Z cyklu „Na kartach historii” HISTORIA ZNISZCZONEGO NIEMIECKIEGO DZIAŁA SAMOBIEŻNEGO W 1945 ROKU W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ W ZAWIERCIU

  • 22.05.2022, 16:00
Z cyklu „Na kartach historii” HISTORIA ZNISZCZONEGO NIEMIECKIEGO DZIAŁA…

Podziel się:

Oceń:

(Zawiercie) W czasie radzieckiej ofensywy na ziemi zawierciańskiej w dniu 19/20 stycznia 1945 roku załoga niemieckiego działa samobieżnego zajęła stanowisko bojowe na drodze kołowej za stawem Huty „Zawiercie”. Blisko obecnie przechodzącej linii wysokiego napięcia. Droga wówczas nie była utwardzona i zajmowała połowę szerokości obecnej jezdni. Zadaniem strzelców działa samobieżnego było prowadzenie ostrzału nacierających wojsk radzieckich z Zawiercia-Kromołowa i Ogrodzieńca.

Żołnierze radzieccy podeszli torem towarowym biegnącym z Zawiercia do cementowni „Wiek” w Ogrodzieńcu, gdzie z odległości ok. 200 metrów od szosy, gdzie stacjonowało działo samobieżne najprawdopodobniej typu „Hummel”, oddali serie strzałów z ciężkiego karabinu maszynowego. Pociski przebiły zapasowy zbiornik paliwa umieszczony z boku wieży działa. Ropa, zapalając się, ogarnęła płomieniami cały pojazd. Trzech żołnierzy nie zdążyło wydostać się z płonącego pojazdu, czwarty z załogi żołnierz ukrył się pod podwoziem pojazdu (źródło: „Mogiły żołnierzy niemieckich z 1945 roku w okolicach Zawiercia” Maciej Świderski, 2008 r.).

Z uzyskanych relacji nieżyjących już mieszkańców Zawiercia, którzy prawdopodobnie byli świadkami tego wydarzenia wynika, że w dniu 20 stycznia 1945 roku w godzinach rannych przy zniszczonym pojeździe niemieckim zatrzymał się radziecki samochód terenowy. Wyszedł z niego oficer, który schylił się pod podwozie działa samobieżnego i rozkazał wyjść ukrytemu czwartemu członkowi załogi. Młody żołnierz wyszedł, wówczas radziecki oficer zapytał go, w które miejsce chce otrzymać kulę - w przód czy w tył głowy. Żołnierz niemiecki był w wieku ok. 20 lat. Ubrany był w kombinezon czołgisty z hełmofonem na głowie. Oficer radziecki wystrzelił niemieckiemu żołnierzami w usta, nabój rozerwał tył głowy.

W oddali temu zdarzeniu przyglądali się młodzi chłopcy mieszkający w pobliżu Huty „Zawiercie”. Spalony pojazd samobieżny ze spalonymi resztkami ciał trzech żołnierzy przedstawiał tragiczny widok – śmierć zastała ich na siedzeniach. Leżącemu przy dziale zastrzelonemu żołnierzowi obcięto palec, na którym była srebrna obrączka.

Niemców pochowano po prawej stronie lasku w niewiadomym miejscu. Są jeszcze niesprawdzone informacje, że żołnierze mogą być pochowani w pobliżu kompleksu „KRÓLMET”. Nikt jednak w Zawierciu nie jest w stanie stwierdzić dokładnego miejsca spoczynku żołnierzy niemieckich z przedstawionego zdarzenia wojennego.

Tekst: Damian Liszczyk

Zdjęcia: Damian Liszczyk oraz archiwum prywatne Pani Urszuli Gemel


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe