Kończy się proces karny Adama W. Teraz twierdzi, że został przez Kurier „zniesławiony”

  • 19.07.2020, 14:03
  • Jarosław Mazanek
Kończy się proces karny Adama W.  Teraz twierdzi, że został przez Kurier „zniesławiony”
Adam W., były już dyrektor PCPR w Zawierciu (starosta Garbiel Dors odwołał go ze stanowiska podając za powód „utratę zaufania”) 18 czerwca usłyszy ostateczny wyrok w sprawie karnej. Sąd Rejonowy w Zawierciu 16 stycznia skazał go na grzywnę w wysokości 4000 zł, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 3 lata i konieczność wpłaty 5000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Wszystko za wydarzenia z 25 stycznia 2019, kiedy Adam W. został zatrzymany przez patrol zawierciańskiej policji na ul. Łośnickiej.

Kilka wyników badań potwierdziło, że miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Był sam. Później w toku procesu tłumaczył, że nie prowadził, że to żona Bogumiła W., prowadziła, która „nie ma prawa jazdy, ale jeździ”. Obrońca Adama W. próbował też podważyć prawidłowość wykonania pomiaru trzeźwości. Wszystko na nic. Orzekająca w sprawie sędzia Monika Maciążek z Sądu Rejonowego w Zawierciu w uzasadnieniu do wyroku skazującego podkreśliła, że Sąd nie miał najmniejszych wątpliwości w tej sprawie, że wina oskarżonego jest oczywista, a linia obrony oparta na nie posiadającej prawa jazdy żonie, która miała wtedy prowadzić, jest bardzo mało prawdopodobna.
Oskarżony Adam W. nie zgodził się z wyrokiem, złożył apelację przez swojego obrońcę, adw. Łukasza Polanieckiego. Sąd Okręgowy w Częstochowie wyznaczył rozprawę apelacyjną na 18 czerwca  9:30 sala 48. Wtedy poznamy ostateczny wyrok w tej sprawie.  Ale sprawa ma też ciąg dalszy nowe wątki, gdyż Adam W. twierdzi, że przez dziennikarza Kuriera Zawierciańskiego  został  zniesławiony, że przypisaliśmy mu winę w artykule „Uznany za winnego”. KZ nr26 z 28.06.2019. W artykule piszemy wyraźnie, że 19 czerwca Sąd Rejonowy w Zawierciu wydał tzw. „wyrok nakazowy”, od którego sprawcy przysługuje złożenie sprzeciwu. Taki sprzeciw wpłynął, sprawa Adama W. trafiła do rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Zawierciu na rozprawie. Proces karny Adama W. relacjonujemy od roku. W tym czasie nastąpił szereg ciekawych faktów, które warto przypomnieć, choć nie miały bezpośredniego związku z procesem o jazdę po pijanemu:
SIERPIEŃ 2019: DYREKTOR PCPR ZA KÓŁKIEM MIMO ZAKAZU!
Osoba, wobec której istnieje podejrzenie, że poruszała się samochodem w stanie nietrzeźwym, co policja potwierdziła badaniami, jeżeli nie przyjmie mandatu, nie przyzna się do winy, do czasu zakończenia procesu karnego jest objęta zakazem poruszania się pojazdami samochodowymi. Tak, jakby nie miała uprawnień do ich prowadzenia. Sąd Rejonowy w Zawierciu, wydając nieprawomocny wyrok skazujący w dniu 16 stycznia 2020 wskazał, że 3 letni okres zakazu prowadzenia pojazdów Adamowi W. liczy się od 25.01.2019, od daty zatrzymania na ul. Łośnickiej. Do zakończenia sprawy nie miał prawa siadać za kółkiem. Do dziennikarzy Kuriera Zawierciańskiego dotarły jednak informacje, że Adam W., wtedy jeszcze dyrektor PCPR jeździ samochodem „jak gdyby nigdy nic”. Do pracy, do starostwa. Czarny VW Passat miał być widziany w tych miejscach regularnie. 12 sierpnia dziennikarz Kuriera Zawierciańskiego udokumentował, że Adam W. spod Starostwa Powiatowego w Zawierciu razem z pasażerką, przejechał pod budynek PCPR. Jechaliśmy za nim wszystko nagrywając, na miejsce wezwaliśmy policję. Gdy patrol przybył na miejsce, Adam W. niejako sam potwierdził, że jeździ, jak go wtedy cytowaliśmy: „-Adwokat tłumaczył mi, że skoro sprawa niezakończona w sądzie, to możę prowadzić”.  
Policjanci pouczyli go, że: -Proszę pana, 25 stycznia 2019 został pan zatrzymamy, jako kierujący w stanie nietrzeźwości. Od tego dnia nie ma pan uprawnień do kierowania samochodu. Nie może pan kierować samochodem. Ponieważ do stwierdzenia, że Adam W. jeździ samochodem mimo zakazu, doszło nie w wyniku np. kontroli drogowej, KPP w Zawierciu wszczęła czynności w sprawie o wykroczenia, ostatecznie kierując wniosek do Sądu Rejonowego w Zawierciu o ukaranie Adama W. Sąd nałożył na niego karę w wysokości 100 zł, za naruszanie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Tę karę Adam W. uznał -prawdopodobnie- zapłacił.
Starosta Zawierciański traci zaufanie

Dziennikarze Kuriera Zawierciańskiego przy okazji tej sprawy wielokrotnie pytali Starostę Powiatu Zawierciańskiego Gabriela Dorsa, czy skoro  dyrektor PCPR ma zarzuty karne za jazdę po pijanemu, później jest przyłapany przez naszych dziennikarzy, że ignoruje zakaz jazdy samochodem, obowiązujący  go do  zakończenia sprawy karnej, czy powinien być dyrektorem PCPR?
Garbiel Dors, wypowiedź z sierpnia 2019: -Naprawdę wyszedł ze starostwa, wsiadł za kierownicę i odjechał? Dyrektor PCPR był u mnie z panią koordynator od projektu unijnego. Sądziłem, że to ona ich przywiozła. Jestem zszokowany. Uważam takie zachowanie za naganne, nie rozumiem takiego postępowania. O tym, że dyrektor PCPR Adam W. został w styczniu zatrzymany pod wpływem alkoholu dowiedziałem się z mediów, sam nigdy mnie o tym nie poinformował. Przyznam, że po tych artykułach, w których (również Kurier Zawierciański-przyp. red.) sugerowano, że powinienem coś z tym zrobić, np. zawiesić dyrektora w obowiązkach, sprawdzałem stan prawny. Wyszło, że nie mogę go zawiesić, mógłbym to zrobić tylko w przypadku, gdyby został aresztowany.
-Ale może pan po prostu go zwolnić, uznając, że kompromituje instytucję powiatową, dokładnie PCPR. Może pan też nie wypłacać mu premii, jeżeli są uznaniowe.
-Mam możliwość przyznawania premii do 20% pensji dyrektorom i kierownikom podległych mi jednostek i jestem prawie pewien, że dyrektor PCPR takiej premii nie otrzymał. Ale dla pewności sprawdzę to. Pomysł, żeby go odwołać ze stanowiska z powodów, o których wspomniał pan redaktor też przeszedł mi przez myśl, a po tym, co dowiedziałem się od pana, że regularnie jeździ do pracy samochodem, bardzo się nad tym zastanowię, czy go nie zwolnić.
Starosta Zawierciański Gabriel Dors 28 października 2019 odwołał ze stanowiska Dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie podając za powód „utratę zaufania”. Dyrektor PCPR złożył wniosek o rozliczenie jednej delegacji, do której miał użyć własnego samochodu oraz rozliczenie ryczałtu za jazdy lokalne. Starosta zażądał wyjaśnień, mając w głowie artykuł z sierpnia 2019 z Kuriera Zawierciańskiego, w którym pisaliśmy o podejrzeniu kierowania samochodem przez dyrektora PCPR mimo braku uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. 
Dalej Gabriel Dors, starosta Powiatu Zawierciańskiego szczegółowo wyjaśnił powody decyzji: -Dyrektor PCPR złożył rozliczenie 1 delegacji i ryczałtu, zleciłem kierownikowi kadr wyjaśnienie, czy dyrektor PCPR ma po 25 stycznia (wtedy Adam W. został zatrzymany na ul. Łośnickiej, u kierowcy wykazano 2,2 promila alkoholu we krwi) uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi. Dyr. PCPR odpisał, że „nie figuruje w rejestrze osób, wobec których orzeczono zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych”. Wystąpiłem więc do KPP w Zawierciu z pytaniem, czy wobec niego została wydana przez policję decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy. Odpowiedź z KPP w Zawierciu przyszła, że tak, jest taka decyzja. Rozwiązałem więc z dyrektorem PCPR umowę na ryczał samochodowy na jazdy lokalne i zażądaliśmy zwrotu środków, wypłaconych za ryczałty po 25.01.2019. Dyrektor PCPR Adam Witas odpisał, że nie zgadza się z tą decyzją, jego zdaniem wypowiedzenie umowy ryczałtu samochodowego powinno odbyć się za wypowiedzeniem 2 tygodniowym. W dniu wczorajszym (28.10.19), zdecydowałem o odwołaniu Adama Witasa ze stanowiska dyrektora PCPR w związku z utratą zaufania.
Adaw Witas nie zgodził się z decyzją o odwołaniu go ze stanowiska dyrektora PCPR w Zawierciu, od decyzji Starosty Zawierciańskiego odwołał się do Sądu Rejonowego w Zawierciu, Wydział Pracy. Nie znamy treści tego pozwu (o uznanie odwołania za nieskuteczne), ale możemy się domyślać, że zdaniem Adama Witasa, to pewnie nasza wina, że wyleciał z roboty. 
Adam W. złożył przeciwko dziennikarzowi Kuriera Zawierciańskiego prywatny akt oskarżenia zarzucając Jarosławowi Mazankowi (autor artykułów) zniesławienie (art. 212 KK) oraz narażenie na utratę zaufania niezbędnego do pełnienia funkcji publicznej (dyrektor PCPR- na przykład). Choć w dacie złożenia pozwu, Adam W. już dyrektorem PCPR nie był, wcześniej wyleciał z posady. 
Niestety proces z art. 212 jest wyłączony z jawności, chyba że oskarżyciel prywatny Adam W. zgodzi się na jawność procesu. My jesteśmy za obiema rękami! Możemy więc tylko podać, że 4 czerwca, w rocznicę pierwszych nie w pełni, ale jednak demokratycznych wyborów (4.06.1989r), w wyniku których powstał demokratyczny rząd Premiera Tadeusza Mazowieckiego, przed Sądem Rejonowym w Zawierciu odbyła się rozprawa pojednawcza pomiędzy Adamem W. (oskarżyciel prywatny) i Jarosławem Mazankiem, reprezentowanym przez adwokata Pawła Matyję. Do pojednania nie doszło. Kolejne rozprawy Sędzia Monika Maciążek, która orzeka w tym procesie wyznaczyła  na 10 i 17 sierpnia 2020. Sędzia Monika Maciążek orzekała również w procesie karnym Adama W. uznając go za winnego prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwym  w dniu 25 stycznia 2019. Ten wyrok zostanie poddany ocenie apelacji częstochowskiej już 16 czerwca 2020. 

Czy to już wszystko? Niekoniecznie! Składamy do prokuratury zawiadomienie o możliwości składania fałszywych zeznań przez żonę Adama W.

W procesie Adama W. oskarżonego o jazdę po pijanemu 25 stycznia 2019 zeznawała Bogumiła W., jego żona. Zdaniem obrońcy oskarżonego mec. Łukasza Polanieckiego to nie Adam W. tego dnia prowadził, to żona pojechała po niego na miejsce, gdzie pił alkohol i to ona wypadła z drogi, po czym zostawiła Adama W. w samochodzie i tak mieli go zastać na miejscu policjanci. Choć jak sam obrońca przyznał że Bogumiła W. „nie ma prawa jazdy, ale jeździ”. Nie wdając się w  szczegóły, uważamy, że zachodzi poważne podejrzenie składania fałszywych zeznań, próby udzielenia oskarżonemu nieprawdziwego alibii. Sąd nie dał tym zeznaniom wiary. Prokuratura zdaniem redakcji Kuriera Zawierciańskiego powinna zbadać, czy nie doszło do składania fałszywych zeznań dla ochrony męża. Bogumiła W. nie odmówiła składania wyjaśnień, próbowała dać mężowi alibi, być może dla ochrony go przed utratą pracy. Zawiadomienie o możliwości składania fałszywych zeznań przez Bogumiłę W. 9 czerwca wysłaliśmy do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu. Od kilku lat przestępstwo składania fałszywych zeznań jest zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Jarosław Mazanek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Gość
Gość 24.07.2020, 13:56
Przepychają swoich po jednostkach wg mnie powinni już dawno robotę stracić i Pań W. i Pani G.
Gosc
Gosc 19.07.2020, 22:54
I tyle narobił. A teraz macie Gwizdek w spadku

Pozostałe