Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 27 kwietnia 2026 10:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Czy w kaszach gryczanych ciągle jest trujący glifosat?

Fundacja Konsumentów i Instytut Spraw Obywatelskich zaprezentowali dziś raport dotyczący jakości kasz gryczanych dostępnych w polskich sklepach. Publikacja pt. „Konsumenci testują: Kasza gryczana – czy zawiera glifosat?” stanowi kontynuację badań podjętych w 2019 roku. Na szczęście od tego czasu sytuacja poprawiła się, ale wciąż można trafić na produkty zawierające pozostałości rakotwórczego glifosatu.
Podziel się
Oceń

Glifosat to główny składnik Roundupu - kontrowersyjnego środka chwastobójczego, szkodliwego dla ludzkiego zdrowia. Swoją złą sławę glifosat zawdzięcza efektywności z jaką niszczy wszystkie żywe organizmy. Stosuje się go zarówno w rolnictwie (m.in. do dosuszania zbóż), przestrzeniach miejskich, jak i w prywatnych ogródkach.

Powinniśmy mieć stuprocentową pewność!
Publikacja raportu Fundacji Konsumentów i Instytutu Spraw Obywatelskich to istotne wydarzenie dla konsumentów i branży spożywczej, gdyż Polacy słusznie uznają kasze gryczane za ważne źródło węglowodanów, zawierających witaminy z grupy B, wapń, magnez oraz wiele innych mikro i makroelementów korzystnych dla naszego organizmu. A skoro coraz częściej wybieramy kasze jako ważny element zrównoważonej diety, powinniśmy mieć stuprocentową pewność, że nie ma w nich żadnych niebezpiecznych substancji, takich jak glifosat. 
Znaczenie Raportu wynika także z tego, że konsument w trakcie podejmowania decyzji o zakupie danego produktu ma możliwość pozyskania wielu informacji znajdujących się na jego etykiecie, nie ma natomiast możliwości przeprowadzenia własnej analizy parametrów fizykochemicznych, która to analiza dostarczyłaby mu wiedzy o rzeczywistym składzie produktu w tym występujących w nim zanieczyszczeniach czy jego zafałszowaniu – mówi specjalista w dziedzinie bezpieczeństwa żywności, prof. dr hab. Stanisław Kowalczyk ze Szkoły Głównej Handlowej.
Pomysłodawcą badań kasz pod kątem zawartości glifosatu jest program FoodRentgen. To bardzo potrzebna inicjatywa, gdyż zarówno pierwszy, jak i obecny raport stanowią dla konsumentów źródło cennych informacji ułatwiających dokonywanie świadomych wyborów zakupowych. Teraz dzięki opracowaniu będzie można sprawdzić, które produkty są wolne od glifosatu. 

Jak testują konsumenci i co z tego wynika? 
Najnowszy raport zawiera wyniki badań tych samych 10 kasz gryczanych, które były przedmiotem analiz kilkanaście miesięcy temu. 
Wśród przebadanych kasz znalazły się produkty następujących marek: Ekowital, NaturAvena, Auchan, Carrefour, Kupiec, Melvit, Janex, Cenos, Kuchnia Lidla i Sonko
Testowane produkty zakupiono tzw. metodą „konsumencką” – losowo z półek sklepowych lub sklepu internetowego. Próbki zostały zabezpieczone, wysłane do laboratorium, a następnie przebadane przez specjalistów z Zakładu Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego w Skierniewicach.
Okazało się, że trzy spośród  badanych produktów zawierają glifosat: Sonko –  kasza gryczana prażona, Kuchnia Lidla –  kasza gryczana i Cenos –  kasza gryczana biała. Natomiast tym razem tylko w kaszy Sonko odnotowano przekroczenie najwyższego dopuszczalnego poziomu (NDP) glifosatu. Poprzednio miało to miejsce w czterech zbadanych kaszach. Z jednej strony poprawa cieszy, z drugiej zaś wciąż niepokoi informacja o skażonych produktach. Rozczarowaniem jest także fakt, że pomimo wysłania do producenta Sonko Sp. z o.o. informacji o wykryciu w ich produkcie przekroczeń, nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.
Konsument w żadnym wypadku nie powinien trafić na produkt, w którym występują przekroczenia dopuszczalnych prawem norm, czyli na produkt potencjalnie zagrażający jego zdrowiu. Jednocześnie cieszy fakt, iż wśród badanych kasz są produkty „czyste”. Zależy nam na tym, by konsumenci nie bali się jeść kaszy – mówi Paweł Rokicki, prezes Fundacji Konsumentów. 

Monitoring konsumencki ma sens!
Pocieszające jest to, że w porównaniu z sytuacją z 2019 r., podniosła się̨ jakość́ kasz od pięciu producentów. „Czysty” wynik miały również produkty ekologiczne, a także dwóch marek własnych dużych sieci handlowych, których próbki nie zawierały glifosatu w obu edycjach badania. Oznacza to, że monitoring konsumencki ma sens! To oczywiście duży sukces i motywacja do dalszej pracy, lecz pojawia się pytanie, czy czystość́ produktów jest wynikiem naprawczych poczynań branży, czy jedynie kwestią przypadku. Uzyskanie odpowiedzi wymaga działań na wielu płaszczyznach: etyki i uczciwości rolników oraz producentów, zwiększenia ilości cyklicznych badań przez Głównego Inspektora Sanitarnego, wreszcie aktywności samych konsumentów, którzy powinni otwarcie i bezpośrednio wyrażać swoje zdanie na temat zatrutej żywności w polskich sklepach oraz na miarę swoich możliwości wspierać niezależne organizacje społeczne i konsumenckie takie jak Fundacja Konsumentów i Instytut Spraw Obywatelskich, które nie odpuszczą i wciąż będą stać na straży bezpieczeństwa polskiej żywności.
Realna zmiana stanu rzeczy możliwa jest tylko poprzez konkretną i oczekiwaną przez społeczeństwo decyzję – wprowadzenie zakazu stosowania girostatu, czego domaga się̨ ponad milion obywateli UE, którzy podpisali się̨ pod Europejską Inicjatywą Obywatelską w tej sprawie. 
Rakotwórczy glifosat stosowany jest w Polsce na polach uprawnych ziemniaka, marchwi, pietruszki, cebuli, pora, kukurydzy, buraka cukrowego, pszenicy, żyta, jęczmienia, rzepaku, łubinu, bobiku, grochu, fasoli oraz w uprawie jabłoni, czarnej porzeczki, orzecha włoskiego i orzecha laskowego. Słomy zbóż, które miały kontakt z glifosatem można używać jako paszy lub podściółki dla zwierząt. Ponadto glifosat można stosować w parkach i ogrodach publicznych, na terenach sportowych, rekreacyjnych, szkół, przedszkoli, żłobków oraz szpitali, a także… na cmentarzach. Czy to jest normalne, by glifosat trafiał do naszych żołądków? – zauważa prezes Instytutu Spraw Obywatelskich, Rafał Górski

Dlatego Instytut zbiera poparcie pod petycją NIE dla glifosatu! kierowaną do premiera Morawieckiego. Czas na bezpieczną żywność i przestrzeń publiczną wolną od glifosatu! – dodaje Górski. Petycję popiera też Fundacja Konsumentów – mówi Paweł Rokicki.
Badania kaszy gryczanej sfinansowane zostały ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030.
Fundacja Konsumentów to organizacja pozarządowa, której zależy na pomocy konsumentom. Konsumenci w relacji do przedsiębiorców posiadają znacznie mniej informacji o sprzedawanym towarze lub usłudze, są też słabszą stroną w przypadku sporu. Cykl pod hasłem „Konsumenci testują”, prezentuje wyniki niezależnych testów produktów i ma ułatwić konsumentom świadomy wybór towarów (raporty są dostępne na testy.konsumenci.org). Fundacja udziela bezpłatnej pomocy prawnej w ramach Infolinii Konsumenckiej finansowanej przez UOKiK (ponad 7000 porad miesięcznie) i portalu porady.konsumenci.org, gdzie w kilka minut konsument może samodzielnie znaleźć odpowiedź na nurtujący go problem związany z zakupionym towarem. Szkoli także przedsiębiorców z prawa konsumenckiego (szkolenia.konsumenci.org).
Dowiedz się więcej na: https://konsumenci.org
Instytut Spraw Obywatelskich to organizacja którą tworzą społecznicy działający na rzecz dobra wspólnego. Od 2009 r. w ramach kampanii „Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!” walczy o bezpieczną żywność bez GMO, antybiotyków i pestycydów oraz rolnictwo przyjazne ludziom i środowisku. Domaga się skutecznej kontroli żywności przez instytucje państwowe oraz informuje o zagrożeniach ze strony Napędów Genowych CRISPR – nowych technologii modyfikacji genetycznych człowieka, zwierząt i roślin. Promuje patriotyzm gospodarczy – kupowanie lokalnych, polskich produktów. W batalii 
o prawa konsumentów doprowadził do uchwalenia przez polski parlament ustawy o oznakowaniu produktów wytworzonych bez wykorzystania GMO („Wolne od GMO”). Od 2018 r. mobilizuje obywateli do działań na rzecz wprowadzenia zakazu stosowania glifosatu (Petycja NIE dla glifosatu!). Co tydzień wydaje Tygodnik Spraw Obywatelskich. 
Dowiedz się więcej na: https://instytutsprawobywatelskich.pl


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama
Reklama