Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 28 marca 2026 00:39
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

GMINA KAŻE PŁACIĆ „Z GÓRY”

(Ogrodzieniec) Zagmatwane historie ludzi wydają się występować głównie w filmach i serialach telewizyjnych. W gminie Ogrodzieniec wydarzyła się (i nadal trwa) historia, której poziom skomplikowania jest wysoki. W dodatku nie dotyczy człowieka, ale…uchwały. A właściwie dwóch uchwał.
Podziel się
Oceń

(Ogrodzieniec) Zagmatwane historie ludzi wydają się występować głównie w filmach i serialach telewizyjnych. W gminie Ogrodzieniec wydarzyła się (i nadal trwa) historia, której poziom skomplikowania jest wysoki. W dodatku nie dotyczy człowieka, ale…uchwały. A właściwie dwóch uchwał.

 

Historię kontrowersyjnych uchwał Rady Miejskiej w Ogrodzieńcu należy rozpocząć od ustawy z 2011 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw. Na mocy tej ustawy gminy zostały zobowiązane do zorganizowania odbioru odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości.

 

19 grudnia 2012 roku rada miejska przyjęła uchwałę w sprawie określenia terminu i trybu uiszczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Na mocy uchwały mieszkańcy gminy Ogrodzieniec opłaty za odpady komunalne mieli wnosić „z góry, bez wezwania, w łącznej wysokości za trzy miesiące kalendarzowe”. Sprzeciwił się temu jeden z mieszkańców miasta Edmund Bednarz, który zaskarżył uchwałę.

 

- Uważam, że ta uchwała jest niezgodna z ustawą. Nie można nakazać płatności z góry za niewykonaną jeszcze usługę. Gdy to zauważyłem, napisałem wniosek do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie. 10 lipca 2013 roku otrzymałem od nich odpowiedź, według której przekazali sprawę do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego – opowiada Edmund Bednarz.

 

Zgodnie z odpowiedzią przesłaną przez kolegium, skarga mieszkańca Ogrodzieńca dotyczy sprawy, której nie może ono rozpatrzyć, ponieważ dotyczy – jak to określono – niewywiązania się przez radę miejską z zadań nałożonych na nią przez prawo. Skarga na uchwałę została przekazana do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. Ten natomiast stwierdził, że właściwym organem do rozpatrzenia sprawy jest Regionalna Izba Obrachunkowa. Ostatecznie RIO w piśmie z 1 sierpnia 2013 roku poinformowało mieszkańca Ogrodzieńca, że zapisy uchwały rady z grudnia 2012 roku nie zostały uznane za niezgodne z prawem.

 

W tzw. międzyczasie do gry włączyła się Spółdzielnia Mieszkaniowa „Hutnik” z Zawiercia, której część lokatorów jest mieszkańcami gminy Ogrodzieniec. Spółdzielnia złożyła skargę na uchwałę do samej rady miejskiej. Ta drogą uchwały przyjętej na sesji w dniu 23 października upoważniła burmistrza Ogrodzieńca, Andrzeja Mikulskiego, do udzielenia odpowiedzi na skargę. Burmistrz skargę oddalił.

 

- Opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi jest należnością publicznoprawną i w jej przypadku nie można przyjąć zasady ekwiwalentności, co jest typowe dla należności cywilnoprawnej. Dlatego opłata nie musi być pobierana po wykonaniu usługi przez firmę zagospodarowującą odpady. Opłata może być pobierana przed wykonaniem usługi za dany miesiąc. Wynika to z charakteru opłaty, jako daniny publicznej, której pobranie choć powiązane z pewnym świadczeniem, nie wymaga uprzedniego wykonania usługi – można było przeczytać w piśmie sekretarza gminy, Dariusza Ptasia z 2013 roku. Te same słowa padły w odpowiedzi z dnia 28 stycznia bieżącego roku na zapytanie „Kuriera”.

 

Jednocześnie na sesji rady gminy w Ogrodzieńcu w październiku 2013 r. przyjęto kolejną uchwałę w sprawie określenia terminu, częstotliwości i trybu uiszczania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Konieczność zapłaty 3 miesiące do przodu została utrzymana, jednak wprowadzono możliwość opłat w ratach miesięcznych. Nowa uchwała miała obowiązywać w miejsce dotychczasowej od 1 stycznia 2014 roku. Mimo to Edmund Bednarz złożył do rady miejskiej skargę na uchwałę z 2012 roku.

 

Skarga ta została odrzucona podczas kolejnej sesji rady, z dnia 20 listopada 2013 roku. Podjęto wówczas uchwałę w sprawie odmowy uwzględnienia wezwania do usunięcia naruszenia prawa. Radni uznali, że skarga mieszkańca jest nieuzasadniona. Jak mówi Edmund Bednarz, zamierzał on podać sprawę do sądu administracyjnego w Gliwicach, jednak jako pierwsza zrobiła to spółdzielnia „Hutnik”.

 

Postępowanie sądowe rozpoczęte na wniosek spółdzielni odbyło się w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Gliwicach. 27 marca 2014 roku sąd wydał wyrok, w którym stwierdził w całości nieważność zaskarżonej uchwały z 2012 roku. Sąd uznał, że opłata za odpady komunalne nie ma charakteru daniny publicznej, więc nie można jej pobierać „z góry”.

 

- Aby bowiem ustalić wysokość opłaty, którą za dany miesiąc właściciel nieruchomości będzie zobowiązany uiścić bez wezwania powinna być znana czy to liczba mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, względnie ilość zużytej z danej nieruchomości wody, co nie jest możliwe do ustalenia z góry, zwłaszcza z wyprzedzeniem 2-miesięcznym (…) Nie ulega wątpliwości, że opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi nie mają czysto podatkowego charakteru, a to w sytuacji gdy niewątpliwie przedmiotowa opłata zawiera znaczny element odpłatności i ekwiwalentności, chociaż nie jest oparta o normy cywilnoprawne. Obowiązek uiszczenia opłaty z góry za 2 miesiące ten charakterystyczny dla tego świadczenia znaczny stopień ekwiwalentności i odpłatności narusza – można wyczytać w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 27 marca 2014 roku.

 

Jednocześnie zasądzono, że gmina Ogrodzieniec musi przekazać na rzecz skarżącej spółdzielni kwotę 300 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Paradoksalnie zatem, gdy sąd uznał uchwałę za nieważną, ta już nie obowiązywała. W październiku 2013 roku została zastąpiona inną uchwałą, z niemal identycznymi zapisami. Czy nowa uchwała również może zostać uznana za nieważną?

 

Edmund Bednarz oraz spółdzielnia mieszkaniowa „Hutnik” pomimo przyjęcia nowej uchwały, która umożliwia comiesięczne opłaty nadal nie są zadowoleni z regulacji.

 

- Nie można żądać pieniędzy z góry za coś, co jest rzeczą niewiadomą. Druga uchwała Rady Miejskiej w Ogrodzieńcu również, według nas, nie spełnia kryteriów prawidłowości. Zastanawiamy się nad tym, czy nie zaskarżyć również i tego aktu prawnego – mówi Stefan Markowski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik” z Zawiercia.

 

Podobnie uważa mieszkaniec Ogrodzieńca, który wielokrotnie interweniował w sprawie pierwszej uchwały. Według niego również akt z października 2013 roku jest niezgodny z prawem i powinien zostać odwołany.

 

Jak wynikłe zamieszanie komentuje Urząd Miasta i Gminy w Ogrodzieńcu? Twierdzi, że rodzaj płatności za odpady komunalne umożliwia pobieranie jej z góry oraz że ten temat jest w naszym kraju nowy i dopiero tworzy się linia orzecznicza sądów.

 

- W chwili przygotowywania projektu uchwały w sprawie opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz w chwili podejmowania uchwały przez Radę Miejską w Ogrodzieńcu było wiele wątpliwości co do charakteru opłaty (danina publiczna czy świadczenie ekwiwalentne do którego stosuje się przepisy kodeksu cywilnego?). Cześć tych wątpliwości została wyjaśniona w późniejszych miesiącach i latach. W chwili obecnej można wskazać tylko kilka orzeczeń sądowych, które dotyczą tych zagadnień. Kształtuje się dopiero linia orzecznicza – czytamy w odpowiedzi Burmistrza Ogrodzieńca przesłanej przez jego sekretarza, Dariusza Ptasia na nasze zapytanie.

 

Gmina Ogrodzieniec utrzymuje stanowisko, że druga uchwała, z 2013 roku, jest zgodna z obowiązującymi przepisami i dotychczasowym orzecznictwem sądów administracyjnych. Nie zamierza jej zmieniać.

 

Podsumowując: spór polega na tym, że spółdzielnia mieszkaniowa i mieszkaniec gminy uważają, że bezprawne jest żądanie opłaty za niewykonaną usługę. Gmina Ogrodzieniec natomiast twierdzi, że należność za odpady komunalne ma charakter publicznoprawny, co oznacza, iż jest to opłata państwowa i samorządowa i można ją pobierać z wyprzedzeniem (choć dopuszczono możliwość płatności w miesięcznych ratach). Nie przekonuje to jednak skarżących. Argumentują oni, że ustalanie wysokości opłat z góry (nawet gdy można je płacić w ratach) jest niezgodne z prawem. Skomplikowana historia uchwał z 2012 i 2013 roku na razie dobiegła końca. Ciekawe, czy będzie druga część? Mimo wypowiedzi ogrodzienieckiego magistratu, że „orzecznictwo dopiero się kształtuje” wyrok WSA jest prosty i logiczny. Jeżeli spółdzielnia zaskarży również obecnie obowiązującą uchwałę, zapewne wygra. Działanie spółdzielni jest racjonalne: czynsz i zaliczki na koszty (w tym śmieci) pobiera co miesiąc, ale gmina każe za ścieki płacić za 3 miesiące z góry. A ilość lokatorów może się zmieniać z miesiąca na miesiąc: ktoś umiera, rodzi się, wyprowadza. Innego logicznego wytłumaczenia, dlaczego gmina upiera się  przy złym prawie, poza tym, że urzędnikami rządzi genetyczna niechęć do przyznania się do błędu, nie widać.

 

 

Paweł Kmiecik


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCIN
Reklama
Reklama
Reklama Biuro Podróży MAXIM Travel