Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 12:43
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Podpatrzone przypadkiem:

CHIŃSKA BENDA W HOTEL- RESTAURACJA SPICHLERZ

Sobota, 13 marca. Najcieplejszy dzień ostatnich 2 tygodni, temperatury na Jurze dochodzą do 20 stopni. Na drogach sporo motocyklistów cieszących się ciepłym dniem i coraz lepszą przyczepnością. Przejeżdżając przez Olsztyn Jurajski widzimy jakąś imprezę firmową w Hotel Restauracja SPICHLERZ z nazwą „Benda” na licznych flagach. Nie od razu skojarzyliśmy, że to budująca pozycję od 2016 roku chińska marka motocykli. W Spichlerzu odbywała się jednodniowa impreza szkoleniowo-integracyjna dla pracowników salonów, żeby wiedzieli co sprzedają.
Podziel się
Oceń

W Polsce dystrybutorem motocykli Benda, marki, która próbuje sobie przypisać rodowód francuski, ale należy do Hangzhou Saturn Power Technology. Marka robi jednak wiele, żeby wzmocnić „europejskość” motocykli Benda. W 2024 roku powstała Benda Moto Europe GmbH w Salzburgu, w Austrii. Nic jednak nie wskazuje, żeby w Europie miało działać coś poza siecią sprzedaży Bendy. 

W pięknych okolicach Restauracji Spichlerz w Olsztynie Jurajskim stanęły dwa najnowsze motocykle Benda, które zapewne będziemy mogli dokładniej obejrzeć na targach motoryzacyjnych Warsaw Motorcycle Show, odbywających się w dniach 27 - 29 marzec 2026 w Ptak Warsaw Expo. 

W Olsztynie trochę pooglądaliśmy, pogadaliśmy o motocyklach, również o tym, że może dystrybutor, czyli Romet udostępni nam nowe Bendy na test redakcyjny. Jesteśmy ciekawi tych motocykli. Benda produkuje cruisery i bobbery o małych i średnich pojemnościach silników. Znajdziemy więc w Benda motocykle 125 ccm (Chinchilla), 250 ccm. 

W Olsztynie stanęły nowe modele Darkflag 500 Commander i LFC 700. Oba wyglądają kozacko, widać (co też czasem jest zarzucane marce) dość oczywiste nawiązania stylistyczne do motocykli Indian. Nie przyjrzeliśmy się obu pokazanym w Spichlerzu motocyklom bardzo dokładnie, więc teraz krótka analiza z tego co można wyczytać z oficjalnych danych technicznych. Bo wygląd- sami widzicie- robi robotę.

Darkflag 500 Commander a za nim LFC 700 pro

Darkflag 500 Commander i LFC 700. Spora masa, niewielkie, a wysilone silniczki

Pierwsze co uderza, jak spojrzy się na dane techniczne obu motocykli Benda, to ich spora masa. DarkFlag 500 o pojemności silnika 475ccm z pasem jako przeniesienie napędu waży aż 260 kg. Co tu tyle waży? -zastanawiamy się. Jeszcze cięższy, prawie 300 kg jest wyposażony w silnik 677,9 ccm LFC 700. Średniej wielkości silnik ma sporo deklarowanej mocy, bo 63 kW i 85,6 KM czyli mniej więcej tyle, co silniki Triumpha 1200 cm, np. w Bonneville T120. Inna rzecz, że Triumph osiąga moc 80 KM przy 6560 obrotów/minutę a LFC 700 dopiero po przekroczeniu 10.000 obrotów. Jeszcze ciekawiej się robi, jak spojrzymy ma moment obrotowy. Benda osiągnie 60 Nm przy 8600 rpm. Bonneville T120 da nam aż 105 Nm przy 3500 obr/minutę. To porównanie wiele mówi jak może jeździć Bonda, bo jak jeździe Bonneville to wiemy. Znamy za to ceny. Na stronie bendamoto.pl importer podaje, że motocykl kosztuje niecałe 50.000 zł. Triumph Bonneville T120 którego wersji wyposażeniowych jest więcej, można kupić od około 61 tysięcy. Motocykle inaczej skonstruowane, na pewno też inaczej jeżdżące (Bendą nie mieliśmy okazji). Bonneville niczego nie udaje. Benda na razie napina muskuły, pręży średniej wielkości serduszko w nieco za dużym tylnym bucie i ciężkich podeszwach. Jeżeli „to to” jeździ tak kozacko jak wygląda, chętnie wszystko odszczekam. 

Darkflag 500 Commander wygląda na kolejną wersję modelu NapoleonBOB 500 czyli motocykla Benda, który jest klasycznym bobberem. DargFlag zyskał zgrabny zadupek, silnik jeszcze bardziej udaje ten z Indiana, ale tylko stylistyką i rozmiarem zewnętrznym. Zwiastuje to, że to raczej poszerzenia niż faktyczna wielkość bloku silnika, który ma przecież niecałe 500 cm. Całą resztę mówią inne parametry. Moc 47 KM, fajnie, że napęd paskiem przekazywany. Prędkość maksymalna taka, że na autostradzie nie ma żadnego ryzyka przekroczenia limitu prędkości: tylko 129 km/h. Wiadomo, że cruiser nie służy do bicia rekordów, raczej do zadawania szyku w mieście, więc może wystarczy. Kosz: 40.000 zł bez złotówki. Dziwnie wygląda wydech, jakiś taki przeogromny, jak na tę pojemność silnika.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama