Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 7 marca 2026 01:01
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Ludzie spokornieli

(Zawiercie)Po ogłoszeniu epidemii, Polacy masowo ruszyli na zakupy. Najbardziej pożądane towary lawinowo drożały. Niektóre produkty, jak drożdże, czy papier toaletowy stały się deficytowe. Oprócz utrzymania ciągłości dostaw, sklepy musiały zadbać także o bezpieczeństwo epidemiologiczne.
Podziel się
Oceń

- Ten pełen wyzwań czas wymaga od nas wszystkich podejmowania niestandardowych działań oraz decyzji. Oprócz ważnego celu, jakim jest zapewnienie dostępności artykułów spożywczych i przemysłowych, bardzo istotne jest również szczególne dbanie o bezpieczeństwo i zdrowie ponad 20 tysięcy pracowników Lidl Polska oraz naszych klientów... – mówiła Aleksandra Robaszkiewicz, szefowa komunikacji korporacyjnej Lidl Polska.
Przy kasach sieci „Lidl” niedawno pojawiły się ekrany ochronne wykonane z plexi, a na podłogach oznaczono bezpieczne odległości (1-1,5m) między osobami stojącymi w kolejce. W momentach wzmożonego ruchu ograniczono liczbę klientów w sklepie. Dla większego bezpieczeństwa pracowników i klientów, godziny funkcjonowania sklepów skrócono do godziny 21:00. Ograniczono bezpośrednie kontakty personelu wprowadzając podział na mniejsze grupy. Dla ciągłości działania placówek wprowadzono dla pracowników system krótkich przerw między-zmianowych. W każdym sklepie i biurze tej sieci, pracownicy korzystają z podajników ze środkami dezynfekcyjnymi oraz płynami antybakteryjnymi. Seniorzy znajdujący się w grupie podwyższonego ryzyka są obsługiwani przez kasjerów priorytetowo. Sieć udostępniła kasy pierwszeństwa: wolontariuszom, pracownikom sektora opieki medycznej (lekarzom, pielęgniarkom i pielęgniarzom, ratownikom medycznym) oraz przedstawicielom pozostałych służb (strażakom, policjantom, żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej, czy strażnikom miejskim) niosącym pomoc osobom starszym lub przebywającym na kwarantannie. 
Natomiast jak wygląda handel w sieci „Biedronka” zapytaliśmy Starszego Menedżera Sprzedaży p. Sebastiana Janika odpowiedzialnego m.in. za sklepy „Biedronka” w Zawierciu:  
KZ: Tuż przed ogłoszeniem epidemii Polacy ruszyli na zakupy gromadząc zapasy. Zabrakło wielu produktów niezbędnych do przetrwania w izolacji. Jak sieć poradziła sobie z dostawami?
Sebastian Janik: -W tej nowej sytuacji dokładamy wszelkich starań, by zapewnić klientom stały dostęp do produktów spożywczych i higienicznych, ale nadal - tak jak na co dzień – w korzystnych cenach. Należy też jasno zaznaczyć, że sklepy naszej sieci pozostają otwarte dla naszych klientów, a dostawy do nich realizowane są na bieżąco.
KZ: Jakie ograniczenia sanitarne stosuje sieć dla klientów, a jakie zabezpieczenia dla personelu sklepu? 
-Sieć „Biedronka” wprowadza w swoich sklepach wiele specjalnych rozwiązań, także w placówkach w Zawierciu. Dotyczą one bezpieczeństwa pracowników i klientów, uwzględniają także potrzeby osób starszych, szczególnie narażonych na kontakt z innymi podczas zakupów. Sklepy, w tym te zawierciańskie, wprowadziły m.in. oznaczenie odległości 1 metra na podłogach w strefie kas i wywiesiły informacje o używaniu rękawiczek jednorazowych przy stoiskach z pieczywem, pracownicy ochrony dbają zaś o to, by na sali sprzedaży przebywało jednocześnie nie więcej osób niż jest przewidziane dla danego sklepu, w zależności od jego powierzchni. Zmieniliśmy też godziny pracy: obydwie placówki w Zawierciu działają w godzinach 7:00-21:00. Kolejnym rozwiązaniem jest przerwa techniczna od 13:30 do 14:30, która ułatwia bezpieczne przeprowadzenie zmiany. Pracownicy sieci „Biedronka” już wcześniej zostali wyposażeni w niezbędne informacje dotyczące zasad bezpieczeństwa – w sklepach pojawiły się plakaty, uruchomiono również specjalną infolinię. Już teraz osoby zatrudnione w sklepach mają też dostęp do żeli dezynfekujących, a na zapleczach od dawna są certyfikowane mydła mające właściwości dezynfekujące. Aby jeszcze bardziej podnieść komfort ich pracy, sieć udostępniła kasjerom jednorazowe maseczki i rękawiczki. 
KZ: Rząd apelował, by seniorzy starali się nie wychodzić z domów, jednak czasem jest to niemożliwe. Czy ta grupa klientów może liczyć na szybszą obsługę?
-Dbamy też o ochronę osób starszych, dlatego w pierwszej godzinie funkcjonowania sklepów, także w Zawierciu, seniorzy mogą wejść do nich w pierwszej kolejności.
„Carrefour” wprowadził jednorazowe rękawiczki przy wejściu i stanowiska z płynem do dezynfekcji rąk. Stacje odkażające ma też „Kaufland”. Tam personel ubrany w jednorazowe fartuchy obsługuje wyłącznie w rękawiczkach. W mniejszych marketach ograniczono liczbę klientów do 5. 
Jak mówi kierowniczka mniejszego sklepu: -Klienci coraz częściej przychodzą w maskach na twarzy i rękawiczkach ochronnych. Robią zakupy średnio raz w tygodniu zostawiając dzieci w domach. Niestety wciąż sporą grupę naszych klientów stanowią seniorzy. Pomimo, że sytuacja jest nerwowa, mniej jest awantur w sklepie, bo... ludzie spokornieli. Są zdyscyplinowani stosując się do wprowadzonych ograniczeń.- 
Niestety są też takie sklepy, w których nie są stosowane żadne ograniczenia i zabezpieczenia o czym możemy przeczytać w sieci: -W Myszkowie w sklepie „M...” obecnie w dobie koronawirusa brak jakichkolwiek środków ostrożności, Brak ostrzeżeń o koniecznych odległościach, brak ograniczeń klientów, brak ogólnych inf. o panującym wirusie jak gdyby tego sklepu to nie dotyczyło- 
Polacy chcą być chronieni i jak widać nawet się tego domagają. Wielu z nich nie posiada maseczek, czy rękawiczek, które dawno zniknęły z aptek. Nie ma również płynu dezynfekującego. Robią zakupy by przetrwać, ale się boją, że wraz z towarem przyniosą do domu chorobę. Media szczegółowo informują o obowiązkach sanitarnych nałożonych na placówki handlowe, by pomieszczenia handlowe były czyste i higieniczne, a powierzchnie dotykowe takie, jak: kasy samoobsługowe, blaty, lady i stoły, klamki, włączniki światła, telefony, klawiatury, terminale płatnicze, wózki i koszyki, regularnie dezynfekowane. Jeżeli nie są, a klienci nie zachowują w kolejce dystansu, lepiej pójść do innego sklepu niż narażać się na zakażenie. 
Z moich obserwacji wynika, że klienci nie szukają kontaktu między sobą - nawet zamiast minąć się na ulicy wolą przejść na drugą stronę. I dobrze!


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platynyAutor komentarza: AdamTreść komentarza: Budżet obywatelski z pulą 1,5 mln zł to realna możliwość realizacji projektów infrastrukturalnych. Warto rozważyć inwestycje w nowe wiaty przystankowe z ławkami. Firma Artbud Jan Lachowski z Bydgoszczy oferuje kompleksowe rozwiązania w tym zakresie.Data dodania komentarza: 8.02.2026, 17:37Źródło komentarza: Zawierciański Budżet Obywatelski 2026 na 2027 rok
Reklama
Reklama
Reklama