Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 16 września 2026 10:46
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Papiernia była niemiecka, jest hiszpańska. A śmierdzi i hałasuje tak samo!

Miał być „światowy poziom, obieg zamknięty i zrównoważone rozwiązania” – czytamy w komunikacie prasowym Saica Group, nowego właściciela myszkowskiej Papierni (z 5 listopada 2024 roku). Tymczasem mieszkańcy myszkowskiego Mijaczowa ponownie zgłaszają uciążliwości związane z myszkowską papiernią. Piszą maile, anonimy do redakcji, wysyłają filmy. Od marca br. dostaliśmy wiele takich materiałów, a ostatnio w lipcu i sierpniu 2026. Ale są też zawiadomienia do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Bo jak się okazuje, pomimo wielomilionowych inwestycji, jakie najpierw realizowała firma Schumacher Packaging sp. z o.o. (polska spółka niemieckiego koncernu) a teraz hiszpańska Saica Group, zakład w Myszkowie ciągle oskarżany jest o smród i hałas uciążliwe zwłaszcza na Mijaczowie. Można by skomentować, że wszystko jedno, czy właściciel jest Niemczech, czy w Hiszpanii – śmierdzi tak samo.
Podziel się
Oceń

31 października 2024 roku przyniósł zmianę właścicielską na przemysłowej mapie Myszkowa. Hiszpańska Grupa Saica oficjalnie przejęła zakłady Schumacher Packaging sp. z o.o. w Polsce, w tym papiernię w Myszkowie. Przedstawiciele koncernu w oficjalnym komunikacie prasowym o przejęciu zakładu nie szczędzili słów o wizjach rozwoju, światowym poziomie oraz o promowaniu obiegu zamkniętego w gospodarce odpadami. W komunikacie czytamy:

Grupa Saica oferuje zrównoważone rozwiązania papierowe do produkcji tektury falistej i opakowań, promując obieg zamknięty w gospodarce odpadami.”

Dzięki przejęciu Saica może konsekwentnie realizować swój cel, jakim jest rozwój rynków lokalnych, zbliżanie się do klientów i oferowanie im rozwiązań na światowym poziomie w zakresie wszystkich potrzeb związanych z papierem i opakowaniami.”

Jednak z perspektywy mieszkańców dzielnicy Mijaczów mocno rozmija się to z rzeczywistością.

Na nocnych nagraniach Czytelnika wykonanych w lipcu 2026 słychać głośny, dochodzący od Papierni hałas:

WIOŚ wzywany do kontroli: Siarka, hałas i odpady!

13 sierpnia 2026 roku nasza redakcja otrzymała anonimowy list (podpisany przez mieszkańców Mijaczowa), który zaadresowany był do Delegatury WIOŚ (Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska) w Częstochowie. Pismo nie pozostawia złudzeń – uciążliwości zapachowe i hałas znów przekraczają granice cierpliwości lokalnej społeczności.

Od dłuższego czasu w dzielnicy Mijaczów w Myszkowie odczuwalne są nieprzyjemne zapachy pochodzenia siarkowego oraz uciążliwości związane z hałasem w godzinach nocnych wynikające z działalności papierni należącej do spółki Saica Paper Polska sp. z o.o. Zapach siarki prawdopodobnie pochodzić może z wadliwie działających instalacji odsiarczania spalin, a co za tym idzie – ze zwiększonych emisji do atmosfery związków siarki pochodzących z produktów spalania węgla w kotłach węglowych, spalania biogazu z oczyszczalni ścieków oraz w wyniku złego magazynowania odpadów pochodzących przerobu makulatury. W trosce o komfort życia orz zdrowia mieszkańców dzielnicy Mijaczów, jak również miasta Myszkowa, prosimy bardzo o weryfikację i pomiary kontrolne stężeń emisji spalin do atmosfery, hałasu oraz poprawności składowania odpadów w zakresie zgodności z Pozwoleniem Zintegrowanym.” – piszą mieszkańcy w anonimowym piśmie.

Odpowiedzi brak, a w tle pytania o spalarnię

Problem uciążliwości ekologicznych i inwestycji na terenie myszkowskiej papierni nie jest nowy i ma szerszy kontekst. W 2024 roku, jeszcze przed finalizacją przejęcia zakładu, przedstawiciele Saica Group sondowali, również wśród władz miasta (w tym celu spotkali się m. in. z burmistrzem Włodzimierzem Żakiem), czy będzie zgoda na przebudowę ciepłowni w papierni na spalarnię odpadów.

Przekształcenie ciepłowni w spalarnię obniżyłoby koszty dla zakładu, ale dla lokalnej społeczności mogłoby oznaczać kolejne obciążenia środowiskowe i wzmożony ruch ciężarówek w centrum miasta.

Nasza redakcja w czasie, gdy ogłoszono przejęcie myszkowskiej papierni przez Saica Group, wysłała do firmy kilka pytań. 7 listopada 2024 roku skierowaliśmy się agencji PR obsługującej Saica Group (do Macieja Preidla). Nie było odpowiedzi przez wiele miesięcy. Później komunikację z mediami przejęła w Saica Group Emilia Majewska. Ta przeprosiła za wcześniejszy brak odpowiedzi, ale… odpowiedzi na pytania jak nie było, tak nie ma! 

Przypominamy pytania, na które nie otrzymaliśmy odpowiedzi:

  • Czy Saico może ujawnić wartość transakcji (przejęcia papierni w Myszkowie)?

  • Czy możliwe jest podanie jaka jest w całości przejęcia wartość zakładu w Myszkowie? Czy mówiąc prościej, ile dla Saico jest wart zakład w Myszkowie?

  • Czy Saico zamierza kontynuować inwestycje w Myszkowie, szczególnie czy podtrzymywany jest plan budowy w perspektywie kilku lat drugiej maszyny papierniczej?

  • Firma w rozmowach z Miastem Myszków (z burmistrzem) podawała też plan (pomysł?) przebudowy ciepłowni w Papierni w zakład przetwarzający odpady w procesie termicznym, czyli po prostu spalarnia. Czy Saico będzie dążyło do realizacji tego projektu?

Co podejrzewają mieszkańcy? „Przekroczenia w chemii i odprowadzanie wód do Warty” WIOŚ potwierdza te nieprawidłowości!

Od marca 2026 roku mieszkańcy z pewną regularnością ponownie skarżą się redakcji na nawracające uciążliwości zapachowe i hałas (przypisując je myszkowskiej papierni), a w tle wciąż wisi temat zagospodarowania odpadów i ewentualnej spalarni. Saica nie może dłużej stosować taktyki milczenia. Tym razem zwróciliśmy się bezpośrednio do kierownictwa Saica Paper Polska sp. z o.o. oraz WIOŚ w Katowicach.

Do WIOŚ i firmy Saica pytania wysłaliśmy 31 sierpnia. WIOŚ pytamy o ustalenia z kontroli a firmę Saica Group o to, co z zrobią ze smrodem i hałasem, na które skarżą się mieszkańcy. Emilia Majewska z Saica podziękowała za kontakt, przesłane pytania i po raz kolejny nastała (dobrze nam znana) cisza… Na odpowiedź czekamy, czekamy… i nie wiemy czy się doczekamy. 1 września Emilia Majewska z Saica obiecała, że odpowiedzą. WIOŚ natomiast odpowiedział sprawnie po kilku dniach, a w oparciu o uzyskaną odpowiedź Naczelnik Wydziału Administracyjno-Organizacyjnego WIOŚ w Katowicach (Małgorzata Zielonka) ustaliliśmy fakty: planowa kontrola przeprowadzona w myszkowskim zakładzie pod koniec 2025 roku wykazała szereg rażących nieprawidłowości!

Na nasze pytanie o uchybienia wykazane podczas tej kontroli uzyskaliśmy następującą odpowiedź:

Kontrola wykazała:

  • przekroczenie w okresie 11 miesięcy 2025 r. dopuszczalnego zużycia środków klejących i barwnika, określonego w pozwoleniu zintegrowanym;

  • przekroczenie dopuszczalnej dawki odpadów o kodzie 03 03 11 (osadów ściekowych) zastosowanych na gruntach rolnych w województwie opolskim;

  • nieprzekazanie osobom władającym gruntami wymaganych informacji o dawkach osadów ściekowych możliwych do zastosowania na poszczególnych gruntach;

  • zastosowanie osadów ściekowych poza województwem, w którym zostały wytworzone, bez udokumentowania spełnienia warunków pozwalających na takie postępowanie;

  • brak pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie do rzeki Warty wód opadowych lub roztopowych ujętych w system kanalizacji deszczowej.”

Cena za te przewinienia to mandat karny nałożony na dyrektora zakładu w Myszkowie w wysokości 500 zł. Choć kwota wydaje się symboliczna, jest najwyższa, jaką WIOŚ może nałożyć (inaczej jest z administracyjnymi karami pieniężnymi wydawanymi przez WIOŚ).

Bazując na piśmie, będącym odpowiedzią WIOŚ do jednej z mieszkanek, zapytaliśmy również o treść wystąpień do Marszałka Województwa Śląskiego, Dyrektora RZGW Poznań PGW Wody Polskie, oraz Opolskiego WIOŚ:

Na podstawie art. 17 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska WIOŚ przekazał informacje w relacji organ–organ, przekazywane w celu podjęcia działań zgodnie z właściwością rzeczową poszczególnych instytucji.

Do Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska skierowano wystąpienie dotyczące zagospodarowania na terenie województwa opolskiego osadów ściekowych powstałych w zakładzie w Myszkowie. Przekazane informacje obejmowały:

  • zastosowanie osadów ściekowych w dawce przekraczającej poziom dopuszczalny;

  • nieprzekazanie osobom władającym gruntami wymaganych informacji o dawkach możliwych do zastosowania;

  • zastosowanie osadów ściekowych poza województwem, w którym zostały wytworzone, bez udokumentowania spełnienia warunków pozwalających na takie postępowanie.

Do Marszałka Województwa Śląskiego skierowano wystąpienie dotyczące przekroczenia dopuszczalnego zużycia środków klejących i barwnika, określonego w pozwoleniu zintegrowanym, oraz ustaleń dotyczących postępowania z osadami ściekowymi. Marszałek Województwa Śląskiego jest organem właściwym w sprawach pozwolenia zintegrowanego wydanego dla instalacji eksploatowanych przez zakład.

Do Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu PGW Wody Polskie skierowano wystąpienie dotyczące braku pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie do rzeki Warty wód opadowych lub roztopowych z systemu kanalizacji deszczowej zakładu. WIOŚ zwrócił się o podjęcie działań zgodnie z kompetencjami PGW Wody Polskie. Sprawa została następnie przekazana przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu do Zarządu Zlewni w Sieradzu.”

W korespondencji dowiadujemy się również, że na IV kwartał 2026 roku przewidziana jest kontrola planowa zakładu w Myszkowie: „Kontrola planowa Zakładu w Myszkowie przewidziana na 2026 r. nie została jeszcze rozpoczęta. Jej przeprowadzenie zaplanowano w IV kwartale 2026 r. Niezależnie od kontroli planowej WIOŚ prowadzi obecnie w zakładzie odrębną kontrolę interwencyjną.”

Saica Group, która obiecała odnieść się do pytań, na razie milczy. Jeżeli odpowiedź firmy na pytania dotrze, natychmiast ją opublikujemy. A o co pytamy?

1. W komunikacie z 27.01.2026 firma pisała: "Modernizacja sieci ciepłowniczej jest pierwszym etapem długoterminowego programu inwestycyjnego Grupy Saica w zakładzie w Myszkowie. Jego celem jest stopniowa modernizacja infrastruktury, a w rezultacie poprawa standardów środowiskowych i bezpieczeństwa.".

a) jakie prace modernizacyjne dokładnie wykonano wiosną 2026? Jaki jest ich wpływ na osiągnięcie wskazanego celu, czyli "poprawa standardów środowiskowych i bezpieczeństwa"

b) czy te prace modernizacyjne mają pozytywny wpływ na zmniejszenie uciążliwości odorowych lub/oraz hałasu?

2. Czy w roku 2026 zakład miał incydenty z nieprawidłową pracą oczyszczalni ścieków, czy magazynu osadu, które mogły być przyczyną wskazywanych przez mieszkańców uciążliwości odorowych?

3. Zakład jeszcze gdy jego właścicielem była firma Schumacher, w roku 2024 deklarował rozwiązanie problemu odoru, za którego przyczynę wskazywano osad z oczyszczalni zakładowej, jego zagniwanie. Jakie działania podjęto od tego czasu, zwłaszcza po przejęciu fabryki przez Saica, aby pozbyć się problemu?

Nie będzie chyba błędem, gdyż takie są doświadczenia mieszkańców Myszkowa od kilkudziesięciu lat, że problem z hałasem, czasem bardzo uciążliwym wydobywającym się zakładu papierniczego jest powodowany okresowym zrzutem pary. To powoduje hałas, świst. Jak by go nie opisać, mieszkańcy Mijaczowa, dzielnic po drugiej stronie linii kolejowej (Centrum, ulice Spółdzielcza, czy Słowackiego) znają go bardzo dobrze.

Zakład działa od czasów PRL kiedy był rozbudowywany, a nawet wcześniejszych, od końca XIX wieku. Nie mam wiedzy, jakie zakład generował uciążliwości w XIX i początku XX wieku. Ale patrząc na czasy współczesne mamy taką sytuację: Po okresie upadku zakładu spore inwestycje czyni w nim Schumacher Packaging sp zoo przez 10 lat inwestując ponad 1 mld zł. Teraz mamy nowego właściciela. Ale jedno się nie zmienia. Zakład jest obciążany za uciążliwości odorowe i hałas.

4. Pytanie: czy są technologie, oraz czy Saica Paper Polska sp. z o.o. zamierza nie zastosować, które obniżą albo zlikwidują hałas powodowany przez zrzuty pary?

Tak sobie to wyobrażamy, że obecnie działa to jak gigantyczny gwizdek. A jak wiadomo, gwizdek bardzo łatwo zepsuć, i przestaje gwizdać. Oczywiście nie chodzi tu o psucie, ale skoro coś gwizda, to pewnie są metody żeby przestało?- pytamy.

Uzyskane odpowiedzi oraz przeprowadzona kontrola w 2025 roku wyraźnie pokazują, że obawy lokalnej społeczności nie są bezzasadne, a zakład ma spore braki w przestrzeganiu norm środowiskowych. Myszkowska papiernia pozbywała się osadów ściekowych, wywożąc je na grunty rolne województwa opolskiego. Spółka przemieszczała te osady między województwami bez wymaganej dokumentacji i informacji dla rolników, ile substancji wylewa się na pola. Sprawą musiały się zająć również służby ochrony środowiska z Opola. Aż przez 11 miesięcy 2025 roku łamali określone (w pozwoleniu zintegrowanym) dopuszczalne zużycia środków klejących oraz barwników. Samowolnie zakład odprowadzał wody opadowe i roztopowe z kanalizacji deszczowej wprost do rzeki Warty, nie posiadając do tego wymaganego pozwolenia wodnoprawnego.

Od nowego właściciela mieszkańcy Myszkowa nie oczekują kolejnych komunikatów z „planami rozwoju”, lecz ciszy i czystego powietrza.

Gazeta Myszkowska i Kurier Zawierciański nr 37 z 11-09-2026

Aktualizacja: Publikujemy artykuł, który w wydaniu papierowym gazety ukazał się 11 września. Wtedy też otrzymaliśmy odpowiedzi Saica Group na zadane przez nas pytania. Kolejny artykuł z otrzymanymi odpowiedziami Saica oraz nowymi informacjami jakie uzyskaliśmy od WIOŚ Katowice ukaże się w najbliższy piątek (18 września) w wydaniu papierowym.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama RentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: losot Treść komentarza: no, można mieć bezkarnie broń bez zezwolenia , mozna tylko stołeczek trzeba mić odpowiedni Data dodania komentarza: 1.09.2026, 23:40 Źródło komentarza: O bohaterach z ziemi zawierciańskiej walczących pod Monte Cassino- raz jeszcze Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Dyrektorka do zwolnienia natychmiast Data dodania komentarza: 25.08.2026, 18:00 Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY! Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY
Reklama
Reklama