Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi F., w sprawie nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym w grudniu 2025 roku, informuje prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Wg opinii biegłego z zakresu kolejnictwa bezpośrednią przyczyną zdarzenia było niezastosowanie się przez Tomasza F. do wyświetlanego na semaforze sygnału „stój”, co zostało zarejestrowane przez kamerę zainstalowaną w pociągu. Według biegłego urządzenia sterowania ruchem kolejowym działały prawidłowo. Ponadto biegły stwierdził, że gdyby maszynista pociągu relacji Katowice-Gdynia Główna nie rozpoczął hamowania, doszłoby do zderzenia pociągów. Zaistniała sytuacja stworzyła realne i bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób oraz zniszczenia mienia w wielkich rozmiarach.
Prokurator przedstawił 57-letniemu Tomaszowi F. zarzut nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym, która zagrażała życiu lub zdrowiu wielu osób oraz zniszczenia mieniu w wielkich rozmiarach. Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i odmówił złożenia wyjaśnień. Tomasz F. nie był w przeszłości karany.
Zarzucane oskarżonemu przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat.
Znak "stój" na semaforze kolejowym oznacza, że pociąg musi zatrzymać się przed semaforem.
Sygnał S1 nakazuje zatrzymanie pociągu przed semaforem, a maszynista może go ominąć tylko w przypadku pisemnego rozkazu lub podania sygnału zastępczego.
Semafor SBL (Samoczynna Blokada Liniowa) umożliwia minięcie semafora po zatrzymaniu i podaniu sygnału "baczność".
W przypadku semafora oznaczonego dodatkowym wskaźnikiem, maszynista ciężkiego pociągu towarowego może minąć ten semafor bez zatrzymania.
Te sygnały są kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa ruchu kolejowego.

Napisz komentarz
Komentarze