Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 19 maja 2026 14:32
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Przemienienie Szczepan Twardoch

Mroczne realia PRL-u, gdzie granica między dobrem a złem jest niepokojąco płynna. Świat służb specjalnych, duchowieństwa i ludzi, którzy próbują odnaleźć sens w rzeczywistości pełnej manipulacji, zdrad i podstępów.
Podziel się
Oceń

Kapitan Antoni Szarzyński, agent w IV Wydziale Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Katowicach, zjawia się w mieszkaniu młodego księdza, Piotra Czetwertyńskiego. Jaką tajemnicę wyjawi zmagającemu się z kryzysem wiary, ale dobrze zapowiadającemu się duchownemu były agent Służby Bezpieczeństwa? Kim jest Antoni i jaki sekret kryje się za śmiercią jego rodziców i dzieciństwem spędzonym w szemranym domu dziecka? Na czym polegała operacja „Hermes”? Czy SB prowadziła ją na zlecenie Watykanu? Co łączyło dostojników watykańskich z oficerami KGB? Czy w latach osiemdziesiątych Europa znalazła się na krawędzi wojny, która miała zmienić oblicze tej części świata?

Przywodzące na myśl najlepsze thrillery Fredericka Forsytha czy Davida Morrella Przemienienie to więcej niż sensacja. To literacki obraz epoki, który wciąga i zmusza do refleksji. Powieść inspirowana badaniami księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego nie jest jednak publicystyczną polemiką, lecz pełnokrwistą opowieścią o uwikłaniu i duchowej pustce.

Fragment:

 – Niezła chata, nie? – powiedział gruby facet w lateksowych rękawiczkach, rozglądając się po mieszkaniu. – Się dorabiają na moherowych rentach, katabasy.– Zawrzyj mordę, Bańczyk – warknął komisarz. – Nie chce mi się słuchać twojego esbeckiego pierdolenia. Jest śledztwo, trup z dziurą w głowie, łuska na podłodze i narzędzie zbrodni. Szukaj odcisków, a nie pierdol mi tu Urbanem, dobra? 

Bańczyk mruknął coś pod adresem wyszczekanego gnojka, ale wziął się do roboty. Komisarz Świet lik nie cieszył się popular nością ani wśród kolegów, ani wśród podwładnych, bo, jak sam mówił, nie znosił milicyjnej mentalności. Komisarz Świet lik był nowoczesnym policjantem. To nie przysparzało mu przyjaciół. Komisarz nie obawiał się jednak o swoją pozycję. Był od nich wszystkich lepiej wykształcony, miał dobre układy z pismaka mi i mocne plecy w komendzie, a nawet, dzięki koledze z roku, w ministerstwie. Nie fi kną mu. Trup należał do świętej pamięci księdza Piotra Ponińskiego. 

Komisarz Świet lik czytywał czasem „Tygodnik”, więc kojarzył nazwisko. Młody, inteligentny, habilitacja w drodze. Poglądy, jak na kapłana, często kontrowersyjne, z tymi moherami to Bań czyk nie trafi ł, bo padre dyrektor prędzej zjadłby własne oku lary, niż wpuścił takiego księdza jak Poniński do swojego radia. 7 Tak się dobrze zapowiadał, a teraz już się nie zapowiada. Po licjant wyciągnął z kieszeni lateksowe rękawiczki, naciągnął je na dłonie i przystąpił do wstępnych oględzin. 

Trup siedział na fotelu; stopy równo spoczywały na podłodze, głowa była odchylona do tyłu, usta otwarte. Świet lik spojrzał na pistolet i łuskę – dziura miała średnicę 7,62 milimetra. Pisto let leżał obok fotela, tak jakby po strzale wypadł z ręki księdza. Świet lik mógłby się założyć, że na spluwie będą odciski Poniń skiego, ale jakoś nie był przekonany do samobójczego charakteru tej śmierci. No bo kto, chcąc się zabić, strzela sobie dokładnie w środek czoła, jakby zamierzał pistoletem namalować indyjską tilakę? Z drugiej strony jeśli ktoś chciał upozorować samobój stwo, dlaczego zrobił to tak głupio? Byle dureń przecież księdza nie zabija ot tak sobie. Rabunkowe tło jest wykluczone, na biurku stoi biały mac, wyglądający na dobre kilka tysięcy, ksiądz ma na przegubie ostentacyjnie drogi zegarek, Longines de Ville, w szu f l adzie Bańczyk znalazł portfel, w nim tysiąc złotych. 

Trzeba mu patrzeć na ręce, żeby nie zwinął. Zbrodnia kochanków mogłaby to być, owszem, ale jaki pedzio kochanek nosi w Polsce takiego ślicznego srebrzystego Walthera bez żadnych numerów? Policyj ny nos podpowiadał Świet likowi, że w bazie danych tej giwery nie będzie. Klasyczny „czyścioch”, wyniesiony w częściach z fa bryki, rzecz nijak niepasująca do zbrodni w afekcie. Broń profesjo nalisty.

Przemienienie Szczepan Twardoch Data premiery: 11 lutego 2026

Wydawnictwo Marginesy

Przemienienie Szczepan Twardoch


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: roberTreść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu?Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIE
Reklama
Reklama
Reklama