróciła w środę (18 maja) podczas sesji. Władze gminy początkowo zastanawiały się, czy złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na rozstrzygnięcie wojewody, jednak ostatecznie zapadła decyzja, że gmina dostosuje się do wydanego rozstrzygnięcia nadzorczego.
Podziel się
Oceń

(Ogrodzieniec, Pilica) Trwające w gminie Ogrodzieniec od 7 kwietnia konsultacje, które docelowo miały być przeprowadzone również w Pilicy, nie doszły do skutku. Powodem takiej decyzji było rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Śląskiego, wydane 18 kwietnia dla Pilicy i 21 kwietnia dla Ogrodzieńca. Wojewoda uchylił uchwały obu gmin wskazując na pewien błąd proceduralny. W opinii nadzoru prawnego, podjęte zarówno w Pilicy, jak i Ogrodzieńcu uchwały nie stanowią tzw. aktu prawa miejscowego, czyli nie podlegają publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego. W związku z tym Rada Miasta i Gminy Pilica 28 kwietnia ponownie przyjęła uchwałę w sprawie ogłoszenia konsultacji społecznych. W Pilicy już się one rozpoczęły. Gmina Ogrodzieniec do sprawy powróciła w środę (18 maja) podczas sesji. Władze gminy początkowo zastanawiały się, czy złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na rozstrzygnięcie wojewody, jednak ostatecznie zapadła decyzja, że gmina dostosuje się do wydanego rozstrzygnięcia nadzorczego.

 

 

Przypomnijmy. 10 rodzin jest zameldowanych przy ul. Młodzieży w Gulzowie w gminie Ogrodzieniec. Problem polega jednak na tym, że działki, na których leżą domy mieszkańców Gulzowa, formalnie znajdują się na terenie Biskupic w gminie Pilica. Brzmi to dość niedorzecznie, jednak już od ponad pół wieku około 30 osób z ul. Młodzieży mieszka poniekąd w dwóch gminach równocześnie.

 

- Jak udało się nam ustalić w czasie rozpatrywania tej sprawy, w latach 50. osadnictwo sołectwa Gulzów rozprzestrzeniało się w kierunku Biskupic. W tamtych czasach nikt nie zważał na to, że akurat pomiędzy jedną, a druga nieruchomością przebiega granica gmin. Doszło dzisiaj do takiej sytuacji, że kilkanaście działek położonych już w Biskupicach, należy do mieszkańców Gulzowa – wyjaśnia burmistrz Ogrodzieńca.

 

Sporny teren, to około 12 ha o kształcie przypominającym trapez. Na terenie tym znajdują się domy oraz pola. Choć granica administracyjna podzieliła społeczność na dwie części – dwie gminy, oni nadal czują się mieszkańcami Gulzowa. Do dziś urzędniczy błąd z lat 50 minionego wieku sprawia, że ludzie ci nie mogą korzystać z przywilejów w żadnej z gmin. Konflikt zaognił się, gdy gmina Pilica zerwała z mieszkańcami umowy dotyczące montażu kolektorów słonecznych, dlatego w grudniu 2015 r. mieszkańcy napisali wniosek z prośbą o ostateczne rozwiązanie ich problemu i zmianę granic obu gmin. Podczas sesji 19 stycznia br. ogrodzieniecka rada zezwoliła burmistrzowi na podjęcie działań związanych z opracowaniem procedury i harmonogramu zmian granic administracyjnych gminy. 15 marca radni wyrazili wolę zmiany granic przyjmując uchwałę o włączeniu spornych działek położonych na terenie gminy Pilica obręb Biskupice do obszaru gminy Ogrodzieniec. Treść uchwały zawierała także postanowienie o przeprowadzeniu konsultacji społecznych z mieszkańcami Ogrodzieńca. Podobną uchwałę dotyczącą konsultacji przyjęto również w Pilicy.

 

UCHWAŁA DO KOSZA

 

- 21 kwietnia Wojewoda Śląski wydał rozstrzygnięcie nadzorcze uchylające uchwalę na podstawie, której były przeprowadzone konsultacje społeczne, wskazując na pewien błąd proceduralny. W opinii wojewody ta uchwała nie stanowi tzw. aktu prawa miejscowego. Czyli nie podlega publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego- wyjaśnia Dariusz Ptaś, sekretarz gminy Ogrodzieniec.

 

Taką samą decyzję Wojewoda Śląski wydał dla gminy Pilica.

 

- W jednym paragrafie uchwały nastąpi zmiana – „uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia”, a nie „po 14 dniach od ogłoszenia w dzienniku urzędowym”. Jedynie taka zmiana została nam zasugerowana i poddaliśmy się dobrowolnie przedstawionemu nam uzasadnieniu – tłumaczył na sesji Rady Miasta i Gminy Pilica burmistrz Artur Janosik.

 

Warto dodać, że stwierdzenie nieważności uchwały wstrzymuje jej wykonanie z mocy prawa z dniem doręczenia rozstrzygnięcia. W ocenie organu nadzoru brak jest jakichkolwiek podstaw do ogłoszenia uchwały w publikatorze urzędowym, a uchwała nie należy do kategorii aktów prawnych zawartych w art. 13 ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych. Jak zostało to podkreślone w wydanym rozstrzygnięciu, przepisy powszechnie obowiązujące charakteryzują się tym, że: są one adresowane i obowiązują określone ogólnie kategorie podmiotów (charakter generalny); określają zasady zachowania się określonych kategorii adresatów, a więc ich prawa i obowiązki (charakter normatywny); są powtarzalne, i nie konsumują się przez jednorazowe ich zastosowanie - obowiązują do czasu ich uchylenia, zmiany lub utraty mocy obowiązującej, a nie tylko do czasu ich wykonania.

 

- Należy zauważyć, że uchwała ta - podjęta w oparciu o przepis art. 4b ustawy o samorządzie gminnym - dotyczy konkretnej sprawy, dezaktualizującej się w momencie zastosowania przepisów uchwały. Jest aktem jednorazowym, podlegającym skonsumowaniu z chwilą wydania przez Prezesa Rady Ministrów rozporządzenia w sprawie granic gminy. Tym samym z chwilą przeprowadzenia powyższych konsultacji kwestionowana uchwała utraci swój byt prawny – czytamy w rozstrzygnięciu podpisanym przez zastępcę dyrektora Wydziału Nadzoru Prawnego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego Iwonę Andruszkiewicz.

 

Nadzór prawny w swojej decyzji powoływał się także na wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego.

 

Jaka jest więc różnica pomiędzy aktem prawa miejscowego, a uchwałą, która nim nie jest?

 

- Różnica jest w charakterze tej uchwały. Akt prawa miejscowego ma kategorię przepisu powszechnie obowiązującego w związku z tym, że dotyczy wszystkich mieszkańców, teoretycznie podlega publikacji w Dzienniku Urzędowym. Z zasady uchwała o przeprowadzaniu konsultacji społecznych jest aktem prawa miejscowego. Ona określa, kto może przeprowadzić konsultacje społeczne w ramach gminy, w jakim zakresie i to jest taki ogólny przepis proceduralny. Natomiast wojewoda uznał, że nasze konsultacje społeczne są bardzo konkretne, dotyczą jednej konkretnej sprawy i można wobec tego uznać, że to nie jest przepis ogólny, który powiedzmy zastosujemy za pół roku, za rok, za 10 lat, tylko on się wyczerpie w chwili upływu daty tych konsultacji – dodaje Ptaś.

 

CO KRAJ TO OBYCZAJ

 

Jak przekazał nam sekretarz Ogrodzieńca, w innych województwach podobne uchwały traktowane były jako akty prawa miejscowego i nikt nie miał do nich zastrzeżeń.

 

- Doświadczenia innych gmin i ministerstwa są takie, że w kilku województwach jest to akt prawa miejscowego. Tak jest np. w województwie podkarpackim, świętokrzyskim, mazowieckim i dolnośląskim – podkreśla sekretarz.

 

Władze Ogrodzieńca miały ciężki orzech do zgryzienia zastanawiając się jak postąpić w zaistniałej sytuacji. Opcje były dwie. Złożenie skargi na rozstrzygnięcie wojewody (w terminie 30 dni od dnia doręczenia rozstrzygnięcia) lub dostosowanie się do rozstrzygnięcia i przyjęcie nowej uchwały, która nie będzie stanowić aktu prawa miejscowego. Podczas majowej sesji ogrodzienieccy rajcy podjęli nową uchwałę, powtarzając całą procedurę. Jeśli chodzi o treść merytoryczną uchwała była niezmieniona, zmienił się tylko paragraf mówiący, że uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia i z podstawy prawnej zniknęło odwołanie do przepisów dotyczących aktu prawa miejscowego. Okres konsultacji również uległ skróceniu. Konsultacje rozpoczną się 20 maja, a zakończą 10 czerwca.

 

- W dotychczasowych konsultacjach przeprowadzanych w Ogrodzieńcu wpłynął tylko jeden wniosek, także nie było jakiegoś specjalnego zainteresowania. Mieliśmy dwie możliwości. Jedna to było składanie do nas ankiet, natomiast druga możliwość to ankietowanie w szczególności mieszkańców Gulzowa. Nie tych mieszkańców, którzy są zameldowani na terenach spornych, ale mieszkańców całego Gulzowa. Mieliśmy już ustalony termin na 5 maja. Takie spotkanie zostanie przeprowadzone, ale dopiero na podstawie nowej uchwały – dodaje Ptaś.

 

W Pilicy obie uchwały – uchylenie marcowej uchwały oraz przyjęcie zmodyfikowanego aktu dotyczącego przeprowadzenia konsultacji społecznych – zostały przez pilickich radnych przyjęte jednogłośnie. Nowa uchwała weszła w życie już 28 kwietnia. Informacja o konsultacjach została zamieszczona na stronie internetowej urzędu. Prócz tego zamieszczono ogłoszenie o organizowanym 5 maja zebraniu mieszkańców sołectwa Biskupice w celu przeprowadzenia ankiety konsultacyjnej w sprawie ewentualnej zmiany granic gminy.

 

- Ogłosiliśmy zebranie dla mieszkańców sołectwa Biskupice, ale w konsultacjach społecznych może się wypowiedzieć każdy mieszkaniec Pilicy – wyjaśniała Anna Kulczak, sekretarz Pilicy.

 

Gmina Ogrodzieniec w czerwcu planuje przygotować już wniosek dotyczący zmiany granic. Ostateczna decyzja, niezależnie od tego jakie opinie zostałyby uzyskane w trakcie całej procedury, należy do Rady Ministrów.

 

Justyna Banach-Jasiewicz

 

Edyta Superson


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCIN
Reklama
Reklama
Reklama