Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 01:02
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Ford Ranger – plug-in hybrid kontra diesel

Przez lata utarło się przekonanie, że najlepsze źródło napędu dla auta użytkowego to wysokoprężna jednostka napędowa. Ale wraz z rozwojem motoryzacji i elektromobilności na rynku zaczęły pojawiać się nowe źródła napędu, w tym hybrydy typu plug-in, z możliwością ładowania baterii i jeździe w trybie czysto elektrycznym. Ford Pro w swojej ofercie ma już cztery takie modele, w tym najnowszego Forda Rangera PHEV. Czy ta całkowicie nowa konstrukcja odbiega w jakimkolwiek stopniu od tradycyjnego turbodiesla? A może wręcz przeciwnie – przewyższa go pod wieloma względami?
Ford Ranger – plug-in hybrid kontra diesel
Na zdjęciu: Ford Ranger plug-in hybrid udostępniony redakcji przez Frank-Cars Częstochowa
Podziel się
Oceń

Ford Ranger czyli pick up z osobną przestrzenią ładunkową to bez wątpienia auto użytkowe, które w wersji „podwójna kabina” ma także komfortową przestronną kabinę dla pięciu pasażerów oraz wyposażenie, którego nie powstydziłyby się luksusowe auta stricte osobowe. I nie ma znaczenia czy jest to diesel czy opisywany napęd typu PHEV.  

Przeczytaj nasz własny test i wrażenia z jazdy:

 

Podobnie jest w przypadku walorów eksploatacyjnych. Elektryczno-spalinowy napęd PHEV z możliwością jazdy tylko na napędzie elektrycznym stawia Forda Rangera Plug-In Hybrid wśród liderów w segmencie. Maksymalna masa holowanej przyczepy to rekordowe 3500 kg, a maksymalna ładowność do 1000 kg stawia ten na czele stawki wśród wszystkich dostępnych wersji tego modelu. 

Ale już np. system Pro Power Onboard zarezerwowany jest wyłącznie dla modelu PHEV. To mobilne źródło zasilania, dostępne w dwóch wersjach, dzięki któremu nie potrzebujesz generatora. Wersja 2,3 kW (10A) pozwala na ładowanie akumulatorów i większości narzędzi ręcznych, a wersja 6,9 kW (16A) pozwala zasilać także cięższy sprzęt, taki jak szlifierki, klimatyzatory czy kuchenki kempingowe.

Walory trakcyjne i terenowe 

Także walorami terenowymi model PHEV w niczym nie ustępuje topowym odmianom Rangera z napędami spalinowymi. Występujący w wersjach XLT, Witdtrak i Stromtrak oraz MS-RT wyposażony jest w rozbudowany system napędu na cztery koła e-AWD oraz 10-biegową automatyczna skrzynię. Dodatkowo dzięki systemowi zarządzania jazdą możemy dostosowywać ustawienia do aktualnych warunków na drodze i nawierzchni, po której podróżujemy. Pokrętło umożliwia nam wybieranie trybów jazdy: NORMAL, ECO lub SPORT podczas jazdy po utwardzonych, zwykłych drogach, TOW HAUL – gdy holujemy przyczepę, SLIPPERY – w przypadku jazdy po nawierzchniach nieutwardzonych oraz MUD/RUST lub SAND do poruszania się w warunkach stricte terenowych. 

To jednak nie koniec – aż cztery tryby pracy pozwalają na wybór jazdy pomiędzy napędem elektrycznym, benzynowym lub hybrydowym (kombinacja obu źródeł napędu).

Moc, dynamika i realne oszczędności

Nie licząc wyczynowej wersji Ranger Raptor to właśnie Ranger plug-in hybrid jest najmocniejszą odmianą w gamie modelowej. Benzynowa jednostka napędowa EcoBoost o pojemności 2.3 litra, mocy 188 KM i momencie obrotowym 412 Nm współpracuje tutaj z silnikiem elektrycznym o mocy 75 kW, co daje łączną moc 281 KM i rekordowy moment obrotowy 697 Nm, co jest wynikiem lepszym, od wysokoprężnej jednostki napędowej 3.0 V6 EcoBlue. Dodatkowo auto wyposażono w akumulator o użytkowej pojemności 11,8 kWh, dzięki któremu w trybie czysto elektrycznym możemy pokonać do 43 km. Ale prawdziwe oszczędności możemy poczuć w portfelu, gdy zdecydujemy się w pełni korzystać z napędu elektrycznego. W takiej sytuacji Ranger PHEV może zużywać średnio od 2,8 do 3,4 l/100 km. Ale nawet wtedy, gdy zdecydujemy się na jazdę z rozładowaną baterią auto zadowoli się średnio od 9,5 do 11,4 l/100 km, co biorąc pod uwagę moc, masę i dynamikę jazdy, jest wynikiem znakomitym.

Tak więc dobierając źródło napędu do swojego auta, warto zastanowić się czy przypadkiem to właśnie plug in-hybrid nie będzie najbardziej optymalnym wyborem w realiach zmieniającego się motoryzacyjnego świata. /na podstawie: materiały prasowe Ford/

wcześniej pisaliśmy:

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama