Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 16 marca 2026 23:10
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

LEKARZ NA MISJI OKAZAŁ SIĘ POSPOLITYM OSZUSTEM

(Niegowa, Łazy) W internecie poznajemy obcokrajowca. Jest lekarzem na misji – w Afganistanie lub Syrii. Poznajemy się bliżej, korespondując przez kilka tygodni lub kilka miesięcy. Czasami mężczyzna proponuje, że zwiąże się z nami, gdy wróci z misji. Za każdym razem w tej historii powtarza się jeden element – obcokrajowiec chce nam wysłać paczkę. A w niej najczęściej dolary. Spora kwota. Kto by się na to nie zgodził, prawda? Podajemy swój adres i mamy zapłacić za przesyłkę. Ups, coś jest nie tak z paczką. Trzeba dopłacić. Więc dopłacamy – w końcu mamy otrzymać dolary, czasami też jakieś ważne dokumenty. I gdy już stracimy kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych (albo więcej) orientujemy się, że nasz „znajomy” to oszust. Metoda stara jak świat, ale wciąż działa na kobiety.
Podziel się
Oceń

Kobieta mieszkająca w Niegowie poznała brytyjskiego chirurga, który pracuje na kontrakcie w Somalii. 45-latka nawiązała znajomość z mężczyzną na początku roku za pomocą komunikatora internetowego. W ciągu kilku miesięcy mężczyzna wzbudził zaufanie w kobiecie. Internetowy znajomy napisał, że wyśle do niej paczkę. Miało w niej być pół miliona dolarów i wartościowe dokumenty. Twierdził, że chce komuś przekazać te rzeczy, bo firma kurierska likwidowała swój punkt w miejscu, w którym rzekomo przebywał mężczyzna. Lekarz zapewniał, że odbierze swoje rzeczy, gdy wróci z Somalii. Aby odebrać paczkę, 45-latka miała pokryć koszty wysyłki. Na maila otrzymała od swojego „znajomego” potwierdzenie o nadaniu przesyłki.
- 45-latka zaciągnęła dwa kredyty, aby pokryć koszty. Pojawiła się jednak przeszkoda z dostarczeniem przesyłki, która wymagała kolejnej, jeszcze większej opłaty – relacjonuje myszkowska policja. 
Ostatecznie kobieta nie otrzymała paczki z dolarami. Zorientowała się, że została oszukana, gdy przelała na konto mężczyzny 140 tysięcy złotych.
Bardzo podobne zdarzenie miało miejsce w Łazach. 50-letnia kobieta przed miesiącem poznała przez Internet lekarza wojskowego ze Stanów Zjednoczonych, który przebywa na misji w Afganistanie. Mężczyzna wzbudził zaufanie 50-latki z Łaz i zaproponował jej, że mogą zostać parą, gdy on wróci z misji. Twierdził, że ma nastoletnią córkę, która też korespondowała z 50-latką. Mężczyzna poprosił, by kobieta przechowała jego rzeczy osobiste i pieniądze. W razie jego śmierci, łazowianka miałaby przekazać te rzeczy córce „amerykańskiego lekarza”.
Na maila kobieta otrzymała potwierdzenie nadania paczki. Znalazła się tam też informacja o konieczności opłacenia przesyłki. Żeby pokryć koszty, 50-latka wzięła kredyt. Niestety, wystąpiły jakieś problemy z dostarczeniem paczki – trzeba było dopłacić. I w tym momencie kobieta zorientowała się, że dała się nabrać. Straciła 15 tysięcy złotych.
- Kolejny raz ostrzegamy przed łatwowiernością przy zawieraniu wirtualnych znajomości. Przestrzegamy również przed wysyłaniem nieznajomym osobom pieniędzy, przekazywania swoich danych osobowych, czy informacji o kontach bankowych lub polisach ubezpieczeniowych. Bądźmy czujni i nie dajmy się nabrać oszustom! – przekazuje Komenda Powiatowa Policji w Zawierciu. 
(es) Foto: KPP Zawiercie


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama