Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 16:07
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
jesień ksiązka

Co się robi jesienią?

Za nami prawdopodobnie ostatni tego roku ciepły weekend. Wystawiając twarz do słońca można było poczuć powiew minionego lata. Wspomnieć wakacyjną miłość bądź oczami wyobraźni zobaczyć rybkę z frytkami w nadmorskiej Stegnie. Przyroda jednak sprowadza nas na ziemię i daje znać o zbliżającej się jesieni. Hortensje przebarwiają liście a rudbekie, choć jeszcze pełne kwiatów, kładą się jakby chciały już zapaść w zimowy sen.
Podziel się
Oceń


W październiku przygotujemy ogród do zimy, Zamieciemy pożółkle liście. Otulimy rododendrony. A listopad? Powspominamy zmarłych, wywiesimy polską flagę. Na jesień warto się przygotować. Skompletować kolekcję książek na długie, ponure wieczory. 
Ostatnimi laty czytelnictwo w Polsce wzrasta. Nigdy zapewne nie wróci do poziomu sprzed Internetu czy samej telewizji. Czytanie po prostu nie jest modne. Wymaga bowiem dłuższego skupienia niż 15 sekundowy film na tik- toku. Myślę, że prawdziwi czytelnicy się ukrywają. Jesień to właśnie taki czas kiedy łatwo zniknąć z książką pod kocem. 
Podzielę się tutaj własnymi doświadczeniami. Książki, które mną wstrząsnęły! Prawdopodobnie "wstrząsnęły" jest określeniem nieco na wyrost, jednak w dzisiejszych czasach trzeba dodać do tematu trochę dramatyzmu. 
Jakoś tak się w życiu zdarza, że w różnych jego okresach trafiają do naszych rąk konkretne książki. Często polecają je znajomi z których daniem się liczymy. Pierwsza książka pojawiła się w moim życiu gdy miałam dwa lata. Dostałam ją od cioci i ją zjadłam. Oczywiście książkę. Po tej "lekturze" ciężko trawiłam książkę i przez parę dni miałam problemy żołądkowe. To była dla mnie ważna lekcja. Postanowiłam, że nie będę jeść książek tylko je czytać. Nie znałam jeszcze liter więc męczyłam dorosłych by mi czytali. Zazwyczaj robiła to ta właśnie ciocia. Prawie co wieczór czytywała mi bajkę o zajączku z lusterka. Po paru miesiącach, kiedy znałam już tę historię na pamięć, pewnej nocy przyśnił mi się lustrzany zając. Był przerażający. Miał wielkie zębiska, brudne futro i... twarz cioci. Był to mój pierwszy koszmar senny jaki pamiętam. Od tamtej pory unikałam luster, zajęcy i bogu ducha winnej cioci. 
Z biegiem lat nauczyłam się czytać i odróżniać prawdę od fikcji. Lata nastoletnie upływały wśród powieści Dostojewskiego, studenckie "snobiły" Salingerem, Kosińskim czy Hessem. 
Czytanie kształtuje charakter i pozwala przetrwać jesień. Poprawia pamięć i koncentrację. Redukuje stres i poprawia nastrój. Już widzę transmisję obrad sejmu, gdzie każdy ma książkę w ręku. Ach co to byłby za kraj...              
   


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama