Pan ma motywację żeby się z nami spotkać? Nam zależy żeby się spotkać z panem

  • 23.05.2020, 14:08 (aktualizacja 24.05.2020, 10:55)
  • Natalia Mądry
Pan ma motywację żeby się z nami spotkać? Nam zależy żeby się spotkać z panem Prezydent Zawiercia Łukasz Konarski
W związku z wprowadzonymi ograniczeniami sesja zwyczajna Rady Miejskiej Zawiercie zwołana na 30 kwietnia br. odbyła się bez udziału publiczności. Część sprawozdawcza skupiła się na przyjęciu informacji dotyczącej bezpieczeństwa, ochrony przeciwpożarowej i porządku publicznego podczas epidemii, raportu z wykonania Gminnego Programu Przeciwdziałania Narkomanii za rok 2019 oraz relacji z działalności prezydenta miasta w okresie międzysesyjnym.

W porządku obrad przewidziano podjęcie kilku uchwał dotyczących: Gminnego Programu Przeciwdziałania Narkomanii na rok 2020; Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na br.; zmian w budżecie miasta; zbycia nieruchomości gruntowej stanowiącej własność gminy przy ulicy Okólnej; bezprzetargowego wydzierżawienia nieruchomości gminnej; zmiany zasad i trybu przeprowadzania konsultacji z mieszkańcami; powołania  Doraźnej Komisji Rady Miejskiej w Zawierciu oraz uchwalenia regulaminu wynagradzania nauczycieli zatrudnionych w gminnych szkołach i przedszkolach. W sesji brało udział 18 z  21 radnych.
Sesja mimo, że zwyczajna trwała kilka godzin przy aktywnym udziale radnych. Nie da się tu przecenić zaangażowania radnej miejskiej Ewy Mićki, której aktywność zaowocowała bezprecedensowym porozumieniem na linii Rada Miejska- Prezydent Miasta. Ale o tym później. 
Pierwszy aktywnością na sesji wykazał się radny Henryk Mól, który postanowił zareagować gdy na targowisku przy ul. Obrońców Poczty Gdańskiej zobaczył mieszkańców nie stosujących się do zaleceń wynikających ze stanu epidemii: - Nie są zachowane żadne  normy przestrzegania zasad w czasie epidemii. Obraz nie różni się od tego sprzed epidemii. To co dziś zobaczyłem świadczy o tym, że bezpieczni nie jesteśmy - mówił, zapewne w nadziei, że znajdą się służby, które tym tematem się zajmą. Największe emocje wywołała jednak dyskusja, jaka wywiązała się podczas sprawozdania z działalności prezydenta miasta. Przyznam szczerze, że z trudem przemilczę momenty, które należałoby skomentować, ale postanowiłam, że tego nie zrobię, by nie lansować nagannych zachowań - bo bardzo przykro było słuchać tej sesji. Ale wróćmy do wątku. Prezydent Zawiercia Łukasz Konarski przybliżył mieszkańcom dokonania magistratu oraz działania urzędu m.in. dla „odmrażanych” sektorów samorządu: -Przygotowujemy się do uruchomienia biblioteki i w przyszłym tygodniu prawdopodobnie to nastąpi. Możemy uruchomić żłobek i przedszkola, ale zastanawiamy się obecnie jak to zrobić i czy w tym momencie, w ogóle powinniśmy to robić. Na ten moment badamy zapotrzebowanie, ilu rodziców byłoby skłonnych wysłać dzieci do przedszkola lub żłobka. W przyszłym tygodniu będzie już więcej informacji na ten temat, bo te przepisy, zalecenia, jeżeli chodzi o funkcjonowanie, nie są dla nas takie jednoznaczne.
W ramach pomocy prezydent wspomniał o przekazaniu szpitalowi darowizny na zakup aparatu do testów i 500 sztuk samych testów z zapewnieniem, że będą kolejne. Magistrat udostępnił medykom także mieszkania chronione. Natomiast w ramach pozyskanych środków zewnętrznych miasto zakupiło 34 laptopy dla uczniów szkół podstawowych oraz uzyskało dofinansowanie do ronda, będącego ostatnim etapem budowy zachodniej obwodnicy Zawiercia. 

 

Konarski tłumaczy się ze „znakowania” mieszkańców chorych na Covid-19
Łukasz Konarski  udzielił odpowiedzi na dwa ważne pytania: dlaczego nie przekazał Poczcie Polskiej spisu wyborców oraz dlaczego pojemniki na odpady oznaczono stygmatyzująco symbolem Covid19. Na pierwsze pytanie wyczerpującej odpowiedzi udzielił z ramienia urzędu mecenas Wojciech |Berendowicz: -Pierwsze pismo które trafiło do UM ze spółki Poczta Polska, było nie podpisane przez żadną osobę z zarządu spółki, czyli osób uprawnionych do reprezentowania. Późniejsze pismo rzeczywiście już zawierało wszelkie wymogi formalne co do podpisu, więc mgło być rozpatrzone przez urząd i przez prezydenta. Była dołączona do tego pisma decyzja Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia br., przy czym wątpliwości pojawiły się co do tego, czy ta decyzja jest prawomocna. W konsekwencji uznaliśmy z prezydentem (po analizach prawnych), że oczywiście urząd jest otwarty na wszelkie współdziałanie w zakresie współpracy przy organizacji wyborów, natomiast te kwestie wymagają wyjaśnienia i w związku z tym zostało przygotowane pismo do Poczty Polskiej, które zostało wysłane do operatora. Jeżeli dostaniemy odpowiedź na te wątpliwości, które zgłosiliśmy w tym piśmie, to myślę, że będzie możliwe dalsze przeanalizowanie tych wyjaśnień ze strony Poczty Polskiej.
Także w sprawie drugiego pytania prezydent Konarski uważał, że magistrat postąpił właściwie, prosząc Prezesa Zakładu Gospodarki Komunalnej [ZGK] Krzysztofa Tomczaka o udzielenie szczegółowych wyjaśnień: -Nasza firma dostała wytyczne od Ministra Klimatu i Głównego Inspektoratu Sanitarnego w sprawie postępowania z odpadami od osób zakażonych. W tych wytycznych zobligowano nas do tego, aby każdy tego typu zakład jak nasz miał miejsce gdzie odpady w pojemnikach przechodzą 9-dniowy okres kwarantanny. Czyli system wygląda w ten sposób, że odbieramy pojemnik z odpadami, przywozimy go do naszej firmy, on trafia do 9-dniowej kwarantanny, mamy na to przygotowany specjalny zamykany boks i stamtąd te odpady idą do spalenia. Co do oznaczenia - w tych wytycznych jest napisane, że oprócz worków te pojemniki też muszą być oznaczone. I stąd pojawiły się ataki medialne, że to oznaczenie jest zbyt duże, zbyt rażące, i osoby, które mają pojemnik są poddawane szykanom. Minister Klimatu, jak i Główny Inspektorat Sanitarny, nie sprecyzował w jaki sposób to ma być oznaczone. Po pierwszych interwencjach medialnych dostaliśmy pismo od prezydenta abyśmy przeanalizowali sposób oznaczenia tych pojemników nieco inaczej, żeby nie wzbudzało to takich kontrowersji . Wysłaliśmy pismo do Ministra Klimatu i Głównego Inspektoratu Sanitarnego, aby nam precyzyjniej określił w jaki sposób jego zdaniem powinniśmy te pojemniki oznaczyć (...)Nie chciałbym tu wchodzić w intencje ustawodawcy, ale wydaje mi się, że spowodowane to było tym, że dużo ludzi po prostu grzebie w odpadach, wyciąga różne rzeczy, i chodzi o to, by do tych pojemników nie było dostępu - nie powiem już o aktach wandalizmu. Ustawodawca jasno określił, że te pojemniki muszą być oznaczone. Mamy swoją propozycję oznaczenia, ale czekamy na wytyczne z ministerstwa.
Mecenas Wojciech Berendowicz zacytował zapisy obowiązującej w tym przypadku specustawy (art.17 ust.2 specustawy z dnia 2 marca br.):„Główny Inspektorat Sanitarny może wydawać wytyczne i zalecenia, które są podstawą stosowania przez podmioty, do których są one adresowane...”. W zakresie natomiast znakowania worków i pojemników, to czytamy w wytycznych Ministra Klimatu i Głównego Inspektoratu Sanitarnego wprost:„w miarę możliwości zapewnienie worków w określonym kolorze i/albo oznaczonych symbolem, np. napisem C, co znaczy, że to jest katalog otwarty, w celu jednoznacznej identyfikacji odpadów z gospodarstw domowych od osób z grupy C. Dalej czytamy, magazynowanie odpadów w zabudowie jednorodzinnej prowadzi się na terenie posesji w zamykanych pojemnikach oznakowanych w sposób zabezpieczających przed ich rozprzestrzenianiem, dostępem osób postronnych oraz zwierząt.”.
Od redakcji: -Tu małe wtrącenie do wyjaśnień mec. Berendowicza. Błędnie twierdzi, że zapisy dot oznaczania pojemników czy worków zostały określone przez „ustawodawcę”, czyli przez Sejm RP. Sam przyznaje, że chodzi o wytyczne, czy to Ministra Klimatu, czy GIS. Sejm takich regulacji w ustawie nie zawarł. To, że są wątpliwości, co do legalności działania ZGK, potwierdza fakt wszczęcia dochodzenia w kier. art. 266 KK. Na koniec dodamy, że spółka ZGK dalej nie udzieliła redakcji Kuriera Zawierciańskiego odpowiedzi na wysłane pytania. 

Radni krytyczne o pracy urzędu w tej sprawie
W dalszej dyskusji zakwestionowano legalność pozyskania przez magistrat danych wrażliwych dotyczących osób zakażonych oraz przebywających na kwarantannie. Ta sprawa, jak wspomniała radna Ewa Mićka, jest przedmiotem postępowania prokuratorskiego po złożeniu zawiadomienia przez policję. Prezes ZGK Krzysztof Tomczak zaprzeczył jednak by dysponował takimi danymi: -System wygląda w następujący sposób. Dostajemy od Urzędu Miejskiego współrzędne (tylko współrzędne, my nie wiemy do kogo jedziemy), gdzie mamy podstawić pojemnik. To kolejne, dość kuriozalne wyjaśnienie ze strony ZGK, gdyż pamiętamy wypowiedź urzędnika z magistratu dla TVN, że urząd udostępnił ADRESY. Urząd wtedy tłumaczył się równie nieudolnie, że adres to „nie są dane chronione”. 
Radna Ewa Mićka dopytywała dlaczego nie można inaczej oznakować odpadów Covid, gdzie są one przechowywane i dlaczego są spalane skoro po 14 dniach można je potraktować jak odpady komunalne? Prezes Krzysztof Tomaczak wyjaśnił, że rzeczywiście można takie odpady po 14 dniach utylizować jak zwykłe komunalne: -I w początkowym okresie czasu tak też robiono, jednak tych odpadów jest coraz więcej. Spalarnia jest takim samym sposobem utylizacji odpadów jak nasz RIPOK (Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych), dlatego bardzo często współpracujemy ze spalarniami i negocjujemy warunki, zabezpieczając się przed tym, że tych odpadów będzie więcej. Odpowiadając na pytanie o pojemniki. Co by było gdyby odpady oznaczone w workach i oznaczone literą C trafiły do normalnych pojemników? Nie jesteśmy  w stanie wszystkich pojemników z całego Zawiercia zabezpieczyć 14-dniową kwarantanną, bo na to nie ma miejsca. Jeżeli taki worek trafiłby do normalnego pojemnika, ten z kolei pojemnik trafiłby na linię do segregacji, to mamy przeniesienie bezpośrednie wirusa.

Ponownie głos zabrał radny Henryk Mól, pytając: jaki samochód odbiera odpady Covid, jak często je zabiera i gdzie je wywozi.
Na pytanie radnego odpowiedzi udzielił Prezes ZGK Krzysztof Tomaczak: -Nasz specjalnie do tego dedykowany człowiek jedzie ten pojemnik zawieźć lub później już wymieniać. Ta osoba i ten pojazd nie ma kontaktu z jakimikolwiek innymi pracownikami w tym czasie. Jest ubrany w kombinezon ochronny, przyłbicę. Ten samochód potem jest odkażany. Odpady, które przyjeżdżają do nas trafiają do specjalnego boksu, do którego nikt nie ma wstępu i tam odpady poddawane są kolejno 9-dniowej kwarantannie. Pojemniki są wymieniane co tydzień.
Ważnym dla radnych okazał się również temat dezynfekcji pojemników z odpadami komunalnymi: -Tam gdzie mieszkam mimo informacji, że będzie dezynfekcja, jej nie było. Dzwoniłem upewnić się, ale do wieczora maszyna dezynfekująca się nie pojawiła- interweniował radny Mól. 
Głos w sprawie zabrała także radna Elżbieta Kornobis-Wieczorek żaląc się, że nie ma bezpośredniej informacji dla mieszkańców, kiedy dezynfekcja się odbędzie, by kosze po opróżnieniu zostawiać do dezynfekcji. Informacja taka publikowana jest tylko na stronie ZGK, na skutek czego, osoby które zaraz po przejechaniu śmieciarki zabierały kosze, pozbawione zostały ich dezynfekcji. Radna zaproponowała, aby za śmieciarką jechała maszyna do dezynfekcji, by kosze nie zostawały na ulicy do czasu jej przyjazdu. Kolejną sprawą, która zbulwersowała radnych, to zalegające śmieci w mieście. Niechlubnym przykładem stała się ul. Zgody.
Wiele czasu poświęcono schronisku dla bezdomnych zwierząt w Zawierciu, po tym gdy prezydent Łukasz Konarski wspomniał, że właściciel schroniska rozważa jego przeniesienie o czym wspomniał podczas spotkania z prezesem ZGK. Zdziwienie radnych było tym większe, że schronisko wnioskuje do miasta o wykup terenu, na którym obecnie się znajduje. Pogłoski jakoby schronisko samo chciało opuścić zajmowany teren skwitował radny Henryk Mól: -Jeżeli prezes ZGK rozmawiał ze schroniskiem to znaczy, że jest zainteresowany tym terenem. Tak się działa komercyjnie. Wpierw się utrudnia działalność..., a później się rozmawia o pomocy, o przeniesieniu. To idzie w tym kierunku! Kiedyś pokazywałem zdjęcia jakie kontenery przyjeżdżają na ZGK. Z całej Polski zwozi się tutaj śmieci do Zawiercia. I co?Będzie brany teren następny, żeby poszerzyć wysypisko. Na pewno tak się będzie działo. To idzie w tym kierunku i ja się zastanawiam, czy jako rada nie powinniśmy zablokować tego zwożenia śmieci do Zawiercia. 

Przy punkcie dotyczącym  zmiany wieloletniej prognozy finansowej miasta, radna Ewa Mićka nawiązała do planowanej termomodernizacji kamienic z ul. Marszałkowskiej, twierdząc że z tego dofinansowania powinno się zmodernizować inne obiekty gminne. I właśnie w tym momencie prezydent Konarski zaproponował wspólne spotkanie w celu przeanalizowania, które budynki (wg Rady) są typowane do termomodernizacji w tym dofinansowaniu, zapowiadając, że nie wyklucza zmiany wcześniejszej decyzji. Radna Ewa Mićka nie kryła radości: -Panie prezydencie, ja bardzo bym chciała. Naprawdę, bo to jest bardzo dobry pomysł... Porozmawiajmy. 
Radna zauważyła, że skoro projekt będzie składany pod koniec czerwca to jest czas na dyskusje: -Zróbmy po bożemu. Ustali pan z nami, my będziemy wszyscy zadowoleni, pan będzie zadowolony i wtedy zabezpieczymy środki... Pan ma motywację żeby się z nami spotkać, nam zależy żeby się spotkać z panem. Wszyscy mamy jednakową motywację. Dojdzie do spotkania wtedy my panu te środki na sesji majowej zabezpieczymy -mówiła podekscytowana. 
Po wymianie uprzejmości pełnej humoru, radna przyjęła zaproszenie prezydenta, wraz z nią zadowolona zdawała się być także Przewodnicząca Beata Chawuła: -Proponuję zapisać to w protokole wielką czcionką!- powiedziała. 
Miło, że prezydent miasta postanowił na nowo przemyśleć sporną termomodernizację, dając zielone światło do rozmów, bo jak widać i Rada jest... rada.

 

Natalia Mądry

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe