Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 28 stycznia 2026 23:42
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Historia Poręby zaklęta w wieży

Jedyny taki zabytek techniki w Porębie i na terenie całego Zagłębia. Symbol i najbardziej charakterystyczny punkt miasta, który znalazł zaszczytne miejsce w jego herbie. W 1975 roku została wpisana do rejestru zabytków. Z pewnością większość czytelników, a na pewno już każdy Porębianin wie, że mowa o wieży wyciągowej. Ponad dwieście lat temu służyła do transportu wsadu wielkopiecowego do przetapiania rudy. A dzisiaj?
Historia Poręby zaklęta w wieży

Autor: Michalina Skwara

Podziel się
Oceń

Dzisiaj każdy z nas może zwiedzić wieżę gichtową z przewodnikiem, Zdzisławem Kluźniakiem - prezesem Klubu Pasjonatów Historii Lokalnej. Bramy wieży przy ul. Fabrycznej 1, otwarte są w piątki, soboty i niedzielę od 9.00 do 12.00 oraz od 15.00 do 16.00. Jeżeli ktoś jest chętny przyjrzeć się z bliska obiektowi i znajdujących się w nim eksponatom, ale nie odpowiada mu żaden z wyznaczonych terminów, może zadzwonić do Pana Zdzisława pod numer telefoniczny: 781 157 118 i umówić się na wycieczkę w dogodnym dla siebie czasie. Warto zaznaczyć, że całe zwiedzanie jest bezpłatne. Jednak należy się spieszyć, bo bramy wieży otwarte są do 24 sierpnia.

Z zewnątrz może uchodzić za niepozorną wieżę, więc co tu zwiedzać? 

Podczas wycieczki dowiemy się nie tylko o przeznaczeniu wieży, ale również poznamy historię Poręby począwszy od średniowiecza aż do czasów współczesnych. Cała ta opowieść zaklęta jest w rzeczach znajdujących się wewnątrz wieży gichotwej, jak i również jej architekturze.  Jak zaznacza Zdzisław Kluźniak: -Pomieszczenie ma parę żyć. Jak się wchodzi do takiego zabytku, niektóre detale bardzo dużo mówią o jego historii i można żyć tymi detalami. Nawet sam obiekt nie jest niekiedy tak bardzo ciekawy jak właśnie znajdujące się w jego wnętrzu detale.

Na pierwszym piętrze wieży znajduje się kącik poświęcony okresu kuźnic, gdzie przetwarzano żelazo za pomocą tylko i wyłącznie kucia - dlatego obejrzymy tam wyroby kowalskie, czy też kuźnicze. W centralnej części znajdziemy zrekonstruowaną dymarkę, która w średniowieczu służyła do wytapiania żelaza. Prezes Klubu Pasjonatów Historii dodaje: -Dawniej żelazo było w cenie. Do zbrojenia wykorzystywano sitowie i słomę. Patrząc na ten piecyk i wieżę można sobie wyobrazić jak postęp techniczny poszedł od przodu, w momencie kiedy stanął wielki piec z wieżą wyciągową.

Nie zabrakło również  kąciku poświęconemu Porębskiemu żółwiowi (a przy tym opowieści o innych archeologicznych odkryciach na terenie Poręby), czy też Walentemu Roździeńskiemu, który to w poemacie „Officina ferraria” jako pierwszy opisał okolice Zawiercia, a w szczególności Poręby. Podczas wycieczki możemy dowiedzieć się, że dzieło to stanowi najstarszy opis geograficzny minerałów i kuźnic, które się tu znajdowały, a cały ich zespół pisarz traktował jako kuźnice niweckie. Hutnictwo było bowiem na tym terenie bardzo powszechne już od czasów średniowiecza.

Jak jesteśmy w Porębie to nie może zabraknąć oczywiście kociołków. Jednak nie każdy wie, że Poręba nie słynęła tylko z nich. Surowiec wielkiego pieca niegdyś wykorzystywano do wytopu różnego rodzaju garnków, które eksportowano do Rosji, Prus czy Czech. Poręba to również wanny, umywalki toaletowe, czy przedmioty dekoracyjne. 

 

W miejscu gdzie niegdyś stał wielki piec, dzisiaj znajdują się zbiory poświęcone życiu codziennemu mieszkańców. To w tej części wystawy dowiemy się ciekawostek o historii porębskich prażonek, kolejce wąskotorowej oraz obejrzymy rzeczy wykorzystywane niegdyś w gospodarstwie domowym. Cały klimat dopełniają odgłosy muzyki z lat 70.

Mało kto wie, że w podziemiach wieży (które niestety nie są dostępne dla zwiedzających), gdzie kiedyś znajdowało się wielkie koło wodne i kanał wodny teraz występują takie warunki jak w grotach czy jaskiniach. Formy naciekowe: stalaktyty i stalagmity, osiągają już do metra długości!

-To, że w tej chwili powstaje tu takie muzeum to jest ogromna zasługa Klubu Pasjonatów Historii Lokalnej. Myśmy 10 lat temu weszli tu do pustych murów. Nieśmiało zdobywaliśmy piętro po piętrze. Na placu była sterta kamieni, a wieżę zarastały drzewa. Dzisiaj mamy zadbany obiekt z bogatą ekspozycją. Nawet nie wszystko prezentujemy, bo mamy mnóstwo dokumentów papierowych i fotografii, które w tych warunkach by się nie zachowały. Można je jednak spotkać na wystawach tymczasowych. Ludzie przyjeżdżają z każdego zakątka Polski, aby zobaczyć naszą wieżę. Pierwszymi zwiedzającymi byli studenci z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Wtedy w środku nie było nic prócz pustych ścian, a  oni jednak potrafili odkryć piękno i niezwykłość wieży. Wszystkie sprowadzone przez nas rzeczy, które obecnie mogą państwo oglądać, dodatkowo poświadczają o sztuce przemysłu -informuje prezes Klubu Pasjonatów Historii Lokalnej.

Co jeszcze można zobaczyć podczas wycieczki z przewodnikiem? O tym Państwo muszą już się przekonać sami.
Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: abcTreść komentarza: niszczą więzy między ludźmi. Część rodziny, która się w to wciągnęła przestała się spotykać i kontaktować z pozostałą częścią rodziny... czy na pewno "tego chce Bóg"?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 12:21Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: GośkaTreść komentarza: To jest qrde sekta a nie mili ludzieData dodania komentarza: 13.01.2026, 09:20Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Generał TosiaTreść komentarza: Najlepsza to jest Ochrona na tym zakładzie. Biegać na alarmy typu ,,przytrzymanie drzwi" 😁. Z większą głupotą człowiek nie spotkał się w Życiu jak na tym nie poważnym zakładzie.Data dodania komentarza: 12.01.2026, 00:08Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: jjTreść komentarza: jak na owe czasy był to czyn wybitnie bohaterskiData dodania komentarza: 9.01.2026, 13:17Źródło komentarza: Z cyklu „Na kartach historii”: WSPOMNIENIE O POMNIKU ŻOŁNIERZY RADZIECKICH W ZAWIERCIU- BZOWIEAutor komentarza: marioTreść komentarza: co rusz dostają jakieś dotacje, a nie stać ich na zamontowanie głupich ekranów osłaniających od ulicy Myśliwskiej... żenadaData dodania komentarza: 7.01.2026, 07:55Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: TomTreść komentarza: po co się rozdrabniać, zróbmy po dwie kopalnie, wtedy będzie 60mln dla każdego, a miasta będą mlekiem i miodem płynąceData dodania komentarza: 16.12.2025, 08:14Źródło komentarza: Zawiercie szuka pieniędzy na budowę hali. Myszków nie wie jak sfinansować basen na Dotyku Jury. Kopalnia to dla każdego z miast przynajmniej 30 mln rocznie
Reklama
Reklama
Reklama