Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 23 lipca 2026 14:39
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

CHIRURDZY Z MYSZKOWA: BĘDZIEMY ROBILI NAJTRUDNIEJSZE OPERACJE

Od kilku miesięcy w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie pracuje grupa doświadczonych, młodych chirurgów, a wszystkich łączy jedno: do pracy w Myszkowie zachęcił ich szef oddziału chirurg Volodymir Lavrynets. Reszta zespołu chirurgów to Yarema Ferents, Pavel Verameichyk, Waldemar Mazur, Bartłomiej Szafrański, Wojciech Stocki i Piotr Kamkow. Większość przyszła z różnych części Polski z dwóch powodów: bo szefem oddziału jego kierownikiem jest właśnie chirurg pochodzący z Ukrainy Volodymir Lavrynets. Drugi powód to obietnica, że w Myszkowie będą mogli rozwijać swoje umiejętności, wykonywać coraz ciekawsze i często bardzo trudne zabiegi. O niezwykłej pracy chirurgów opowiada nam właśnie Volodymir Lavrynets.
CHIRURDZY Z MYSZKOWA: BĘDZIEMY ROBILI NAJTRUDNIEJSZE OPERACJE
Volodymir Lavrynets i jego zespół chirurgów w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie, SP ZOZ Myszków
Podziel się
Oceń

lek. med. specjalista chirurgii ogólnej Volodymir Lavrynets jest kierownikiem Oddziału Chirurgii Ogólnej Szpitala Powiatowego w Myszkowie

-Ten zespół chirurgów może robić wszystko, co obecnie oferuje wiedza medyczna z zakresu chirurgii -mówi Kierownik Oddziału Chirurgii Ogólnej Szpitala Powiatowego w Myszkowie lek. med. Volodymir Lavrynets.

Kierownik zespołu chirurgów to właśnie ten lekarz, którego ściągnął do Myszkowa doradca dyrektora SP ZOZ Myszków dr Dariusz Jorg, doradca restrukturyzacyjny SP ZOZ Myszków. Znają doktora Jorga bardzo dobrze radni powiatowi którym wiele już razy Dariusz Jorg tłumaczył i uświadamiał jak źle był zarządzamy SP ZOZ Myszków przez ostatnie lata. Ale co najważniejsze, zespół zarządczy SP ZOZ Myszków, czyli jego dyrektor Aldona Sylwa i doradca dr Dariusz Jorg nie tylko mówią jak jest źle, ale pierwszy raz od wielu lat radni, mieszkańcy powiatu słyszą nie tylko diagnozę, ale też sposób leczenia. Ten plan to rozwój innowacyjnych zabiegów do których należą operacje bariatryczne. Szpital w Myszkowie już jest gotowy do ich wykonywania, trwają procedury kontraktowania tych usług w NFZ. Właśnie do wykonywania w Myszkowie operacji bariatrycznych (zabiegi np. zmniejszenia żołądka- inwazyjna metoda leczenia skrajniej otyłości) został ściągnięty zespół medyków którymi kieruje Volodymir Lavrynets.

lek. med. specjalista chirurgii ogólnej Volodymir Lavrynets jest kierownikiem Oddziału Chirurgii Ogólnej Szpitala Powiatowego w Myszkowie


 

Kim jest ten lekarz, że tak Dariusz Jorg zabiegał żeby pracował w Myszkowie?

-Moja prababcia była Polką, rodzina pochodzi ze Stanisławowa. W latach 1932-37 było to Województwo Stanisławowskie. W czasie, gdy Polska była pod zaborami, był to teren Austro-Węgier. Dzisiaj to oczywiście Ukraina -mówi Volodymir Lavrynets.

Tu wtrącę że rozmowa z doktorem Volodymirem Lavrynets szybko przeszła w ton koleżeński, partnerski. Od razu poprosił, aby mówić mu po imieniu. Nasza prawie 2 godzinna rozmowa toczyła się już po dyżurze, ale co chwilę była przerywana wejściem rodzin pacjentów. Przyjemnością było obserwowania jak doktor Volodymir Lavrynets ze spokojem, fachowością, tłumaczy rodzinom stan zdrowia czy postępy w leczeniu ich najbliższych. Nie zawsze były to łatwe tematy.
lek. med. specjalista chirurgii ogólnej Volodymir Lavrynets jest kierownikiem Oddziału Chirurgii Ogólnej Szpitala Powiatowego w Myszkowie

-Co z naszym ojcem? -pyta małżeństwo.

Volodymir Lavrynets: -Szykujemy pana (X) do operacji. To jedyna szansa, na uratowanie mu życia. Bez tego zabiegu ojciec umrze na pewno, zabieg daje mu szansę przeżycia.

Nie da się tego opisać słowami, gdyż chodzi o nieuchwytne wrażenie, które widać tylko, gdy jest się świadkiem tej trudnej rozmowy. Po jednej stronie rodzina, która troszczy się o bliską osobę. Po drugiej lekarz, którego każde słowo, wzrok, ton głosu budzą zaufanie.

Rodzina starszego mężczyzny szykowanego do trudnej operacji wychodzi z pokoju lekarskiego z przekonaniem, że chirurdzy w Myszkowie zrobią wszystko co w ich mocy, żeby go uratować.

Volodymir Lavrynets: -W tej chwili robimy na naszym oddziale pełny zakres zabiegów, większość z nich techniką laparoskopową. Wszystkie zabiegi są rejestrowane na video, co pozwala później analizować ich przebieg. Ten zespół chirurgów jaki mam teraz w Myszkowie, może robić wszystko.

Nasze cele to wzrost bezpieczeństwa pacjentów, stopniowo wprowadzamy też zmiany, które docenia personel oddziału. W planie są operacje bariatryczne, ale jesteśmy już do ich wykonywania gotowi.

-Jak przekonano cię do pracy w Myszkowie? 

-Przeniosłem się do Myszkowa z Kostrzyna. Tam już nie miałem możliwości rozwoju. Poznałem Dariusza Jorga i to on mnie przekonał, że w szpitalu w Myszkowie będziemy mogli robić wszystkie zabiegi. Już robimy laparoskopię przez jedno wejście.


-Volodymir Lavrynets pochodzi z Ukrainy. Ale jak trafiłeś do Polski?

-To był 2014 rok. Krym był już zajęty przez „Zielone ludziki”, Donbas jeszcze nie. W Polsce przeszedłem całą ścieżkę certyfikacji mojego dyplomu lekarza, nauczyłem się języka. Odbyłem 13 miesięczny staż podyplomowy. W Ukrainie tytuł lekarza uzyskałem w 2007 roku, jestem więc chirurgiem już prawie 20 lat. Obecnie specjalistą chirurgii ogólnej.

-Trudno mi nie zadać tego pytania. Do Polski, zwłaszcza od lutego 2022 roku, gdy wojna objęła całą Ukrainę, trafiło sporo lekarzy, pielęgniarek i ludzi wszelkich zawodów, którzy dzisiaj ciężko pracują w Polsce, płacą podatki i składki ZUS. Ale toczy się też dyskusja o ich przygotowaniu do pracy w Polsce w zawodach medycznych. Najczęściej pada argument o barierze językowej. Języki polski i ukraiński mają wiele wspólnego, ale takie same przecież nie są.

Volodymir Lavrynets: -Z Kostrzyna do Myszkowa wraz ze mną przeszło jeszcze dwóch lekarzy, którzy są z Ukrainy. Wszyscy mówią dobrze po polsku, choć oczywiście słychać nasz inny akcent. Ja nie wyobrażam sobie, żeby ze mną pracował lekarz, który nie mówi dobrze po polsku. To niedopuszczalne. Lekarz to nie sprzedawca w Żabce, musi się precyzyjnie komunikować z pacjentem, z jego rodziną.

Chirurgia to całe moje życie

Volodymir Lavrynets mówi, że chirurgia to całe jego życie. Innego sobie nie wyobraża. W kolejnych fragmentach rozmowy stara się objaśnić, jak chirurgia wpływa na jego życie. Bo nie ma w nim nic poza chirurgią:

-Mam partnerkę, tu w Polsce, a była żona z córką, 14 letnią mieszka w Czechach. To ta trudna storna bycia chirurgiem, że wielu z nas przedkłada pracę nad rodzinę. Nie każda żona to zrozumie. Nieraz są sytuacje, że chirurg, dla którego ta praca to pasja, powołanie które zawsze jest na pierwszym miejscu. Masz np. umówiony wylot na wakacje, ale na lotnisku nie wsiadasz do samolotu, rodzina leci sama, a ty wracasz do szpitala, bo pacjent tego wymaga - Volodymir Lavrynets.


Jakim szefem jest Volodymir Lavrynets? Jak się z nim pracuje?

Bartłomiej Szafrański jest młodym chirurgiem, w Myszkowie od kwietnia 2026.: -Zacząłem pracę w Zagłębiowskim Szpitalu Klinicznym w Czeladzi. Tam się dowiedziałem od Dariusza Jorga, że będę miał szansę pracować z bardzo ciekawym człowiekiem. Volodymir to bardziej lider, mentor niż szef. Od siebie Volodymir Lavrynets wymaga zawsze najwięcej. Ma nietuzinkowe podejście do zarządzania oddziałem.

Volodymir Lavrynets: -Staram się nie stawiać żadnych barier pomiędzy nami chirurgami, a pacjentem. Są pewne granice, wynikające z tego, że lekarz jest lepiej wykształcony. Ale musi rozmawiać z pacjentem i rodziną w taki sposób, takim językiem, żeby był zrozumiany. Ważna jest dobra komunikacja z pacjentem i to robimy. Moich asystentów uczę pokory.

Chirurg bez pokory nie jest chirurgiem.

-Pacjent przychodzi do lekarza, to się wszystkiego boi. A my musimy tak z nim rozmawiać, żeby zdobyć jego zaufanie. Dlatego jak widzisz, nie ma możliwości, żeby nie było czasu na rozmowę, tłumaczenie. Opieram się na skandynawskim sposobie zarządzania oddziałem.

O planach co chce osiągnąć w Myszkowie mówi:

„Mamy szansę stworzyć w Myszkowie jeden z najlepszych ośrodków chirurgicznych w Polsce. Wdrażamy nowe procedury, w tym operacje bariatryczne. Już robimy mało inwazyjne zabiegi laparoskopowe np. z wykorzystaniem jednego wejścia w operowane miejsce.

Tu zdanie wyjaśnienia: zabiegi laparoskopowe do codzienność w chirurgii i ortopedii. Ale wykonywane zwykle przez kilka „otworów” w ciele pacjenta. Jeden otwór, czy jedno „wejście” zmniejsza uciążliwości pooperacyjne.


Volodymir Lavrynets: -To chirurgia świadoma, szyta na miarę konkretnego pacjenta, jego choroby. Czasem wiele godzin trwa planowanie jak wykonać zabieg. Jeśli chodzi o bariatrę są obecnie trzy ośrodki w Polsce. Wykonujemy procedury ORAR, czyli plastykę przedniej ściany brzusznej przy monstrualnych przepuklinach. Udało nam się uratować pacjenta u którego laparoskopowo usunęliśmy torbiel wątroby. U innego pacjenta podobną metodą wykonaliśmy odbarczenie trzustki. Powtórzę więc to co już raz mówiłem, bo chcę, żeby to wybrzmiało co chcemy zrobić w Myszkowie: MOIM I KOLEGÓW CELEM JEST STWORZENIE NAJLEPSZEGO ZESPOŁU CHIRURGICZNEGO W POLSCE.


Po tych słowach ja dodam że ciągle jest to artykuł o Szpitalu Powiatowym. W Myszkowie. Co prawda z ambitnym planem połączenia SP ZOZ Myszków z Zagłębiowskim Szpitalem Klinicznym w Czeladzi, co otwiera perspektywę, że Myszków byłby też szpitalem klinicznym, szkolącym rocznie dziesiątki młodych lekarzy w tym chirurgów.


Pod koniec rozmowy Volodymir Lavrynets mówi jak chirurdzy mówią o swoim miejscu pracy. Zebrałem te słowa w pojedyncze hasła:

„Główna cecha chirurga to pokora”
U nas na chirurgii się nie umiera”


Volodymir Lavrynets: -Mówiłem o zabiegach laparoskopowych wykonywanych przez jeden port (jedno wejście-red). W 2012 roku zrobiłem w Kijowie 60 takich zabiegów. Ale trafiłem też na artykuł być może z waszej gazety, że w Myszkowie doktor Ireneusz Stokowacki wykonał taki zabieg w 2010 roku. Zadzwoniłem do niego, wymieniliśmy doświadczenia. 

 

„Chronię to co jest ważne” – to napis wykonany w drewnie w języku starorunickim, który wisiał w Kętrzynie. Volodymir Lavrynets przywiózł go ze sobą do Myszkowa. To rodzaj motta chirurgów.

-Mam nadzieję, że będę mógł go powiesić w Myszkowie- mówi Volodymir Lavrynets.


 

Na koniec rozmowy pytam jak chirurg Volodymir Lavrynets resetuje się po pracy, jak ładuje baterie, odpoczywa. Jakie ma inne pasje albo hobby? I choć obaj świetnie posługujemy się językiem polskim, to przez chwilę, miałem wrażenie, że się nie rozumiemy.

-Nie ma nic poza chirurgią -mówi Volodymir Lavrynets.

-To niemożliwe, każdy musi kiedyś „wyjść z pracy”. Jak odpoczywasz?

-Mam taki projekt który nazywam #ZaCzerwonąLinią -życie chirurga poza salą operacyjną. Pokazuję na swoim profilu pracę chirurga na wesoło, z przymrużeniem oka. Na luzie.

-Nie o to pytałem. Ty znowu o chirurgii, aja pytam, jak wypoczywasz. Ja np. kocham motocykle, choć jeżdżę nimi też do pracy. Każdy musi się kiedyś oderwać od pracy.

Volodymir Lavrynets: -Motocykle odpadają, jako chirurg muszę dbać o dłonie. Lubię spacery. Macie tu w okolicy piękne lasy. Na spacerze można rozmawiać, omówić trudny przypadek pacjenta.

-Czyli ty znowu o pracy!

Volodymir Lavrynets: -Jest inne powiedzenie chirurgów: „chirurg się nie męczy, tylko kawa za słaba”.

„Chronię to co jest ważne” – to napis wykonany w drewnie w języku starorunickim, który wisiał w Kętrzynie. Volodymir Lavrynets przywiózł go ze sobą do Myszkowa


 

Wychodząc z rozmowy mam jeszcze okazję poznać pana Damiana z Myszkowa, który jest pacjentem Oddziału Chirurgii Ogólnej Szpitala Powiatowego w Myszkowie na dwóch oddziałach od kilku tygodni: -Pojawiło się u mnie wodobrzusze, ból w lewej nodze. Tak trafiłem do tego szpitala na oddział wewnętrzny. Cztery dni na obserwacji i bez pomysłów jak mnie leczyć. Wtedy przyszedł ordynator (właściwie kierownik) Volodymir Lavrynets i wziął mnie na swój oddział. Nie był wiadomo co mi jest, skąd te objawy. Zdecydowano o ryzykowanej operacji, mówili mi, że mogę jej nie przeżyć. Okazało się, że mam dużego guza, ale niemożliwego do usunięcia. Doktor Volodymir Lavrynets szukał więc innego rozwiązania. Wykonano u mnie badanie EUES, udało się pobrać wycinek guza do badań. Okazało się, że nie jest to nowotwór. Wreszcie pojawiła się diagnoza i sposób jak mnie leczyć: autoimmunologiczne zapalenie trzustki, a leczenie hormonalne.

Jestem jeszcze bardzo słaby, ale już czuję poprawę. Guz się zmniejsza, leczenie daje efekty. Bardzo mi się podoba podejście całego zespołu do pracy, co pacjenta. Jestem po prostu pewien, że zrobili wszystko, żeby mi pomóc. Od Dnia Matki tu jestem, czyli od 26 maja.

Artykuł ukazał się wcześniej w wydaniu drukowanym Gazeta Myszkowska i Kurier Zawierciański nr 29/2026 z 17.07.2026
Jeden z pomysłów, aby Oddział Chirurgii Ogólnej miał swój herb, logo. Projekt wyraźnie zrobiony z pomocą sztucznej inteligencji wysyła mi po
rozmowie Volodymir Lavrynets. Który lepszy?
Jeden z pomysłów, aby Oddział Chirurgii Ogólnej miał swój herb, logo.
Projekt wyraźnie zrobiony z pomocą sztucznej inteligencji wysyła mi po
rozmowie Volodymir Lavrynets. Który lepszy?


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY Autor komentarza: marko Treść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama
Reklama