Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 20 stycznia 2026 07:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Czy na wymaz czeka się nawet 3 godziny na mrozie? SZPITAL: „SYTUACJA NIE MOGŁA MIEĆ MIEJSCA”

(Zawiercie) W piątkowe przedpołudnie, 21 stycznia, zadzwonił do nas zdenerwowany Czytelnik. Jak mówił, jego żona niedawno wróciła z zawierciańskiego szpitala, gdzie miała wykonany wymaz do przeprowadzenia testu na obecność koronawirusa. Wzburzony mężczyzna opisał nam, że jego żona marzła trzy godziny, czekając przed punktem pobrań, znajdującym się przy Szpitalu Powiatowym. O to, jak zorganizowany jest punkt i w jakich warunkach na wymaz oczekują pacjenci, zapytaliśmy przedstawicieli lecznicy. Twierdzą oni, że niemożliwe jest to, by we wskazanym dniu któryś z pacjentów czekał na wymaz od godziny 8.00 do 11.00.
Podziel się
Oceń

Około godziny 11.00 w piątek, 21 stycznia zadzwonił do naszej redakcji zdenerwowany mężczyzna. Jak mówił, przed chwilą do domu wróciła jego żona, która przez trzy godziny – od 8 do 11 czekała na pobranie wymazu do przeprowadzenia testu na obecność koronawirusa w punkcie przy Szpitalu Powiatowym w Zawierciu. Temperatura na dworze w ciągu dnia wynosi maksymalnie około zera stopni, a sytuacji nie poprawia też przejmujący wiatr. O to, w jakich warunkach na wymaz czekają pacjenci, zapytaliśmy rzecznika prasowego zawierciańskiego szpitala.

Punkt wymazów znajduje się pomiędzy parkingiem a budynkiem SOR-u, a czynny jest w dni robocze przez 6 godzin (od 8.10 do 14.10), a w weekendy przez 3 godziny dziennie (od 8.00 do 11.00). Wraz ze wzrostem liczby zachorowań na COVID-19, zwiększa się liczba pacjentów, u których wykonywane są wymazy. W piątek, 21 stycznia na wymaz przyszło o tej samej porze wielu pacjentów, co miało być powodem powstania kolejki.

- Aby skrócić maksymalnie czas oczekiwania na wymaz, biorąc także pod uwagę niekorzystne warunki atmosferyczne, dyrekcja szpitala zdecydowała o oddelegowaniu dodatkowych pracowników do punktu pobrań. Pozwoliło to w krótkim czasie pobrać wymazy od wszystkich oczekujących, dzięki czemu od ok. 11.00 badania odbywały się na bieżąco – przekazała nam jeszcze tego samego dnia Agata Kalafarska-Winkler, specjalista ds. współpracy z otoczeniem i zarządzania informacją dot. COVID-19 ze Szpitala Powiatowego w Zawierciu. Na dowód przesłała nam zdjęcie pacjentów czekających na wymaz, zrobione tego dnia o 11.38.

Dodaje, że sytuacja, jaką opisał nam Czytelnik nie mogła wyglądać tak, jak mężczyzna ją przedstawił: - (…) punkt jest czynny od 8.00, a więc pacjentka była jedną z pierwszych tego dnia. Tymczasem do godziny 11.00 obsłużone zostały także osoby, które przyszły po 9.00, czy 10.00.

W sumie tego dnia wymaz pobrano od 226 pacjentów. Na terenie szpitala nie jest możliwe zorganizowanie punktu wymazów tak, aby pacjenci mogli czekać w swoich samochodach i nie marznąć – do miejsca, gdzie jest punkt nie zostanie wpuszczonych kolejne kilkadziesiąt (lub więcej) aut, bo musi zostać zapewniony swobodny ruch karetek, które tamtędy przejeżdżają.

- Ze względu na potrzebę zachowania dystansu i zapewnienie bezpieczeństwa epidemicznego osobom oczekującym na wymaz wśród których są osoby zakażone i niezakażone nie ma również możliwości utworzenia poczekalni, gdyż gromadzenie pacjentów w ograniczonej, wspólnej przestrzeni znacznie zwiększałoby ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa – przekazuje A. Kalafarska-Winkler.

Od środy, 26 stycznia wydłużony o nieco ponad godzinę został czas pracy punktu wymazów w dni robocze, który teraz działa od 7.00 do 14.20. Wtedy, gdy pacjentów jest najwięcej, do punktu ma być oddelegowany dodatkowy pracownik, żeby praca szła szybciej.

- Zapewniamy, że nas pracownicy robią wszystko, by cały proces pobierania wymazu przebiegał jak najsprawniej. Trzeba mieć jednak świadomość, że liczba osób korzystających z punktu wymazowego jest obecnie jedną z najwyższych od początku pandemii, a każdy, nawet najlepiej zorganizowany punkt ma granice swojej wydolności – tłumaczy Agata Kalafarska-Winkler z zawierciańskiego szpitala. (es) Foto: Szpital Powiatowy w Zawierciu


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: abcTreść komentarza: niszczą więzy między ludźmi. Część rodziny, która się w to wciągnęła przestała się spotykać i kontaktować z pozostałą częścią rodziny... czy na pewno "tego chce Bóg"?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 12:21Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: GośkaTreść komentarza: To jest qrde sekta a nie mili ludzieData dodania komentarza: 13.01.2026, 09:20Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Generał TosiaTreść komentarza: Najlepsza to jest Ochrona na tym zakładzie. Biegać na alarmy typu ,,przytrzymanie drzwi" 😁. Z większą głupotą człowiek nie spotkał się w Życiu jak na tym nie poważnym zakładzie.Data dodania komentarza: 12.01.2026, 00:08Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: jjTreść komentarza: jak na owe czasy był to czyn wybitnie bohaterskiData dodania komentarza: 9.01.2026, 13:17Źródło komentarza: Z cyklu „Na kartach historii”: WSPOMNIENIE O POMNIKU ŻOŁNIERZY RADZIECKICH W ZAWIERCIU- BZOWIEAutor komentarza: marioTreść komentarza: co rusz dostają jakieś dotacje, a nie stać ich na zamontowanie głupich ekranów osłaniających od ulicy Myśliwskiej... żenadaData dodania komentarza: 7.01.2026, 07:55Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: TomTreść komentarza: po co się rozdrabniać, zróbmy po dwie kopalnie, wtedy będzie 60mln dla każdego, a miasta będą mlekiem i miodem płynąceData dodania komentarza: 16.12.2025, 08:14Źródło komentarza: Zawiercie szuka pieniędzy na budowę hali. Myszków nie wie jak sfinansować basen na Dotyku Jury. Kopalnia to dla każdego z miast przynajmniej 30 mln rocznie
Reklama
Reklama