Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 28 marca 2026 08:05
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ŻARNOWIEC RODEM Z PRL-U

(Żarnowiec) 4 lipca goszczono tu ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marka Sawickiego, który przyjechał do rolników a spotkał się z urzędnikami i nauczycielami. Czy był to zmarnowany czas? O komentarz poprosiliśmy Pawła Sokoła Pełnomocnika Rady Krajowej NSZZ Solidarność RI na Województwo Śląskie oraz Przewodniczącego Rady Powiatowej NSZZ Solidarność RI w Zawierciu.
Podziel się
Oceń

(Żarnowiec) 4 lipca goszczono tu ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marka Sawickiego, który przyjechał do rolników a spotkał się z urzędnikami i nauczycielami. Czy był to zmarnowany czas? O komentarz poprosiliśmy Pawła Sokoła Pełnomocnika Rady Krajowej NSZZ Solidarność RI na Województwo Śląskie oraz Przewodniczącego Rady Powiatowej NSZZ Solidarność RI w Zawierciu.

 

Kurier Zawierciański: – Jest Pan rolnikiem i długoletnim działaczem rolniczej solidarności związku, który od lat walczy o prawa ludzi wsi. Jak ocenia Pan wizytę Marka Sawickiego?

 

Paweł Sokół: – Po pierwsze chciałbym powiedzieć, że solidarność rolnicza nie została zaproszona na to spotkanie. To chyba stało się taką niechlubną tradycją, że tych, co naprawdę walczą o prawa rolników na polskiej wsi ignoruje się kompletnie. Co do samej wizyty to rozmawiając z kolegami, którzy nieliczni zresztą pojawili się na spotkani było ono kompletnie jałowe. Żarnowiec i okoliczne tereny to gminy typowo rolnicze, gdzie 99,9 % mieszkańców utrzymuje się z rolnictwa. Jeżeli przyjeżdża tak ważna osoba jak minister po to, aby z rolnikami rozmawiać o ich lokalnych problemach, a na sali zebrali się urzędnicy, nauczyciele i działacze partyjni. Pytanie nasuwa się samo: po co to wszystko było i komu na spotkaniu z ministrem Sawickim zależało najbardziej?

 

KZ: – Uważa Pan, że spotkanie było ustawione pod publiczkę?

 

– Należy pamiętać, że Marek Sawicki to też rolnik, przyjechał do tych ludzi, których tak naprawdę reprezentuje i o których ma dbać w rządzie. A żeby dbać o nich to trzeba wiedzieć, jakie problemy dotykają tych ludzi, czego oni oczekują, czego chcą, może gdyby byli na spotkaniu to coś ministrowi by podpowiedzieli. A tutaj jakaś dziwna sytuacja. Owszem była jakaś reprezentacja rolnicza, bo byli przedstawiciele rad gminnych, ale to nie jest reprezentacja środowiska w sensie takiego spotkania „na żywo” jak rolnik z rolnikiem gdzie rozmawia się twardo i pyta o rzeczy niepopularne.

 

KZ: – Twarde rozmowy są czasami ryzykowne. Może władze Żarnowca obawiały się o swój wizerunek?

 

– Jest w tym wiele racji. Uważam, że organizatorzy nie chcieli źle wypaść przed ministrem. Osoby, które byłyby odważne chciały pogadać z Markiem Sawickim po prostu jak chłop z chłopem, bo minister to też chłop i też rolnik, więc czego tu się bać. Ale takich tam nie było. Mam już trochę tych lat i pamiętam doskonale czasy poprzedniego systemu. Wtedy też władza głównie martwiła się o to, aby dobrze wypaść. Specjalnie zapraszano różnych notabli, a publiczność miała popisane pytania na kartkach była tzw. „klaka”;  ludzie bili brawo nie za bardzo wiedząc, o co chodzi. Jesteśmy 25 lat po obaleniu komunizmu, a te wszystkie działania związane z wizytą ministra są żywcem wzięte z tamtej epoki. Po co i na co to, komu potrzebne? Jakaś farsa zrobiona została.

 

KZ: – Czy to znaczy, że w Żarnowcu czas się zatrzymał? Gmina jest rządzona metodami rodem z z PRL–u?

 

– Na to wygląda, ale jest to dla mnie osobiście bardzo smutne. Żarnowiec, to piękne rolnicze tereny, ale też miejsce naprawdę ciężkiej pracy rolników, którym trzeba pomóc i wysłuchać ich. Ludzie wsi mają swoją godność i są twardzi, ale potrafią też oceniać sytuację i wyciągać z niej wnioski. Świat idzie do przodu i oni to widzą może przyjść taki czas, kiedy powiedzą dość.

 

KZ: – Lokalnej władzy?

 

– Też. Ludzi należy przede wszystkim szanować, a władza to służba publiczna dla ludzi, dla rolników, bo za ich pieniądze urzędnicy są wynagradzani. Nie można bez końca uprawiać propagandy za publiczne pieniądze i nie ponosić żadnych tego konsekwencji.

 

KZ: – Chyba nie jest tak do końca jak Pan mówi patrząc na wiele gmin w Polsce nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jedni i ci sami ludzie rządzą tam od lat.

 

– Ja osobiście jestem za kadencyjnością urzędów pochodzących z demokratycznego wyboru. Skoro Prezydent Rzeczypospolitej może sprawować swój urząd, co najwyżej 2 kadencje, to dlaczego jakiś wójt czy burmistrz ma być na stanowisku 20 lat? To patologia. Rządzący tak długo po prostu przestają się starać wypalają się tworzą lokalne kliki, klany, układy takie, że żadną… nie rozbijesz. A społeczeństwo na tym cierpi. Później nie oni – mieszkańcy - najczęściej go (wójta, burmistrza)  zmieniają, tylko prokurator. Takie to nasze piekiełko.

 

KZ: – Gdyby Solidarność zaproszono, jakie pytanie chciałby Pan zadać ministrowi?

 

– O takich jest wiele, ale boli mnie bardzo jeden fakt jak Sawicki mógł podnieść rękę „za” w głosowaniu nad zwiększeniem wieku emerytalnego dla rolników. Dla kobiet w szczególności, które tak ciężko pracują. Mówi się tak szumnie o ochronie polskiej rodziny o pomocy dla niej, a tutaj takie coś. Kobieta na wsi ma o wiele więcej obowiązków niż w mieście. Ja nie chcę wprowadzać jakichś różnic, ale zdajmy sobie sprawę z tego, że one często pracują od świtu do nocy. Są żniwa, wykopki przychodzi się z pola, a ugotowane być musi. Posprzątać, poprać też trzeba. Jak ministrowi nie zadrżała ręka, którą podnosił za dłuższym wiekiem emerytalnym? Kolejna rzecz to problemy lokalne. Szkody łowieckie to prawdziwa plaga.

 

W rejonach, gdzie jest intensywne rolnictwo, czyli gminy Żarnowiec, Szczekociny, Irządze dziki i sarny wyrządzają ogromne szkody na polach niszcząc chodźmy uprawy kukurydzy. Koła łowieckie, które polują na tych terenach nic sobie z tego nie robią. Niestety, ustawę o łowiectwie mamy, jaką mamy i najwyższy czas ją zmienić, ale przecież koło łowieckie, jako podmiot powinien być ubezpieczony i wtedy można wypłacać rolnikom odszkodowania z OC takiego koła. Kolejne pytanie, to problem spółek wodnych, które wysyłają do rolników wezwania do zapłaty za konserwacje rowów melioracyjnych. Te melioracje nie działają, a użytki musza być wyłączone z dopłat. Bobry to też prawdziwa plaga. Można pytać i pytać. Ważnych tematów jest sporo.

 

rozmawiał:

 

Marcin Wojciechowski


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCIN
Reklama
Reklama
Reklama RentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą