"W Łazach wcale nie lepiej. Pod płotem worki z butelkami już kilka lat. Trawą przerosły. A przed główną bramą tylko sławojkę postawić bo zbiorniki na śmieci już są"- pisze Leszek Olesik w komentarzu do artykułu: Chrystus na śmietniku.
Cmentarz jako miejsce pochówku zmarłych jest miejscem można powiedzieć zorganizowanego rozkładu. Dlatego chcą zaprzeczyć ludzkiemu przemijaniu, że skończymy wszyscy w grobach, gdzie na pewno nie wyglądamy ładnie, gdy już w nim troszkę poleżymy, staramy się jakoś tę przykrą oczywistość oszukać, upiększając groby, a cmentarze niektóre słynne metropolie, stają się dziełami sztuki, zabytkami. Niektóre nawet zdobywają popularność wśród turystów.
Cmentarz w Łazach jest inny, tu gospodarz nekropolii daje mam do zrozumienia, że rozpadniemy się pod ziemią tak samo, jak wszystko co na powierzchni. Jeżeli denerwowały nas sterty nie usuwanych na czas śmieci przed cmentarzem uznawanym za główny w Myszkowie i nieestetyczny handel na wszystkich trawnikach wokół wejścia, to Łazy, ich nekropolia są klasą samą dla siebie.


Do cmentarza od ulicy oczywiście Cmentarnej prowadzi alejka, która pozwala się powoli zaznajomić z miejscem. Jest tylko jedno stoisko z kwiatami. Skromne. Sprzedawca chroni się przed aurą niekorzystną, w rozpadającej się budzie. Takiej jak kiedyś wyglądały kioski z prasą i papierosami. Wkłady do zniczy można kupić w automacie, o ile działa. Nie sprawdzaliśmy. Obok leży za to interesująca sterta śmieci. Wyraźnie leży tu długo, to nie jest efekt porządków przez Wszystkich Świętych.

Brama wejściowa jak z horroru
Brama wejściowa na cmentarz w Łazach widać, że była w przeszłości piękna. Teraz to rozpadająca się budowla, która zdaje się do nas krzyczeć z daleka: rozwalę się dzisiaj, najpóźniej jutro! Jest za to pełno tabliczek, aby śmieci zabrać ze sobą do domu a najlepiej ograniczyć się z plastikowymi kwiatami i zniczami. Wejście na cmentarz to właściwie brama ze śmieci. Jaj już się wejdzie, warto się odwrócić i spojrzeć na zewnątrz przez boczne wejście zwieńczone ostrym łukiem. Jedyny widok to... śmieci.






Wielkie oburzenie wywołał widok krzyża na śmietniku cmentarza w Myszkowie, przy ul. Sikorskiego (Parafia p.w. Św. Stanisława BiM). W Łazach stare zbędne krzyże nie wiadomo na co czekają. Krzyż z Myszkowa niektórzy chcieli ratować, odnawiać, ale ponieważ śmieci po publikacji naszego artykułu szybko zniknęły, więc i krzyż pewnie wylądował na którymś składowisku odpadów komunalnych. Dla wszystkich, którzy mają jeszcze chęć i chrześcijański zapał do ratowania krzyża z opresji, mamy dobrą wiadomość: Łazy, na prawo od rozpadającej się głównej bramy wybór krzyży wszelakich! Metalowe, drewniane, z Chrystusem lub skromniejsze bez.
Z motocykla świat wygląda zawsze piękniej. Pod warunkiem, że nie jedziecie przez ŁAZY
Pomyślałem: przygnębiający cmentarz już obejrzałem, jest 7 stopni, ale na plusie, zaczęło nawet padać, to może pokręcę się jeszcze po Łazach na motocyklu? Zdjęcia poniżej dotyczą tylko centrum Łaz, ale jak widać miasto ściśle koreluje z cmentarzem. Miasto robi wrażenie, jakby już dawno umarło, a teraz powoli dochodzi jego ostateczny rozkład. Jedyne zadbane budynki do Policja w jednym budynku z Urzędem Miasta (ich nie pokazuję), dworzec PKP (w końcu Łazy były nazywane miastem kolejarzy). Nawet kawiarnia tu była, dziś wygląda na zamkniętą ale szyld jeszcze ma sporo uroku. A, jeszcze z Biblioteka z Domem Kultury. Byłem tu kiedyś na spotkaniu z artystką Marią Peszek, ale nie było czasu tak się pokręcić po Łazach.
31 października ruch niewielki, więc dało się spojrzeć na dawny urok Łaz, z którego powoli zostają ruiny. Centrum Łaz to zgliszcza i ruiny. Ciekawe, że włodarz miasta tak demonstruje niechęć do tego, żeby kopalnia rud cynku i ołowiu miała siedzibę w Łazach? Wygląda to na niechęć to takiej przyszłości, w której centrum Łaz z ruin się podnosi, a miasto z umarłego, staje się centrum przemysłowym. Jak to było kiedyś, o czym świadczą jeszcze inne ruiny, które nie znalazły się na zdjęciach.
Łazy jakie zobaczyłem:












Napisz komentarz
Komentarze