Szczegóły na plakacie:

Sportowym wydarzeniem imprezy będzie występ Mistrza Polski w trial/enduro Przemka Kaczarczyka. Sportowiec o sobie pisał: "Nazywam się Przemek Kaczmarczyk i od najmłodszych lat jestem związany ze światem dwóch kół. Swoją przygodę z motosportem rozpocząłem od trialu motocyklowego. Przez wiele lat brałem udział w rywalizacji Mistrzostw Polski w Trialu, czego zwieńczeniem było zdobycie przeze mnie tytułu Mistrza Polski w roku 2008."
Jego największe sukcesy:
2008 – Tytuł Mistrza polski Klasyfikacji Otwartej oraz Generalnej
2009 – dostałem się do finału najbardziej ekstremalnych zawodów Enduro na świecie Erzberg Rodeo w Austrii.
I reszta osiągnięć:
2004 – tytuł II Wicemistrz Polski w Klasie otwartej
2005 – Wicemistrz Polski w Klasie otwartej
2006 – zdobycie tytułu Mistrza Polski w Klasie otwartej oraz Wicemistrza Polski w Klasyfikacji Generalnej Drużynowe Mistrzostwa Świata we Francji VIII miejsca
2007 – Trial Narodów Anglia VI miejsce
2007 – Mistrz Polski Klasie Otwartej oraz Wice Mistrz polski Klasyfikacji Generalnej
2018 – Ukończenie Red Bull 111 Megawatt – 42 miejsce na ponad 1000 zawodników.
- 2021 – Zajęcie 3 miejsca w I rundzie Hard Enduro Germany Series w klasie Veteran
- 2021 – Zajęcie 3 miejsce w eliminacji Mistrzostw Świata Hard Enduro – Hero Challenge (klasa Expert Masters)

Na filmie: jeden z naszych startów w Człuchowie podczas Cafe Racer Sprint w klasie 40-60 KM. Impreza warta polecenia, w tym roku może też uda się wystartować. Warto dodać, że była to też premiera naszego nowego patentu na przewożenie motocykla na Pick-up. Wyciągarka za 200 zł, kilka pomysłów i motocykl wjeżdża na pakę pickpupa. Profesjonalne, szpanerskie rampy są ok, ale koszt ok. 10-15 tys. zł, żeby raz na rok zapakować motocykl. A nasz sposób sprawił nam dużo zabawy przy budowie, a sprawdził się znakomicie:

Rok temu odwiedziliśmy III Motopiknik. Nasze redakcyjne Moto Guzzi V7 Racer z 2015r wzięło nawet udział w paradzie, którą organizatorzy poprowadzili chyba najbardziej dziurawymi drogami w gminie. Chyba, że wszystkie są takie i innej trasy wyznaczyć się nie dało. Może to był świadomy zamysł, żeby pokazać że Łazy nie są gminą "mlekiem i miodem płynącą"? W tym roku jeżeli uda nam się wpaść do Łaz, to chyba damy azymut od razu na Zalew Mitręga. I w tym roku będzie to Honda Gold Wing Tour '50 Anniversary, w redakcji "na służbie" od września 2025















Napisz komentarz
Komentarze