(Cisowa) 8 czerwca około 6.00 strażacy ruszyli na pomoc mężczyźnie, który wpadł do studni w miejscowości Cisowa (gmina Pilica). Do wypadku doszło na terenie jednej z prywatnych posesji. Jak mężczyzna znalazł się w studni? Chyba sam główny zainteresowany tego nie wie. 24-latek prawdopodobnie wracał z imprezy, której finał zakończył się na głębokości około 12 metrów.
- Po przybyciu na miejsce działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz wyciągnięciu osoby ze studni przy pomocy technik alpinistycznych – wyjaśnia rzecznik prasowy KP PSP w Zawierciu Radosław Lendor.
Służby ratunkowe o wypadku zostały powiadomione przez mieszkańców. Po wyciągnięciu poszkodowany został przekazany pogotowiu ratunkowemu. Mężczyzna trafił do zawierciańskiego szpitala.
W działaniach uczestniczyły dwie jednostki z PSP i zastępy OSP Pilica, OSP Wierbka, OSP Ogrodzieniec. Jak doszło do wypadku i dlaczego mieszkaniec Zawiercia wpadł do głębokiej na około12 metrów studni wyjaśni policja.
- Nie wiadomo jak mężczyzna znalazł się w tym miejscu. Być może wracał z imprezy w okolicy. Wszedł na posesję, która jest zamykana i ogrodzona, z niewyjaśnionych przyczyn dostał się na plac 60-letniej kobiety. Studnia była zabezpieczona, ale mężczyzna prawdopodobnie te zabezpieczenia usunął i wpadł do studni – wyjaśnia nadkomisarz Agnieszka Dudkiewicz, zastępca komendanta komisariatu w Łazach.
Na szczęście 24-latek doznał jedynie lekkich obrażeń ciała. W studni na poziomie około 1 metra znajdowała się woda. Do wypadku doszło w nocy z 7 na 8 czerwca, a rano ze studni dało się słyszeć wołanie. Obecnie trwa policyjne dochodzenie, które ustali między innymi, czy mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu lub narkotyków.
Tekst: (mpp), Foto: OSP Pilica












Napisz komentarz
Komentarze