Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 17:33
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

WITAJCIE W PORĘBIE

(Poręba) Tytuł artykułu początkowo miał brzmieć „Witajcie w BRUDNEJ Porębie”, gdy pan Mieczysław Machura mieszkaniec ulicy Górnośląskiej pokazał nam miejsce, na skraju Poręby od strony Siewierza. Stary odcinek ulicy Górnośląskiej w lesie zaśmiecony zużytymi oponami, częściami samochodowymi, tym, co okazało się zbędne po domowym remoncie. Kilka dni później burmistrz Poręby Ryszard Spyra zadzwonił do nas z informacją, że gmina już dzikie wysypisko posprzątała. W głowie tytuł artykułu zmienił mi się na „Witajcie w CZYSTEJ Porębie”. Rzeczywistość jest jednak dużo bardziej skomplikowana. Na zlecenie burmistrza śmieci zniknęły, ale tylko z niewielkiego skrawka tuż przy wjeździe do lasu. I sterta opon dalej, już na ulicy Fryszerskiej. Polna droga prowadzi na Fryszerkę w dolinie Czarnej Przemszy. Jak mówi pan Mieczysław Fryszerka to najstarsza część Poręby. Wśród drzew ruiny dawno opuszczonych domów. Można by napisać: pięknie. Gdyby nie te sterty opon, części z remontów samochodów, odpadów budowlanych.
Podziel się
Oceń

(Poręba) Tytuł  artykułu początkowo miał brzmieć „Witajcie w BRUDNEJ Porębie”, gdy pan Mieczysław  Machura mieszkaniec ulicy Górnośląskiej pokazał nam miejsce, na skraju Poręby od strony Siewierza.  Stary odcinek ulicy Górnośląskiej w lesie zaśmiecony zużytymi oponami, częściami samochodowymi, tym, co okazało się zbędne po domowym remoncie. Kilka dni później burmistrz Poręby Ryszard Spyra zadzwonił do nas z informacją, że gmina już dzikie wysypisko posprzątała. W głowie tytuł artykułu zmienił mi się na „Witajcie w CZYSTEJ Porębie”. Rzeczywistość jest jednak dużo bardziej skomplikowana. Na zlecenie burmistrza śmieci zniknęły, ale tylko z niewielkiego skrawka tuż przy wjeździe do lasu. I sterta opon dalej, już na ulicy Fryszerskiej. Polna droga prowadzi na Fryszerkę w dolinie Czarnej Przemszy. Jak mówi pan Mieczysław Fryszerka to najstarsza część Poręby. Wśród drzew ruiny dawno opuszczonych domów.  Można by napisać: pięknie.  Gdyby nie te sterty opon, części z remontów samochodów, odpadów budowlanych. 
Piszemy „Witajcie w Porębie”, ale zamiast Poręby można w tytuł artykułu wstawić właściwie nazwę każdej miejscowości. Wszystkie mają takie wstydliwe miejsca. Jakaś stara glinianka, kamieniołom, czy po prostu uroczy kawałek lasu na uboczu, mało odwiedzany, ale z dobrym dojazdem. Bo wstydliwe śmieci, żeby do lasu wyrzucić trzeba mieć jak wygodnie wyrzucić. 
Co dzisiaj ląduje do lasów?
Od kilku lat każdy ma pojemniki do sortowania odpadów. Skąd więc śmieci w lesie? Zanim w Polsce wszedł powszechny system odbioru odpadów w lasach wyrzucano dosłownie wszystko. Teraz lądują w lasach resztki  materiałów z remontów i budów, główne styropian, folie, gruz. Ekipa  z ogłoszenia robi remont, ale ponieważ wszystko bez faktury, firma „Staszek”, „Zbyszek” nie ma umów na utylizację odpadów. Poza tym, to kosztuje, a przecież chcemy jak najtaniej. Resztki starej łazienki lub ocieplenia domu lądują na Fryszerce.

OPONY i części samochodowe czyli ciemna strona importu samochodów
Od granic Poręby aż do Zawiercia kilkanaście komisów samochodowych. Większość sprzedaje sprowadzone z innych krajów kilkunastoletnie samochody. Które trzeba przed sprzedażą doprowadzić do takiego stanu, żeby nowy właściciel nie wrócił następnego dnia z pretensjami. Przed sprzedażą samochody są więc odświeżane. W jednym trzeba zmienić opony, w innym zderzak lub wahacz… Co i w jakim fachowcy mogą ocenić wzdłuż ulicy Górnośląskiej i Fryszerskiej w dolinie Czarnej Przemszy. 
Mieczysław Machura sam mieszka przy ul. Górnośląskiej. Starą część ulicy która znika w lesie pokazuje nam razem z sąsiadem: -Cała Górnośląska (najdłuższa ulica w Porębie) nie ma kanalizacji. Proszę zobaczyć, jaka Przemsza jest mętna. Sam ściek. Latem dodatkowo to wszystko śmierdzi. O tym wszyscy wiedzą. Kilka dni temu poszedłem na spacer i zobaczyłem te sterty opon. 
Już po zjechaniu z asfaltu przed mostem na Czarnej Przemszy widok jest przygnębiający. Śmieci leżą wzdłuż drogi która snuje się aż do brzegów Przemszy. Za rzeką nikt już odpadów nie wyrzuca. Stary most na Przemszy choć stoi, nie wygląda solidnie. 
-Bezdomny tu mieszkał w jednym z domów. Ściągnęliśmy policję, żeby mu pomóc, żeby go zabrali do noclegowni. Radiowóz prawie wpadł do rzeki -mówi pan Mieczysław. 
Już kończymy dokumentację fotograficzną śmietniska, gdy podjeżdża burmistrz Poręby Ryszard Spyra. Przypadek, ale chyba zainteresowaliśmy się dzikim wysypiskiem w tym samym czasie. Ryszard Spyra: -Gmina posprząta ten teren, zamontujemy też monitoring, żeby było widać kto tu i z czym wjeżdża. Teren niedawno przejęliśmy od GDDKiA, oni się tym miejscem specjalnie nie przejmowali. Pisaliśmy pisma, wymiana korespondencji trwała po 3 miesiące. Przejęliśmy teren, położymy temu kres. 
Za trzy dni burmistrz Poręby dzwoni do nas ponownie: -Proszę przyjechać zobaczyć  i zrobić zdjęcia w tych samych miejscach i pokażcie „przed” i „po”. Posprzątaliśmy. 

Piątek 21. lutego: posprzątane? Ledwie kilkanaście metrów!
Na początku starej Górnośląskiej gdy zjedziemy z asfaltu wita nas tabliczka „teren monitorowany”. Na razie niegroźna dla zaśmiecających zmyłka, bo żadnego słupa z kamerami jeszcze nie ma. Kilkanaście metrów lasu wokół tabliczki dość porządnie wysprzątane i… I nic więcej! Z całego terenu, o którym burmistrz Spyra mówił nam dzień wcześniej, że jest „wyprzątany” zniknęła największa sterta opon i jeden duży wór ze styropianem. Brawo, ale cała reszta śmieci, pozostała nieruszona. Niestety, chyba mamy zupełnie inne rozumienie słowa „posprzątać”. Ilościowo czy na wagę gmina (faktycznie ekspresowo) posprzątała może 20% zalegających w lesie odpadów.
Do naszych Czytelników apelujemy: pokazujcie nam takie miejsca wokół siebie, jak porębska Fryszerka. Miejsca, które powinny być ozdobą miejscowości, a są jej wyrzutem sumienia i powodem do wstydu. Wstydu nas wszystkich. Od udawania, że problemu nie ma, dzikie wysypiska nie znikną. Będziemy je pokazywać i zmuszać gminy do podjęcia zdecydowanych działań. 
Jarosław Mazanek


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama