Gdy informowaliśmy równo rok temu, że nie tylko lekarz Wojciech P. ma nowe zarzuty karne, ale również Beata J-B, która miała mu pomagać w unikaniu odpowiedzialności karnej we wcześniejszym procesie (Wojciech P. został później prawomocnie skazany) nie było pewne czy zarzuty nie obejmą kolejnych osób. Dopytywaliśmy więc w prokuraturze o to śledztwo z pewną regularnością. Zarówno Wojciech P. jak i Beata J-B już ponad rok mają status podejrzanych, a przestępstwa im zarzucane są poważne. Teraz, gdy ponownie spytaliśmy czy to śledztwo nie zmierza ku końcowi, prokurator Piotr Wróblewski z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie potwierdził 7 maja, że śledztwo „jest na końcowym etapie i można się spodziewać jego zakończenia na koniec maja”.

Co to oznacza? Oczywiście hipotetycznie jest możliwe, że śledztwo zostanie umorzone, ale po trwającym tak długo postępowaniu przygotowawczym i postawieniu zarzutów karnych dwóm znanym osobom, lokalnym politykom (Wojciech P. to były polityk) i lekarzom, czyli osobom wykonującym zawód zaufania publicznego, raczej możemy się spodziewać, że prokuratura informując o planie zakończenia śledztwa ma na myśli skierowanie do Sądu aktu oskarżenia.
Myszkowska/Kurier poleca motocyklistom:
Przypomnijmy więc co wiemy o zarzutach dla Wojciecha P. i Beaty J-B:
„W poniedziałek 31 marca na polecenie Prokuratury Okręgowej w Częstochowie został zatrzymany pod zarzutem korupcji i fałszowania dokumentów były starosta myszkowski Wojciech P.” -pisaliśmy w kwietniu 2025 roku. Wojciech P. po ponad 48 godzinach od zatrzymania wyszedł na wolność. Sąd nałożył wtedy wobec niego dozór policyjny, obowiązek stawiania się dwa razy w tygodniu na policji. Ma zatrzymany paszport oraz zakaz opuszczania kraju. Sąd wydał też zakaz zbliżania się, kontaktowania w jakikolwiek sposób do osób, które też pojawiają się w toczącym się śledztwie. Wojciech P. aby nie trafić do aresztu musiał wpłacić 200.000 zł poręczenia majątkowego. Wpłacił.
Historia działalności przestępczej Wojciecha P. jest niewiele krótsza, niż jego kariera polityczna.
Był posłem do Sejmu przez niepełną kadencję w latach 2005-7. Do Sejmu dostał się z listy Platformy Obywatelskiej a wcześniej, od 2002 roku był radnym w Myszkowie i Przewodniczącym Rady Miasta Myszkowa. Jego kariera poselska załamała się po tzw. „sprawie posłanki Sawickiej” w której Wojciech P. nie miał żadnych zarzutów, ale został usunięty z PO. W 2007 roku jeszcze kandydował do Sejmu z list PO, ale partia już w trakcie wyborów wycofała poparcie. Wojciech P. posłem nie został.
Późniejsze lata to już jego współpraca z Prawo i Sprawiedliwość. W tych latach zaczęły się też jego kłopoty z prawem, które paradoksalnie, zaczęły się od konfliktu z Gazetą Myszkowską. Pisaliśmy o niejasnościach jakie dostrzegliśmy w oświadczeniach majątkowych Wojciecha P. w czasie gdy był Starostą Powiatu Myszkowskiego. Chodziło m. in. o zakup samochodu Toyota Land Cruiser, którego nie wpisał do oświadczenia majątkowego za rok 2011. Pisaliśmy o tym w 2013 roku. Sprawa była nawet badana przez prokuraturę, ale nikomu nie postawiono zarzutów. Wojciech P. wytoczył proces naszej redakcji, ale strony szybko zawarty ugodę. My jednak w tym czasie badaliśmy już inne podejrzenia, że Wojciech P. mógł wykonywać działalność gospodarczą „na czarno”, świadcząc usługi w NZOZ Światowit.
To długa historia dziennikarskiego, a później prokuratorskiego śledztwa, które zostało wszczęte na podstawie dowodów zebranych przez naszych dziennikarzy. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie uznała wtedy nasze materiały za tak wiarygodne, że postawiła Wojciechowi P. zarzuty karne, a docelowo oskarżyła. Proces zakończył się jednak skandalicznym wyrokiem. Sąd warunkowo umorzył postępowanie karne, co w apelacji odbiło się echem w zdaniu odrębnym wygłoszonym i ogłoszonym przez sędziego Adama Synakiewicza. Później był to jeden z represjonowanych sędziów. Represjonowanych za obronę praworządności i niezawisłości sędziowskiej w ciemnych czasach Ziobryzmu.
Ten okres i kolejne udowodnione Wojciechowi P. przestępstwa podsumowaliśmy w artykule:
WOJCIECH P. LEKARZ, BYŁY STAROSTA. CIĄGLE TE SAME PRZESTĘPSTWA?
Opublikowany 28 maja 2025 roku jest dostępny na naszych portalach. We wstępie pisaliśmy:
„Kradnie publiczne pieniądze, fałszuje dokumentację medyczną, podaje nieprawdziwe dane o swoich dochodach w oświadczeniach majątkowych, zarabia „na lewo” na badaniach kandydatów na kierowców. A! Handluje rogiem ginącego gatunku nosorożca białego, po dewizowym polowaniu w RPA. To w wielkim skrócie lista przestępstw popełnionych, za które Wojciech P. został osądzony, uznany za winnego, choć w dwóch procesach (oświadczenia majątkowe i handel rogiem nosorożca) sądy traktują go wyjątkowo łagodnie, warunkowo umarzając postępowanie karne. Wyrok skazujący i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata Wojciech P. usłyszał dopiero w lutym 2023 roku, wyrok uprawomocnił się 6 czerwca 2023”
10 MIESIĘCY W ZAWIASACH ZA 64 PRZESTĘPSTWA
Sąd Okręgowy w Częstochowie wyrokiem z 6 czerwca 2023 utrzymał w całości wyrok skazujący dla Wojciecha P., radnego Rady Powiatu Myszkowskiego, do niedawna Naczelnego Lekarza Szpitala w Myszkowie. 23 lutego 2023 Sąd Rejonowy w Myszkowie uznaje Wojciecha P. za winnego popełnienia 64 przestępstw polegających na fałszowaniu dokumentacji medycznej i wyłudzaniu środków na szkodę Narodowego Funduszu Zdrowia. Wojciech P. został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem wykonania kary na okres 2 lat. Czyli mniej więcej rok temu dopiero zakończył się okres zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności. W tym czasie Wojciech P. miał już kolejne zarzuty karne, które jak się okazuje, niedługo poźniej objęły też jego wspólniczkę, Beatę J-B.. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie zarzuca jej, że utrudniała ostatni proces karny Wojciecha P. wystawiając fałszywe zaświadczenie lekarskie dla świadka w procesie. Świadek dzięki temu uniknęła przesłuchania, a termin rozprawy trzeba było przełożyć.
Zarzuty jakie ma Wojciech P., wg stanu na maj 2026: 31 marca 2025r. Wojciech P. został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał dziewięć zarzutów. Najpoważniejsze to przyjmowanie łapówek od pacjentów w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie.
Ciekawa kariera: od posła PO do łapówkarza
W 2005 r. Wojciech P. kandydował do Sejmu z list Platformy Obywatelskiej. Nie dostał się do Sejmu, ale w trakcie kadencji, zastępuje w Sejmie ówczesnego posła Edwarda Maniurę, który został burmistrzem Lublińca. Jesienią 2007 r. było o nim głośno po publikacji taśm związanych z rzekomą korupcją byłej posłanki PO Beaty Sawickiej i choć w tej aferze nie miał zarzutów, Donald Tusk usuwa go z Platformy Obywatelskiej. W wyborach parlamentarnych w 2007 PiS, sam Jarosław Kaczyński wykorzystuje jego nazwisko jako przykład, rzekomo skorumpowanego lekarza. W 2007 roku była to cyniczna gra lidera PiS, choć lata 2012-25 pokazują, że Wojciech P. faktycznie kombinował na liczne sposoby. Od co najmniej 2013 roku ciągle jest podmiotem różnych śledztw, a wszystko zaczęło się od dziennikarskiego śledztwa naszej gazety, gdy badaliśmy jego oświadczenia majątkowe. Wtedy wykryliśmy, że przyjmował „na lewo” jako lekarz pieniądze za badania kierowców. Co potwierdziła prokuratura, a później sąd. Wojciech P. w dwóch procesach zostaje uznany winnym części zarzucanych mu czynów, ale Sąd umarza postępowanie karne. Wyrok skazujący usłyszał dopiero w trzecim procesie, gdy ze sprawy o podawanie nieprawny w oświadczeniach majątkowych, sprawy ukrywania dochodów za wystawianie zaświadczeń dla kierowców Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wyłącza do osobnego śledztwa zarzuty fałszowania dokumentacji medycznej i wyłudzania środków z NFZ za fikcyjne jak się okazało wizyty lekarskie. Sąd Rejonowy w Myszkowie 23 lutego 2023 roku uznaje go winnym popełnienia 64 przestępstw i wymierza karę w zawieszeniu 10 miesięcy pozbawienia wolności.
WIOSNA 2025: lewe badania dla kierowców, poplecznictwo, łapówki
Po zatrzymaniu lekarza Wojciecha P. 31 marca 2025r i postawieniu mu szeregu zarzutów karnych ujawniliśmy rodzaj i czas popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Prokuratura twierdzi, że zgromadziła dowody, że wystawiał zaświadczenia lekarskie dla kandydatów na kierowców nawet ich nie widząc. Do przestępstw miało dojść lutym i marcu 2023r., Wojciech P. miał wystawić takie zaświadczenia dla 6 osób. Warto przypomnieć, że taki sam zarzut był mu stawiany wiele lat temu, gdy to nasi dziennikarze zgromadzili dowody na ten temat.
Wojciech P. obecnie ma też zarzut poplecznictwa, czyli nakłaniania do popełnienia innego przestępstwa. Do połowy 2023 toczył się jego wcześniejszy proces karny. Ten w którym w czerwcu 2206 został prawomocnie skazany za popełnienie 64 czynów karalnych. To w tym procesie nagle zostaje odwołana rozprawa z dnia 24 listopada 2022 roku. Powodem jest nieobecność świadka Terasy M. To od początku był dziwny proces. Gdy akt oskarżenia wpłynął do Sądu Rejonowego w Myszkowie, długo nie wyznaczano sędziego i terminu pierwszej rozprawy. Później wiele rozpraw było nagle odwoływanych. 24 listopada 2022 też byliśmy w sądzie, w celu relacjonowania procesu, ale do rozprawy nie doszło. Świadek Teresa M. się rozchorowała, a przynajmniej tak wynikało z zaświadczenia lekarskiego wystawionego dzień przed rozprawą, 23 listopada 2022 roku. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie w związku z tym zaświadczeniem lekarskim właśnie postawiła Wojciechowi P. zarzut poplecznictwa w celu utrudnienia toczącego się procesu. Miał on namówić innego lekarza do wystawiania o rzekomej chorobie świadka Teresy M., w procesie w którym to Wojciech P. występował jako oskarżony.
Już wtedy, w kwietniu 2025 prokuratura nie wykluczała, że zarzuty może też usłyszeć lekarka, która wystawiła, wg prokuratury „lewe” zwolnienie. I tak się stało.
LEKARKA, PRZEWODNICZĄCA RADY POWIATU Z ZARZUTAMI. GROZI JEJ DO 8 LAT WIĘZIENIA
-pisaliśmy 29 maja 2025.
Lekarką która wystawiła -zdaniem prokuratury fałszywe co do okoliczności- zaświadczenie lekarskie jest Beata J-B. W maju 2025 pisaliśmy, że podejrzana nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Jesienią 2024 roku podejrzana zdobyła mandat radnej Rady Powiatu w Myszkowie. Pełni też funkcję Przewodniczącej Rady Powiatu w Myszkowie. Gdy fakt postawienia radnej stał się powszechnie znany, wysłaliśmy jej pytania, czy zrezygnuje z mandatu (nie zrezygnowała) oraz czy zrezygnuje z funkcji Przewodniczącej Rady Powiatu (nie zrezygnowała). Radna nie odpowiedziała na nasze pytania. Opozycja (Koalicja Obywatelska, Lewica) próbowała ją odwołać ze stanowiska, ale obronili ją radni związani z PiS. Beata J-B z zarzutami karnymi dalej jest radną i Przewodniczącą Rady Powiatu w Myszkowie. Czy coś się zmieni z końcem maja?
Prokuratura zapowiada zakończenie do końca maja śledztwa w którym zarzuty karne ma Wojciech P., który przyznał się do przyjmowania łapówek i wystawiania badań kandydatom dla kierowców bez ich oglądania. Nie przyznaje się do postawionego zarzutu lekarka Beata J-B. Chodzi o przestępstwo zagrożone karą nawet 8 lat pozbawienia wolności dla lekarki. Choć prokuratura tego nie potwierdza, zakończenie śledztwa to zwykle oznacza skierowanie do sądu aktu oskarżenia. Prawie na 100% właśnie tak będzie w tej sprawie, zwłaszcza, że Wojciech P. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Nie przyznaje się Beata J-B.

Warto przypomnieć, że NZOZ Światowit, czyli przychodnia należąca do brata podejrzanej, przewijała się przez wiele lat w kontekście zarzutów wyłudzania środków z NFZ za fikcyjne usługi medyczne. Kilku lekarzy zostało skazanych, dwóch zmarło. Jeden gdy miał już postawione zarzuty karne, więc prokuratura musiała umorzyć wątek śledztwa w jego sprawie. Drugi z lekarzy, który mógł usłyszeć zarzuty karne, ginekolog i ówczesny właściciel przychodni, zmarł jeszcze wcześniej. Ale NZOZ „Światowit” i tak zwracał w wyniku kilku postępowań co najmniej dziesiątki tysięcy złotych które Śląski NFZ zakwestionował jako badania i usługi medyczne które nigdy w tej przychodni nie były wykonane.
Sprawa sięga co najmniej 2014 roku kiedy w artykule „Z.I.P. POSTRACH NIEUCZCIWYCH LEKARZY” opisaliśmy ten proceder.
Pani Ewa tak opisała nam co zawierał jej ZIP: -”W moim ZIP-e widać, że przychodnia wykazała, że udzielono mi 5 razy porad w poradni ginekologiczno- położniczej, choć nigdy nie byłam tam u ginekologa. Moim ginekologiem jest inny lekarz w Przychodni na Partyzantów (Światowid). Miałam też 3 razy korzystać z Poradni Profilaktyki Chorób Piersi. Nigdy u nich w tej poradni nie byłam. Z mojego ZIP wynika, że chodziłam do ginekologa dzień po dniu.” Późniejsze śledztwa i procesy karne wykazały, że do wpisywania fikcyjnych świadczeń medycznych w kartach pacjentów dochodziło w NZOZ Światowit. Zarzuty były jednak stawiane zatrudnionym w prywatnej przychodni lekarzom. Przychodnia należąca do rodziny dzisiaj podejrzanej w innej sprawie lekarki i radnej powiatowej Beaty J-B poniosła jedyne odpowiedzialność finansową. Firma musiała zwracać pieniądze do NFZ.
Przypominamy inne ważne teksty:
Wybryki innych ludzi związanych z PiS:
I zawsze ta sama przychodnia:
To jeden z artykułów od którego wszystko się zaczeło:













Napisz komentarz
Komentarze