Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 08:57
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Schronisko w Porębie zlikwidowane. Powód? Za duże koszty utrzymania

20 kwietnia 2023 roku ówczesny prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Porębie Mariusz Grabarczyk, oficjalnie uruchomił działalność schroniska w Porębie „Psia Kostka”, co zbiegło się z otwarciem nowoczesnej oczyszczalni ścieków „Proterochersis porebensis”. Oczyszczalnia jak stała tak dalej stoi i spełnia swoją funkcję, natomiast po schronisku ani śladu.
Schronisko w Porębie zlikwidowane. Powód? Za duże koszty utrzymania

Autor: Michalina Skwara

Podziel się
Oceń

Schronisko wybudowane było docelowo dla 15 psów (co ważne, nie miało przyjmować kotów). Każdy psiak miał zagwarantowany własny boks (na zimę zapewniono im nawet ogrzewane kontenery) oraz wybieg. Ponadto zadbano nawet o szczeniaki oraz ich matki - te czworonogi miały przebywać w specjalnym, ogrzewanym pomieszczeniu. Psy, które przebywały w schronisku miały pochodzić tylko i wyłącznie z terenu Poręby, gdyż miało ono charakter gminny – było przeznaczone tylko i wyłącznie na potrzeby miasta. Przedstawiciele Poręby byli niezwykle dumni z działalności własnego schroniska. W artykule, który pojawił się na stronie Urzędu Miasta w Porębie 23 kwietnia 2023 roku przeczytamy m.in. wypowiedź burmistrza Ryszarda Spyry:

-Rzadko która nieduża gmina może pochwalić się posiadaniem własnego schroniska dla psów. My nie dość, że już je mamy, to jeszcze warunki, w jakich przebywać będą tu zwierzęta są naprawdę komfortowe.

fot. Mielna Nykiel, UM Poręba

Zatem co stało się, że otwarte w II kwartale ubiegłego roku schronisko, zostało w tak szybkim czasie zamknięte?

Jak dowiadujemy się z artykułu zamieszczonego na stronie Urzędu Miasta w Porębie 24 stycznia 2024 roku: “W związku z wysokimi kosztami prowadzenia takiego obiektu (najkosztowniejszy był nadzór weterynaryjny) oraz brakami kadrowymi, zostało ono zlikwidowane”. Co ciekawe nie istnieje ono już najprawdopodobniej od listopada, a do informacji publicznej wzmiankę o jego zamknięciu władze przekazały dopiero pod koniec stycznia. Można wnioskować, że schronisko było zamknięte dwa miesiące przed oficjalnym ogłoszeniem lub przynajmniej już wtedy gmina przygotowywała się do jego rychłego zamknięcia. 9 listopada MPWiK w Porębie ogłosiło Mikołajkową Zbiórkę dla Przytuliska, nie schroniska, a są to dwa różne sposoby zapewnienia opieki zwierzętom bezdomnym. Przytulisko w głównej mierze różni się od schroniska przepisami prawnymi, oraz faktem, że jest tymczasowym miejscem pobytu dla zwierząt.W porównaniu do schroniska, które swoim podopiecznym powinno zapewnić możliwość długiego pobytu oraz odpowiednią opiekę weterynaryjną.

Dlaczego schronisko zamknięto? Kiedy je zamknięto? Jakie koszty wygenerowało? Co z umiejętnościami specjalnie wyszkolonych pracowników, którzy zajmowali się schroniskiem? Czy spółka posiada aktualną decyzję zezwalającą na funkcjonowanie przytuliska? Te i wiele innych pytań wystosowały w swojej interpelacji radne z Poręby: Ewelina Janeczek, Jolanta Łakomska oraz Krystyna Rok na styczniowej sesji Rady Miasta Poręba. Sprawa związana ze schroniskiem w Porębie zaogniła się po zaginięciu psa Dżekiego, o czym pisaliśmy w artykule: W PORĘBIE ZNIKAJĄ PSY! GDZIE JEST DŻEKI? (kurierzawiercianski.pl). Pytania te pozostają jednak w dalszym ciągu otwarte. Prezes MPWiK Poręba Tomasz Turek w odpowiedzi na interpelację radnych stwierdził, że w związku z prowadzeniem postępowania przez prokuraturę (zapewne chodzi o sprawę z Dżekim), ta zabezpieczyła niezbędne dokumenty, które pozwoliłyby spółce udzielić merytorycznej odpowiedzi. Więc jak widać sprawa ze schroniskiem w Porębie oraz jego nagłego zlikwidowana obecnie pozostaje z wieloma niedopowiedzeniami, które możliwie, że rozwiążą się dopiero po zakończeniu dochodzenia przez prokuraturę.

autorka: Michalina Skwara

Nasz komentarz: DŻEKI to tylko wybieg aby nie odpowiadać na pytania!

Sprawa psa Dżekiego jest oczywiście bulwersująca. Mieszkańcy nie tylko Poręby podejrzewają, że psa po prostu gdzieś wywieziono, aby gminie nie generował kosztów. Ponieważ pies też do dzisiaj się nie znalazł, być może nie żyje. Może wpadł pod samochód może spotkało go coś innego… złego. Sprawa Dżekiego nie jest jednak żadnym powodem, aby prezes MPWiK Tomasz Turek uchylał się odpowiedzi na pytania o koszty funkcjonowania schroniska, datę i okoliczności jego zamknięcia! Policja w sprawie Dżekiego zabezpieczyła takie dowody, które mogły dotyczyć jego losu. Jakiś monitoring (jeżeli był), bilingi, logowania telefonów albo dokumenty MPWiK dotyczące tego konkretnie psa. Policja na zlecenie prokuratury zapewne nie zabrała sprawozdań finansowych, faktur. Wszystkiego, co dokumentuje koszty funkcjonowania schroniska. Unikanie tematu schroniska, nie odpowiadanie na pytania, to nie tyle interes MZWiK, co burmistrza Ryszarda Spyry, aby na 50 dni przed wyborami samorządowymi temat schroniska, dyskusja o ewentualnej niegospodarności, nie była głównym tematem w kampanii wyborczej. Dla każdego rządzącego włodarza, kampania wyborcza to głównie chwalenie się sukcesami i unikanie dyskusji o porażkach. 

Jarosław Mazanek

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

MG 25.02.2024 10:08
Odpowiedź na interpelację Radnych winno wyglądać moim zdaniem tak: Schronisko dla psów zostało utworzone oraz odebrane przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Zawierciu na podstawie ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI z dnia 20 stycznia 2022 r. w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt jak dobrze pamiętam 18 kwietnia 2023 r. Koszty utworzenia są dostępne w systemie księgowy MPWiK w Porębie i dostępne w każdej chwili. A wynosiły mniej więcej: - ogrodzenie panelowe o wysokości 1,7 m / ogrodzenie całego terenu schroniska, wybiegu dla psów, boksu na odpady, bramy wjazdowej – około 20 000 zł. Montaż po stronie pracowników MPWiK. - 3 Kontenery / 1 kontener biurowo-socjalny, 2 kontenery z 4 ogrzewanymi boksami dla psów / wynajem koszt około 2000 zł miesięcznie /. - 4 przegrody ocynkowane wraz z systemem karmienia i pojenia do kontenerów, maty dezynfekcyjne, środki dezynfekcyjne około 6000 zł. - wyposażenie kontenera biurowego / komputer, drukarka, monitoring wizyjny 6 kamer, specjalistyczne oprogramowanie do prowadzenia schroniska / około 10 000 zł. - kojec trójboksowy z ocieplanymi budami oraz systemem karmienia i pojenia około 10 000 złotych – wykorzystywany wcześniej w czasowym miejscu przetrzymywania psów przed transportem do schroniska. - wybieg dla psów wraz z wyposażeniem / ocieplane budy, tor przeszkód, zabawki itp / - 2000 zł. - przeszkolenie 6 pracowników w zakresie wyłapywania oraz opieki na zwierzętami w schronisku około 6000 złotych. - zakup samochodu dedykowanego do obsługi schroniska oraz wyłapywania bezpańskich psów / Renault Kangoo /. - zakup wyposażenia ruchomego do obsługi schroniska oraz wyłapywania bezpańskich psów / klatki, chwytaki na psy, czytniki czipów / około 3000 zł. Umowa z lekarzem weterynarii była płatna za wykonanie usługi, a nie było ich wiele i nie stanowiły znaczących kosztów. MPWiK przed otwarciem własnego schroniska w kwietniu 2023 r. /od stycznia do maja 2023r./ posiadał umowę ze schroniskiem P. Jurczyka w Niedarach, koszt miesięczny gotowości na przyjęcie psa wynosił 1000 zł netto oraz koszt przyjęcia 1 psa wynosił też 1000 zł netto. Przekazano w tym okresie 5 psów. Czyli całkowity koszt tej umowy wyniósł 10 000 zł netto. Umowa rozwiązała się w maju 2023 r. po przekazaniu 5 psów- limit na 2023 r. Schronisko zostało zamknięte w grudniu 2023 r. Na terenie MPWiK zostało 4 lub 5 psów, psy winny być oddane po zamknięciu schroniska do innego schroniska. Likwidacja schroniska jest autonomiczną decyzją Pana Prezesa Tomasza Turka. Każdy Prezes ma prawo do własnej wizji prowadzenia firmy to jego prawo jak i odpowiedzialność. Ale trochę szkoda, to mogło być coś fajnego.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama RentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą