Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 18:47
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

BZÓW ZNÓW WALCZY O SZKOŁĘ!

(Bzów, gm. Zawiercie) Mieszkańcy Bzowa niedługo cieszyli się spokojem. Jak bumerang, po 6 latach powrócił bowiem temat likwidacji Szkoły Podstawowej nr 14 – obecnie jedynego ośrodka życia kulturalnego w najdalej oddalonej od miasta dzielnicy. 13 grudnia, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, mieszkańcy Bzowa, z równie wielkimi emocjami jak te, które towarzyszyły całemu narodowi 30 lat temu, przybyli na spotkanie z prezydentem Ryszardem Machem. Rodzice, nauczyciele i mieszkańcy zapowiedzieli, że nie poddadzą się bez walki i zrobią wszystko, by uratować placówkę. Koncepcji na uratowanie szkoły pojawiło się ze strony mieszkańców wiele – począwszy od przejęcia jej przez fundację, aż po tak drastyczne środki jak odłączenie dzielnicy od Zawiercia.
Podziel się
Oceń

(Bzów, gm. Zawiercie) Mieszkańcy Bzowa niedługo cieszyli się spokojem. Jak bumerang, po 6 latach powrócił bowiem temat likwidacji Szkoły Podstawowej nr 14 – obecnie jedynego ośrodka życia kulturalnego w najdalej oddalonej od miasta dzielnicy. 13 grudnia, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, mieszkańcy Bzowa, z równie wielkimi emocjami jak te, które towarzyszyły całemu narodowi 30 lat temu, przybyli na spotkanie z prezydentem Ryszardem Machem. Rodzice, nauczyciele i mieszkańcy zapowiedzieli, że nie poddadzą się bez walki i zrobią wszystko, by uratować placówkę. Koncepcji na uratowanie szkoły pojawiło się ze strony mieszkańców wiele – począwszy od przejęcia jej przez fundację, aż po tak drastyczne środki jak odłączenie dzielnicy od Zawiercia.

 

24 listopada podczas zebrania dyrektorów, które odbyło się w Urzędzie Miasta dyrektorkę szkoły w Bzowie Annę Marzec poinformowano o zamiarze likwidacji placówki. Opracowana została już uchwała intencyjna, która jest pierwszym etapem procesu likwidacyjnego. W uzasadnieniu uchwały, jako argument podaje się wysoki koszt utrzymania szkoły, za przykład podając wyliczenia z 2010 roku. Według nich koszt utrzymania jednego ucznia w SP nr 14 wynosił 23,5 tys. zł natomiast w innych szkołach wahał się od niecałych 7 tys. zł do ponad 12 tys. zł.

 

- Pan prezydent w uzasadnieniu do uchwały podał koszty utrzymania ucznia. W naszej szkole jest jeszcze oddział „0” i oddział przedszkolny. Wynagrodzenie kucharek, pań sprzątających jest jednorazowe mimo, że wykonują pracę dla szkoły i przedszkola – mówią rodzice przedszkolaków i uczniów z Bzowa.

 

Mieszkańcy wystosowali do Rady Miasta i Prezydenta list, w którym wymienili liczne korzyści płynące z dalszego funkcjonowania szkoły:

- Szkoła Podstawowa nr 14 w Zawierciu jest jedynym i ostatnim ogniwem kultury, nauki i oświaty w dzielnicy Bzów po likwidacji: gminy, Miejskiego Domu Kultury, Państwowego Domu Dziecka. Jest to ośrodek kulturotwórczy, w którym odbywają się imprezy z udziałem lokalnych organizacji środowiskowych, mieszkańców. (…) Przez szereg lat nie zrobiono nic dla dzielnicy, co ułatwiłoby życie mieszkańców. Jakie zatem koszty ponosi Urząd Miasta dla dzielnicy Bzów, skoro nie ma tutaj nawet lekarza, stomatologa, poczty? Podejmowane są dalsze kroki mające na celu utrudnianie życia mieszkańców – likwidacja szkoły. (…) Wiele prac remontowo – porządkowych związanych z utrzymaniem placówki prowadzonych było we własnym zakresie z udziałem rodziców i organizacji lokalnych (OSP, KGW), z wykorzystaniem pieniędzy pozyskanych z organizacji imprez szkolnych, festynów rodzinnych oraz od sponsorów. Rodzice we własnym zakresie przygotowali pomieszczenie oddziału przedszkolnego, który wyposażeniem, estetyką nie różni się od innych przedszkoli. Jednak utworzenie drugiego oddziału nie uzyskało akceptacji władz miasta – czytamy w liście od mieszkańców.

 

Jeśli szkoła zostałaby zlikwidowana ponad 40 uczniów musiałoby dojeżdżać do innych szkół, najbliżej mieliby do Kromołowa. Mowa tu jednak tylko o uczniach, a do „czternastki” uczęszczają także dzieci z oddziału przedszkolnego i „zerówki”.

 

- Uczniowie klas V i VI dojeżdżający powyżej 4 km do szkoły skorzystają z autobusów, dzieci do klasy IV dojeżdżające powyżej 3 km mogą korzystać z dowozu przez gminę zaproponowanego. Rodzice mogą wybrać sobie inną szkołę na terenie miasta Zawiercia i do tego jesteśmy przygotowani, tak jak i również w przypadku przedszkolaków mają możliwość wyboru przedszkola, na które gmina przekaże środki finansowe – zapewnił prezydent.

 

Taki scenariusz wydaje się rodzicom jednak mało prawdopodobny. Zwłaszcza, że przyjęcie dziecka do innej placówki niż ta znajdująca się w „rejonie” nie jest wcale taką prostą sprawą, a znalezienie miejsca w publicznych przedszkolach na terenie gminy graniczy z cudem.

 

W najgorszej sytuacji są np. mieszkańcy Fugasówki (gm. Ogrodzieniec), którzy posłali swoje dzieci do Bzowa. Im nie będą przysługiwały żadne przywileje.

 

- Do Bzowa chodzi dwójka moich dzieci. Będę musiała wstawać z dziećmi o świecie i jechać dwoma autobusami, by dostać się do Kromołowa, a następnie czekać godzinę na autobus powrotny. Jestem osobą niepełnosprawną, więc stanowi to dla mnie jeszcze większy problem, zwłaszcza zimą, kiedy autobusy często nie jeżdżą - mówi pani Joanna.

 

- Od razu Pani odpowiem, że pani nie dostanie żadnych środków finansowych na przewóz dzieci – odpowiedział prezydent.

 

BYŁY DYREKTOR SZKOŁY: RYSIU, NIE IDŹ TĄ DROGĄ!

 

- W klasie II jest jedno dziecko. Wyobraźcie sobie egzamin szóstoklasisty z jednym uczniem. W takiej małej placówce trudno mówić o jakiś zajęciach pozalekcyjnych, nie mówiąc o zajęciach np. wychowania fizycznego – wyliczał Mach.

 

Takie argumenty do rodziców jednak nie przemawiają, bo ich zdaniem mała liczba uczniów w klasach sprawia, że dzieci osiągają lepsze wyniki w nauce i są traktowani przez nauczyciela indywidualnie. Całą sprawę związaną z zamiarem likwidacji szkoły mieszkańcy odczuli jako działanie za ich plecami, zwłaszcza, że prezydent wystąpił o opinię m.in. do związków zawodowych. Wątpliwości Bzowian wzbudza także kwestia zatrudnienia nauczycieli po ewentualnej likwidacji szkoły i przeznaczenie budynku.

 

- Pan podniósł powtórnie rękę na tę szkołę. Tu jest boisko, tu jest szereg organizowanych spotkań, których pan chce nas pozbawić. Po likwidacji szkoły pozbawi nas pan jeszcze domu strażaka i kościoła? Ja postrzegam pana jako człowieka, który podchodzi jakoś złośliwie do tych mieszkańców. Przecież to dzięki nim został pan prezydentem, a teraz pan chce zlikwidować ostatnią organizację kultury – mówił jeden z mieszkańców.

 

Za nielikwidowaniem szkoły ujął się także jej były dyrektor Tadeusz Płachetko.

 

 – Głosowaliśmy na pana. Mamy teraz prawo oczekiwać jakiegoś rewanżu. Jako były dyrektor szkoły bardzo pana proszę, nie likwidujcie tej szkoły. Niech ta placówka zostanie, bardzo o to pana prezydenta proszę. Parafrazując słowa A. Kwaśniewskiego: Rysiu nie idź tą drogą - prosił Tadeusz Płachetko, którego wypowiedź wywołała wśród zgromadzonych gromkie brawa.

 

Prezydent zapewnia, że uchwała intencyjna nie przesądza jeszcze o likwidacji, a jest zaledwie początkiem procedury zmian, która może prowadzić zarówno do zamknięcia szkoły, jak i do utworzenia szkoły społecznej.

 

- Jak znajdziemy inne rozwiązanie np. w postaci utworzenia przez rodziców fundacji czy stowarzyszenia gwarantuję przekazanie 100% subwencji na każdego ucznia i choć nie dostaję na to ani jednej złotówki, przekażę 75% średniej subwencji na przedszkolaka – zaproponował prezydent. Z dziennikarskiej rzetelności zaznaczymy, że prezydent obiecuje rodzinom to, do czego w przypadku powstania niepublicznej szkoły i przedszkola będzie zobowiązany przepisami. To nie żadna dobra wola, a ustawowy obowiązek prezydenta.

 

MILION POMYSŁÓW NA RATUNEK

 

Przejęcie części uczniów ze szkoły w Kromołowie, wynajem pomieszczeń szkolnych, otwarcie drugiego oddziału przedszkolnego, utworzenie fundacji, a nawet odłącznie Bzowa od gminy Zawiercie – to tylko niektóre propozycje mieszkańców dotyczące zwiększenia opłacalności szkoły dla gminy. Zawiązał się nawet Komitet Obrony Szkoły. Nauczyciele i rodzice, aby zyskać przychylność i poparcie zaprosili radnych do wizyty w szkole. Wiadomo już, że przeciwko likwidacji SP nr 14 będą głosować radni z Klubu Platformy Obywatelskiej.

 

- Jeśli rada będzie głosować „za” uchwałą intencyjną, zawiadomienie o likwidacji trafi imiennie do rodziców. Taka jest procedura, bo bardzo często były zarzuty, że rodzice nie wiedzieli – mówi naczelnik Wydziału Edukacji Andrzej Kaźmierczak.

 

Informacja trafi do rodziców, jednak tylko wtedy, jeśli ci zechcą ją odebrać od listonosza czy posłańca (w Szczekocinach rodzice nie przyjęli zawiadomień o zamiarze likwidacji szkoły i uchwałę uznano za nieważną).

 

Choć prezydent zapowiedział, że Rada Miejska będzie głosowała w intencji zamknięcia szkoły dopiero w styczniu, najbliższe obrady zaplanowane na 28 grudnia także mogą stać się miejscem walki o szkołę. Mówi się bowiem o kolejnych protestach.

Justyna Banach

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama