Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 09:12
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Komisja dyscyplinarna uniewinniła nauczycielkę

(Zawiercie, Katowice) We wtorek 7 września Komisja Dyscyplinarna przy Wojewodzie Śląskim w całości uniewinniła Annę Paruzel-Zając od zarzutów uchybienia godności zawodu nauczyciela, jakie postawiła jej dyrektorka Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Zawierciu Bożena Gwizdek. Przez prawie 2 lata pani Anna nie mogła starać się o awanse, startować w konkursach na stanowiska kierownicze, gdyż nie może tego robić nauczyciel, wobec którego toczy się postępowanie dyscyplinarne. Po prawie 2 latach Komisja Dyscyplinarna przy Wojewodzie Śląskim ostatecznie umorzyła sprawę, uznając, że Anna Paruzel-Zając w niczym nie uchybiła godności zawodu. Kobieta zapowiada teraz pozwanie Bożeny Gwizdek o znieważenie, poprzez ciągłe pomawianie jej o różne czyny i przewinienia, z których żadne nie znalazło potwierdzenia w faktach.
Komisja dyscyplinarna uniewinniła nauczycielkę
W jednym z procesów karnych Bożena G. była oskarżona o fałszowanie dokumentów. Sprawę umorzono bezwarunkowo. Zeznania składała Anna Paruzel-Zając
Podziel się
Oceń

Był 2019 rok, gdy Bożena Gwizdek została dyrektorką poradni. Była nią również wcześniej, co już od 2016 roku generowało liczne spory z pracownikami, opisywaliśmy je w Kurierze Zawierciańskim. Gdy Bożena Gwizdek ponownie została dyrektorką PPP, przy poparciu Starosty Zawierciańskiego Gabriela Dorsa (PiS), postawiła swojej poprzedniczce Annie Paruzel-Zając 5 zarzutów dyscyplinarnych. Oprócz niej, o różne czyny niegodne nauczyciela oskarżyła jeszcze dwie nauczycielki zatrudnione w poradni. 
W XII 2019 Anna Paruzel-Zając składała wyjaśnienia przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym przy Wojewodzie Śląskim, który od razu uznał za niesłuszne 3 z 5 zarzutów. W kolejnej sprawie dyrektorka PPP Bożena Gwizdek dodatkowo powiadomiła Prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa została umorzona. Do rozpoznania został przed Komisją Dyscyplinarną piąty, ostatni zarzut, że Anna Paruzel- Zając niezgodnie z przepisami, zgodziła się na rozpoczęcie zbyt wcześnie stażu jednej z nauczycielek. 
Anna Paruzel- Zając: -To jedyny punkt, w którym wiem, że doszło do błędu z mojej strony. Zmieniały się przepisy, ja właśnie zostałam dyrektorem poradni, i popełniłam błąd. Ale w żadnym razie, co potwierdziła 7 września 2021 Komisja Dyscyplinarna przy Wojewodzie Śląskim, nie było to uchybienie godności zawodu. Całkowicie oczyszczono mnie z zarzutów, na co czekałam prawie 2 lata. 
Wśród zarzutów, z których żaden się nie potwierdził, dyrektor Bożena Gwizdek  zarzucała swej poprzedniczce Annie Paruzel-Zając np. to, że rzekomo bezprawnie parafowała dokumenty, np. potwierdzając ich kopie jako dyrektor. A przecież Anna Paruzel-Zając dyrektorem poradni była! Był też zarzut, że miałaby popełnić plagiat wykorzystując starszy, sporządzany we wcześniejszych latach plan pracy poradni, który Bożena Gwizdek uważała za własny, „autorski”. A tymczasem plan pracy poradni jest dokumentem opracowywanym zbiorowo, zatwierdzanym przez Grono  Pedagogiczne. Przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym już w XII 2019 wykazano dodatkowo, że te dokumenty znacząco się różnią. Zarzut oddalono.
Przez prawie dwa lata rozpatrywano sprawę, Anna Paruzel-Zając w tym czasie miała utrudnienia w awansach, nie mogła startować w konkursach. 
-Rozważam pozwanie  Bożeny Gwizdek o znieważenie mnie poprzez kierowanie wobec mnie kolejnych zarzutów, z których żaden się nie potwierdził. Mój adwokat już przygotowuje pismo w tej sprawie -mówi Anna Paruzel-Zając.
Pełnomocnikiem Anny Paruzel-Zając w sporach toczonych z poradnią jest adwokat Paweł Matyja. W Sądzie Rejonowym w Zawierciu toczy się jeszcze sprawa z jej powództwa o odszkodowanie i wypłatę zaległych dodatków motywacyjnych i funkcyjnych, których ją pozbawiono, bezprawnie odwołując ze stanowiska dyrektora Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Sprawa się wlecze, a orzekająca w tym postępowaniu sędzia Agata Leks-Wątroba już dwukrotnie, bez wyraźnego powodu, odroczyła rozprawę, choć strony postępowania stawiły się w terminie w sądzie. Anna Paruzel-Zając żąda w tym procesie przyznania jej ok. 20 tys. złotych tytułem odszkodowania i zaległych  składników wynagrodzenia. 
Anna Paruzel-Zając przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym uzyskała korzystny dla siebie wyrok, uchylający uchwałę Zarządu Powiatu w Zawierciu, o skróceniu jej, bez uzasadnienia, kadencji, gdy była dyrektorem poradni. WSA w Gliwicach, uznał, że kadencji dyrektora placówki pedagogicznej jaką jest PPP nie można skrócić bez wyraźnego powodu i bez uzasadnienia, a tak było w przypadku Anny Paruzel-Zając. WSA w Gliwicach w wyroku wskazał też, że swoim działaniem Zarząd Powiatu Zawierciańskiego, kierowany przez Gabriela Dorsa jako przewodniczącego, naruszył Konstytucję RP.
Przed Sądem Rejonowym w Zawierciu toczy się jeszcze kilka spraw, w których Poradnia Psychologiczno- Pedagogiczna jest pozwana o mobbing, w czasie gdy dyrektorem placówki była Bożena Gwizdek, dzisiaj pracująca jako dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Zawierciu. Są też dwa procesy o przywrócenie do pracy zwolnionych pracowników. W jednej ze spraw Małgorzata Podsiadło- Dyczko zmodyfikowała pozew, że nie chce już pracować w skonfliktowanej poradni, a żąda jedynie odszkodowania za bezprawne zwolnienie. 
 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama