(Pilica) Trwa prokuratorskie śledztwo dotyczące prac renowacyjnych na zamku w Smoleniu (gmina Pilica). Prowadzone jest „w sprawie”, więc nie przeciwko konkretnej osobie, ale urzędnicy niechętnie rozmawiają. Komentarza odmówił były burmistrz Pilicy Michał Otrębski.
- Śledztwo w sprawie prowadzone jest od grudnia 2014 roku. Prowadzone jest w sprawie. Obecnie gromadzimy dokumenty i przesłuchujemy świadków – tłumaczyła 21 kwietnia Marta Zawada-Dybek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Jak wyjaśnia rzeczniczka śledztwo prowadzone jest w dwóch wątkach. - Badamy czy nadzór nad inwestycją był prowadzony w sposób prawidłowy i czy mogło dochodzić do poświadczenia nieprawdy w dokumentacji odbioru prac konserwatorskich. Śledztwo ma również wyjaśnić, czy firma, która wykonywała prace konserwatorskie mogła dopuścić się oszustwa, przedstawiając nieprawdziwe dokumenty dotyczące kosztów prac. Śledztwo na chwilę obecną dotyczy 1 i 2 etapu prac. Zabezpieczona dokumentacja to pozwolenia budowlane i konserwatorskie i cała dokumentacja związaną z ogłoszonymi przetargami na prace. Na chwilę obecną nie możemy podać nazwy firmy, o którą Pani pyta – dodała Marta Zawada-Dybek.
Prosiliśmy o wskazanie, którego etapu prac dotyczy śledztwo i która firma wykonywała ten etap. Do firmy, która wykonywała prace dzwoniliśmy 5 maja. Następnego dnia zostaliśmy poinformowani, że firma nie chce komentować sprawy.
TROCHĘ HISTORII…
Zamek w Smoleniu, to obiekt, który został wybudowany w XIII lub XIV wieku. Źródła historyczne podają, że wzniósł go prawdopodobnie Otton z Pilczy herbu Topór. Tajemniczość tego miejsca sprawia, że jest ono chętnie odwiedzane przez turystów. Zamczysko długo stanowiło własność rodziny Toporczyków – Pileckich (liczy się, że do 1561 roku). 167 lat temu dziedzic Smolenia, niejaki Roman Hubicki wpadł na pomysł, by przy południowej stronie zamku zasadzić winogrona. Przy tej próbie udało się znaleźć masy ludzkich kości. Pasjonaci historii twierdzą, że pod ruinami może znajdować się sieć korytarzy i lochy. Te ostatnie mogą prowadzić nawet do Jaskini Biśnik. Obecnie teren porastają starodrzewie. Zamek przetrwał aż do potopu szwedzkiego. W tym okresie uległ dewastacji, został częściowo spalony. Na dziedzińcu zamkowym znajduje się studnia, a legendy podają, że została ona wydrążona prawdopodobnie przez jeńców tatarskich. To wspaniała historia tego miejsca przyciągała do niego turystów. Zapewne właśnie, dlatego gmina Pilica postanowiła przywrócić zamkowi dawną świetność przez między innymi remont infrastruktury okołoturystycznej, który miał umożliwić przywrócenie ruchu pieszego w obiekcie i poprawić atrakcyjność turystyczną gminy. Pilica poszła tu za przykładem rodziny Laseckich, którzy przyciągają turystów do w całości odbudowanego zamku w Bobolicach, i zamku w Mirowie, gdzie trwają prace rekonstrukcyjne.
W Smoleniu zły stan murów stwarzał dla odwiedzających coraz większe zagrożenie. W 2010 zamek został zamknięty dla odwiedzających. W Biuletynie Informacji Publicznej UMiG Pilica można bez problemu znaleźć jawne informacje dotyczące przetargów z zakresu prac na zamku. 26 czerwca 2012 roku (data zamieszczenia) gmina ogłasza przetarg na zabezpieczenie ścian domu zamkowego na podzamczu zachodnim w celu przyszłego udostępnienia dla ruchu turystycznego. Przedmiot zamówienia obejmuje między innymi nadmurowanie korony muru z kamienia wapiennego, odtworzenie lica muru w partiach zniszczonych itd. 26 lipca tego samego roku według danych z BIP wybrana zostaje oferta, którą złożyła firma RENOVA Sp. z o.o. z Warszawy.
W BIP-ie można odnaleźć informację, że ta sama firma 26 lipca 2013 roku wygrała także przetarg na kolejny etap „Zamek w Smoleniu – zabezpieczenie ścian na podzamczu zachodnim, wschodnim oraz zamku górnym wraz z infrastrukturą turystyczną”. 15 lipca ubiegłego roku firma zostaje po raz kolejny wybrana do prac związanych z zamkiem. W BIP nie ma cen ofert przy wymienionych przetargach.
Jak informuje w rozmowie skarbnik Pilicy Andrzej Goncerz I etap kosztował około 1 milion 28 tysięcy złotych, z czego około 1 milion 4 tysiące złotych gmina miała pozyskać od Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach, etap II a kosztował około 683 tysiące złotych, a 370 tysięcy złotych Pilica miała otrzymać od Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach. Etap II b miał kosztować około 1 milion 197 tysięcy złotych, z czego około 350 tysięcy złotych gmina pozyskała od Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach, a 250 tysięcy złotych od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
BURMISTRZ ODPOWIADA
Jakie dokumenty zostały zabezpieczone w Urzędzie Miasta i Gminy Pilica w związku z pracami renowacyjnymi zamku w Smoleniu? Czy w związku z prowadzoną sprawą zostały wyciągnięte konsekwencje wobec któregoś z urzędników UMiG w Pilicy, czy wszczęto postępowanie wyjaśniające? – miedzy innymi takie pytania wysłaliśmy mailem 23 kwietnia do obecnego burmistrza Pilicy Artura Janosika. Prosiliśmy także o podanie nazwy firmy, która wykonywała pierwszy i drugi etap prac.
- Udzielając odpowiedzi na zadane przez panią pytania w piśmie „dot. śledztwa w sprawie prac renowacyjnych zamku w Smoleniu (gmina Pilica)” uprzejmie informuję, że dokumenty dotyczące prac renowacyjnych zamku w Smoleniu zostały przekazane zgodnie z postanowieniem Prokuratury Okręgowej w Katowicach o zażądaniu wydania rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie. Udzielając odpowiedzi na pozostałe pytania informuję, że przedwcześnie jest przesądzać o winie lub jej braku wobec pracowników urzędu. Ponadto informuję, że I i II etap prac wykonywała firma: RENOVA Sp. zo.o., ul. Piękna 47 00-672 Warszawa – wyjaśnia w piśmie wysłanym do nas pocztą Artur Janosik (dotarło do nas 4 maja).
Chcieliśmy także porozmawiać z byłym burmistrzem Pilicy Michałem Otrębskim, za którego kadencji trwały prace na zamku w Smoleniu. W numerze 13 KZ w artykule „Znaleźli swoje miejsce w życiu” informowaliśmy, że były burmistrz Pilicy Michał Otrębski został zastępcą naczelnika w Wydziale Komunikacji (podlega pod Starostwo Powiatowe w Zawierciu). 28 kwietnia zadzwoniliśmy do nowego miejsca pracy byłego burmistrza Pilicy, jednak ten odmówił komentarza w sprawie tłumacząc, że jest w pracy. Potem usłyszeliśmy już tylko dźwięk odkładanej słuchawki telefonu…
Monika Polak-Pałęga












Napisz komentarz
Komentarze