Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 21:19
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

NASZE DZIECI Z DUBLINA

(Kroczyce) Ponad trzydziestka dzieci z polskiej szkoły w Dublinie odwiedziła Polskę, zwiedzając Kraków, Oświęcim, Malbork i Kopalnię Soli w Wieliczce. Wśród emigrantów są również dzieci pochodzące z Zawiercia. Część 8-dniowego pobytu spędzili na Jurze, z noclegiem w Kroczycach w Hotelu Magda. Iwona Siniarska, nauczycielka, której zawdzięczamy wizytę dzieci polskich emigrantów, pochodzi z Myszkowa, dlatego kilka dni dzieci polskich emigrantów spędziły właśnie na Jurze, za „bazę” obierając sobie Kroczyce. Ich pobyt w Polsce organizowała zawierciańska firma ALBATOUR. Spytaliśmy nasze polskie dzieciaki z Dublina, jak im się podoba w Polsce.
Podziel się
Oceń

(Kroczyce) Ponad trzydziestka dzieci z polskiej szkoły w Dublinie odwiedziła Polskę, zwiedzając Kraków, Oświęcim, Malbork i Kopalnię Soli w Wieliczce. Wśród emigrantów są również dzieci pochodzące z Zawiercia. Część 8-dniowego pobytu spędzili na Jurze, z noclegiem w Kroczycach w Hotelu Magda. Iwona Siniarska, nauczycielka, której zawdzięczamy wizytę dzieci polskich emigrantów, pochodzi z Myszkowa, dlatego kilka dni dzieci polskich emigrantów spędziły właśnie na Jurze, za „bazę” obierając sobie Kroczyce. Ich pobyt w Polsce organizowała zawierciańska firma ALBATOUR. Spytaliśmy nasze polskie dzieciaki z Dublina, jak im się podoba w Polsce.

 

Niektórzy choć mają po 12-14 lat, niewiele już pamiętają ze „starego” kraju. W Irlandii na co dzień chodzą do irlandzkich szkół, a w weekendy, co dwa tygodnie, do szkoły polskiej, prowadzonej przez Ministerstwo Edukacji. Jak sami mówią, irlandzka szkoła bardzo różni się od polskiej, choć na pierwszy rzut oka najbardziej widać: powszechne mundurki (pokazali się w nich w Polsce) i dominujący podział na szkoły żeńskie i dla chłopców.

 

Ola Mierzyńska ma mamę Irlandkę i tatę lekarza z Polski. Chodzi do polskiej szkoły (zajęcia odbywają się w weekendy), żeby uczyć się języka, którego niestety nie zna.

 

Agata Lanecka pochodzi z Bydgoszczy; od kilku lat mieszka w Irlandii: - Czuję się Polką, tu mam rodzinę, którą odwiedzam z rodzicami dwa razy w roku.

 

Inaczej Oskar Zagórski, który „wrósł” już w Irlandię, choć po polsku mówi, choć z akcentem, bardzo dobrze: - Czuję się Irlandczykiem! Ale po chwili dodaje: Tęsknię za rodziną, przyjaciółmi z Polski.

 

Sarah Michałek: - Chodzę do polskiej szkoły, aby nie zapomnieć ojczystego języka.

 

WRACAMY DZIEŃ PÓŹNIEJ!

„Dzięki” chmurze pyłu wulkanicznego z Islandii dzieciaki wróciły do Irlandii dzień później, dopiero 6 maja. Były baaardzo zadowolone, że zostają dłużej w Polsce. Co się im najbardziej podobało? W Hotelu Magda w Kroczycach opowiadają o spędzonych w Polsce 9 dniach.

 

POLSKA: DROGO I… CZYSTO!

Czysto? Pytam z niedowierzaniem (często mamy niestety okazję pisać o zaśmieconych lasach, dzikich wysypiskach i kurzu na ulicach), gdy dzieci twierdzą, że irlandzkie miasta, zwłaszcza Dublin są dużo brudniejsze niż polskie. Drogo: - Za lizaka złotówkę, gdy w Irlandii najwyżej 20 centów. Pamiątkowy brelok aż 5 zł, wyliczają razem.

 

Iwona Siniarska, nauczycielka z polskiej szkoły w Dublinie:-W Irlandii mieszkam od kilku lat, mam to szczęście, że mogę uczyć w polskiej szkole, która ma takie same problemy, jak szkoły w Polsce. To duża szkoła, ponad 800 dzieci od zerówki do 3 LO. Szkoła działa od 5 lat. Dzieci mamy pochodzące praktycznie z całej Polski. W mojej klasie jest np. rodzeństwo Dominik i Kamil Kipran pochodzący z Zawiercia.

Korzystając z okazji podziękuję firmie Albatour z Zawiercia, która perfekcyjnie zorganizowała nasz pobyt: bilety, noclegi, transport z lotniska, opieka przewodników.

 

W Kroczycach, podczas naszego spotkania z dziećmi i nauczycielami z Dublina zrodził się pomysł, aby współpraca szkoły z Dublina była bliższa. Nasza redakcja chętnie będzie patronować temu pomysłowi. Podstawówki i gimnazja współpracują w ramach Comeniusa (program wymiany młodzieży finansowany przez UE) ze szkołami z całej Europy. Więc dlaczego nie z polską szkołą w Dublinie?

 

W mailach do redakcji Kuriera Zawierciańskiego pobyt w Polsce tak opisują uczniowie PS Dublin:

 

Marta Gromczyńska: „Jestem uczennicą klasy 5a polskiej szkoły w Blackrock w Irlandii. Wycieczka, na którą pojechaliśmy zorganizowana została przez Iwonę Siniarską, naszą wychowawczynię, której jestem niezmiernie wdzięczna za podjęcie się tego niełatwego zadania. Wyjazd ten pozwolił mi na poznanie i zwiedzenie miejsc, o których do tej pory słyszałam tylko w telewizji, szkole lub od rodziców. Plan wycieczki obejmował m. in. pobyt w miastach szczególnie ważnych tj. Warszawa, Kraków, Toruń, Malbork, Częstochowa, a także zwiedzanie miejsc, które są symbolami polskiej tradycji, kultury i historii np. zamek na Wawelu, kopalnia soli w Wieliczce. Łazienki Królewskie, Jasna Góra, zamek w Malborku i wiele innych.

 

Najbardziej w pamięć zapadł mi Toruń, miasto Mikołaja Kopernika, miasto słynące z Krzywej Wieży, zamku krzyżackiego, licznych kościołów i zabytkowych kamienic oraz przepysznych pierników, których zapas przywiozłam do Irlandii, aby ich smak i zapach jak najdłużej przypominał mi o mojej Ojczyźnie, za którą tęsknię. Wycieczka była dla mnie wielkim przeżyciem, i choć powrót utrudniony był z powodu pyłu wulkanicznego i odwołanych lotów, nic nie zatrze moich wspomnień i radości z czasu spędzonego w Polsce. Dziękuję. Marta

 

Maciej Nowak: „Z moją klasą, bratem i wychowawczynią, Iwoną Siniarską, 27 kwietnia wyleciałem na wycieczkę do Polski. Towarzyszyły nam też trzy nauczycielki i parę osób z czwartej i trzeciej klasy. Spędziliśmy tam siedem dni na zwiedzaniu. Nauczyłem się tańczyć Poloneza. Byłem też na biegu rycerskim na Zamku w Malborku. Polegał on na wyszukiwaniu miejsc i rozwiązywaniu zagadek. Zostaliśmy podzieleni w grupy i w ten sposób zwiedziłem cały zamek. Bawiłem się świetnie na tej wycieczce. Na własne oczy zobaczyłem, jaka Polska jest piękna i ze smutkiem wróciłem do domu. W Irlandii tęsknię za rodziną i kolegami w Polsce, lecz już się przyzwyczaiłem do przebywania w tym otoczeniu. Poznałem okolice i lubię to miejsce.”

 

Więcej informacji o polskiej szkole w Dublinie na: www.polskaszkoladublin.org

Jarosław Mazanek


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama