Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 29 kwietnia 2026 11:59
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

FELIETON NA ŚNIADANIE: Ktoś daje, a ktoś zabiera, czyli smutna równowaga przyrodnicza

Wielkie nieszczęścia, jak niedawna powódź, pokazują, że w głębi nas wciąż drzemią duże pokłady empatii i dobroci. Potrafimy się solidaryzować, choć na co dzień – nazbyt często i nazbyt z błahych powodów – skaczemy sobie do gardeł. Ale powódź pokazała też, że równowaga w przyrodzie być musi i obok pomagających pojawili się złodzieje. A obok tych zbierających dary dla powodzian wyrośli spekulanci, dla których ludzki dramat to okazja do większego zarobku. Smutne życie.
FELIETON NA ŚNIADANIE: Ktoś daje, a ktoś zabiera, czyli smutna równowaga przyrodnicza

Autor: Zdjęcie: valeria_aksakova, na Freepik

Źródło: https://pl.freepik.com/autor/valeria-aksakova

Podziel się
Oceń

Zawierciu wielka woda nie grozi. No chyba, że weźmiemy pod uwagę „wodę” lejącą się z ust lokalnych polityków, bo ci akurat potrafią zalewać nas nieustannie. A co gorsza, żaden worek z piaskiem tejże „wody” nie powstrzyma. Może dlatego kolejnym krokiem współczesnej ewolucji jest swoistego rodzaju dar niesłuchania – frazesy polityków wpadają w lewe ucho, przez chwilę, niczym tunelem, podróżują w czeluściach i zakamarkach głowy, aby z impetem wylecieć uchem prawym. 
Wróćmy jednak do tej wody prawdziwej. Mokrej. Nieprzewidywalnej i złowrogiej. Iluż z nas w głębi ducha dziękowało, że nie mieszka w Głuchołazach albo Stroniu Śląskim? No tak z ręką na sercu? Niech każdy odpowie sobie, czy przez myśl nie przeszło wam, jakże niebywałe szczęście mamy, że nie musimy z niepokojem patrzeć na wodowskaz i drżeć, czy rzeka nie wpłynie na podwórko, do salonu i sypialni. 
Mój znajomy, obserwując dramatyczne sceny w telewizji rzekł: co ich nie zabije, to ich wzmocni. Tą „prawdą ludową” wywołał między nami „małą Hiroszimę”, bo akurat ja – co do zasady – owo powiedzenie uważam za kompletnie bzdurne. Co nas nie zabije, to nas nie zabije. Po prostu. Wcale nie powiedziane, że musi nas wzmocnić. Zresztą tegoroczni powodzianie, są tego najlepszym przykładem. Czy ktoś, kto doświadczył już wielkiej wody w 1997 roku, teraz czuł się mocniejszy? Silniejszy? Spokojniejszy?

No nie sądzę. Myślę, że był tak samo zrozpaczony, wściekły i wk...ny. I każdemu, od kogo usłyszałby taki slogan, bez wahania dałby w mordę. Całkiem słusznie zresztą.

Drugie powiedzenie, którego nie akceptuję i z którym się całym sobą nie zgadzam brzmi: uczymy się na cudzych błędach. Guzik prawda. Nie uczymy się na nich wcale. Czasami – co najwyżej – przytaczamy je w anegdotach podczas spotkań z przyjaciółmi, bądź dla zabawy bądź w kategoriach przestrogi. No ale nie uczymy się na nich na pewno. 
Bo niby jak mamy się uczyć na czymś, czego nie doświadczymy? Nie poczujemy bólu kolana jak z roweru spadnie nasz sąsiad. Ale jak sami zaliczymy spektakularną glebę to już będziemy wiedzieć i czuć, czym skutkuje jazda bez trzymanki.

Jeśli więc o błędy idzie, to uczymy się tylko na własnych, ale o błędach innych ludzi warto pamiętać. I tu nawiązanie do lokalnego podwórka i obecnie nam panującej Pani Prezydent, która – jeśli podpowiadający jej specjaliści odrobili lekcję – powinna wystrzegać się błędów poprzednika. Powinna, choć póki co wszystko wskazuje na to, że raczej zmierza w kierunku doświadczenia tych samych błędów na własnej skórze. Pożegnany przez suwerena Konarski nie miał szczęścia do ludzi z najbliższego otoczenia – sami klakierzy i lizusy, co ma uzasadnienie o tyle, że tylko takim mogły jakieś frukta z pańskiego stołu spaść. Dziś głosy dochodzące z zawierciańskiego magistratu świadczą o tym, że w najbliższym otoczeniu Pani Prezydent zgrzyta, towarzystwo dociera się wyjątkowo intensywnie i jest swoista walka o to, kto będzie miał najlepszy dostęp do prezydenckiego ucha. I to nie jest nic dziwnego, ani niezwykłego. Trudność tej sytuacji polega na tym, aby właściciel rzeczonego ucha – w tym wypadku Anna Nemś – nie straciła kontaktu z rzeczywistością. 
Poprzednik do dziś rozciera siniaki po tym, jak się ponownie z tą rzeczywistością spotkał. I zamknął drzwi z drugiej strony zawierciańskiego urzędu. 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama
Reklama