Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 3 maja 2026 10:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

SŁUP DYMU WIDAĆ BYŁO Z DALEKA PRZEZ KILKA GODZIN

(Myszków) Do sobotniego popołudnia trwała akcja gaśnicza na terenie Zakładu Przerobu Odpadów Przemysłowych VIG w Myszkowie przy ul. Pułaskiego. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do myszkowskiej Straży Pożarnej krótko przed godziną 6.00 rano w czwartek, 15 sierpnia. Pierwsi strażacy dotarli na miejsce już po czterech minutach. Z ogniem, który trawił powierzchnię ponad 4 tysięcy metrów kwadratowych, walczyło w kulminacyjnym momencie 35 zastępów straży. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Myszkowie, która póki co nie chce ujawnić możliwej przyczyny pożaru. Na początku sierpnia minęło dokładnie osiem lat od pierwszego pożaru hali firmy VIG, która wówczas mieściła się na Światowicie.
Podziel się
Oceń

(Myszków) Do sobotniego popołudnia trwała akcja gaśnicza na terenie Zakładu Przerobu Odpadów Przemysłowych VIG w Myszkowie przy ul. Pułaskiego. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do myszkowskiej Straży Pożarnej krótko przed godziną 6.00 rano w czwartek, 15 sierpnia. Pierwsi strażacy dotarli na miejsce już po czterech minutach. Z ogniem, który trawił powierzchnię ponad 4 tysięcy metrów kwadratowych, walczyło w kulminacyjnym momencie 35 zastępów straży. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Myszkowie, która póki co nie chce ujawnić możliwej przyczyny pożaru. Na początku sierpnia minęło dokładnie osiem lat od pierwszego pożaru hali firmy VIG, która wówczas mieściła się na Światowicie.


 

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło o godzinie 5.50, a pierwszy zastęp był na miejscu już po czterech minutach. Jak relacjonował Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Myszkowie st. kpt. Mariusz Szczepański, gdy na miejsce dojechali strażacy pożarem objęta była już w całości hala produkcyjna. Zaczynała palić się hałda oddalona o ok. 20 metrów od hali. Pożar był na tyle rozwinięty, że strażacy najpierw podjęli działania mające na celu obronę pobliskich budynków – socjalnego i biurowego oraz pojazdów, głównie ciągnika siodłowego z naczepą. Główne siły skupiły się na obronie; gdy na miejsce docierały kolejne siły, strażacy rozpoczęli gaszenie hałdy, z której było największe promieniowanie cieplne.


 

STAN POWIETRZA MONITOROWAŁA JEDNOSTKA Z BIELSKA-BIAŁEJ


 

W międzyczasie zawaliła się hala. Stalowa konstrukcja i metalowe poszycie hali zawaliło się do środka. Prowadzono cały czas monitoring powietrza, jednostka z Bielska-Białej sprawdzała powietrze w rejonie pożaru oraz budynków mieszkalnych – najbliższe budynki mieszkalne oddalone były od miejsca zdarzenia o ok. 250 metrów. Po ograniczeniu rozprzestrzeniania się pożaru przystąpiono do prac rozbiórkowych hali. Na miejscu pracowały m.in. ładowarki i koparki, przy pomocy których przystąpiono do rozbiórki zawalonej hali. Wówczas strażacy mogli dotrzeć do zarzewi ognia znajdujących się pod konstrukcją hali.


 

Akcja trwała do soboty (17 sierpnia) do godziny 17.00. Wtedy większość zarzewi ognia była już dogaszona. Zdecydowano wówczas o zmniejszeniu sił i środków i pozostawieniu jednego zastępu na dozorowanie i ewentualne przelewanie pogorzeliska. W poniedziałek (19 sierpnia) rano o godzinie 8.00 grupa operacyjna po sprawdzeniu terenu przekazała miejsce właścicielowi.


 

W kulminacyjnym momencie w akcji uczestniczyło 35 zastępów PSP i OSP. W działaniach brały udział jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu powiatu myszkowskiego i zastępy PSP z całego województwa – m.in. z Będzina, Zawiercia oraz kadeci z Częstochowy. Dowodzącymi podczas akcji byli Komendant Wojewódzki PSP w Katowicach oraz Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej. W działaniach brało udział również pogotowie energetyczne, policja i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Jak informuje KW PSP w Katowicach, powierzchnia ubiegłotygodniowego pożaru w Myszkowie to prawie 4 200 metrów kwadratowych.


 

PROKURATURA DYSPONUJE OBSZERNYM MATERIAŁEM DOWODOWYM, JEDNAK JEST ZA WCZEŚNIE NA WSKAZANIE PRZYCZYNY POŻARU


 

Śledztwo w sprawie ubiegłotygodniowego pożaru prowadzi Prokuratura Rejonowa w Myszkowie. Jak poinformował nas prokurator Dariusz Bereza jest jeszcze za wcześnie, by wskazywać potencjalną przyczynę pożaru. Służby analizują wszystkie możliwe wątki – umyślne i nieumyślne podpalenia, przypadkowe spowodowanie pożaru, awarię. Prokuratura dysponuje obszernym materiałem dowodowym, analizowany jest monitoring. Na miejscu przeprowadzono szczegółowe oględziny z udziałem biegłego.


 

OSIEM LAT TEMU VIG PŁONĄŁ PIERWSZY RAZ


 

To nie pierwszy pożar w zakładzie VIG. Przed ośmioma laty, 4 sierpnia 2011 roku, gdy firma mieściła się na Światowicie wybuchł pożar, który strawił wtedy halę o powierzchni 2000 mkw. W połowie 2013 roku firma wznowiła działalność w nowej hali na polach będuskich.


 

Edyta Superson


 

Foto: Zdjęcia dzięki uprzejmości dr Bartłomieja Siniarskiego z firmy AIRview

www.airview.pl, Tel 884-315-145

Autor zdjęć pan Arkadiusz Siniarski jest certyfikowanym operatorem dronów, zajmuje się inspekcjami budowlanymi, reportażami, tworzeniem map na potrzeby geodezji oraz inwentaryzacją wszelkich obiektów


 


 

Oświadczenie VIG w sprawie ostatnich wydarzeń:


 

Szanowni Państwo,


 

Działając w imieniu spółki Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowo-Handlowe VIG Spółka z o.o. i mając na uwadze pojawiające się publikacje i komentarze na temat pożaru, który miał miejsce w dniu 15 sierpnia 2019r. w Zakładzie Przerobu Odpadów Przemysłowych w Myszkowie przy ulicy Pułaskiego 68 G, poniżej przedstawiamy oświadczenie spółki dotyczące zaistniałej sytuacji.Spółka prowadzi działalność gospodarczą od 30 lat, natomiast od 2003 r. zajmuje się zagospodarowaniem odpadów, a od 2013 r. kontynuowała działalność w zakresie przetwarzania odpadów niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne oraz produkcji paliw alternatywnych w obecnej lokalizacji Zakładu Przerobu Odpadów Przemysłowych w Myszkowie przy ulicy Pułaskiego. Prowadzony przez nas zakład był jednym z najnowocześniejszych zakładów działających w tej branży z nowoczesnym parkiem maszyn produkcyjnych oraz posiadający wszelkie niezbędne decyzje i pozwolenia, a najwyższy standard zgodności z przepisami ochrony środowiska, przepisami ppoż. potwierdzany jest obowiązkowymi kontrolami dokonywanymi przez właściwe organy.Jako jedyny zakład w Polsce profesjonalnie i przyjaźnie dla środowiska przetwarzaliśmy odpady niebezpieczne w tym filtry olejowe, paliwowe, powietrzne i inne zaolejone odpady, uzyskując z nich surowce w postaci złomu stalowego i oleju, które ponownie trafiały do zagospodarowania, nie zanieczyszczając tym samym środowiska naturalnego.Natomiast z odpadów inne niż niebezpieczne produkowane było paliwo alternatywne, które w całości przekazywane było do cementowni i wykorzystywane jako zamiennik węgla kamiennego. Nasza działalność w sposób jednoznaczny przyczyniała się do ochrony środowiska i poprawy jego stanu, a prawidłowość i profesjonalizm był doceniany przez kontrahentów zarówno z Polski jak i z zagranicy.


 

Niestety 15 sierpnia 2019r. z przyczyn niezależnych od nas i od osób trzecich, a jak wynika ze wstępnych ustaleń, do pożaru doszło w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej. W wyniku tego spaleniu uległ cały zakład, w tym dwie hale produkcyjno-magazynowe oraz linie technologiczne do przetwarzania odpadów niebezpiecznych i odpadów innych niż niebezpieczne oraz produkcji paliwa alternatywnego.


 

Pragniemy uspokoić i poinformować społeczność lokalną, że towarzyszące w pierwszym etapie pożaru eksplozje spowodowane były wybuchem butli gazowych w wyniku ich przegrzania. Butle gazowe stosowane były do napędu wózków widłowych. Z cała stanowczością chcemy zdementować fałszywe komentarze, jakoby powodem eksplozji miały być składowane materiały niebezpieczne.

Chcemy jednoznacznie oświadczyć, że zaistniałej sytuacji nie można i nie należy utożsamiać z pojawiającymi się w mediach informacjami o pożarach składowisk odpadów, ponieważ w naszym przypadku nie uległy spaleniu odpady niechciane czy wymagające kosztownej utylizacji, lecz odpady stanowiące surowiec do wytworzenia produktów o istotnej wartości handlowej. Spółka straciła również wartościowe oraz nowoczesne maszyny i urządzenia służące do dalszej działalności w zakresie przetwarzania odpadów.


 

Ubolewamy, że pomimo dołożonych przez nas starań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa funkcjonowania zakładu, zastosowaniu wszelkich zabezpieczeń i dbałości o ich stan techniczny, nastąpiło niezależne od nas, tak tragiczne w skutkach zdarzenie.


 

Jednocześnie, chcemy wyrazić podziękowanie i wyrazy szacunku dla strażaków biorących udział w akcji gaśniczej, bo to ich profesjonalizm w zarządzaniu akcją gaśniczą oraz sprawność działania, w sposób bezpośredni przyczyniły się do zminimalizowania skutków pożaru, jednak jego zakres i intensywność uniemożliwił uratowanie zakładu.


 

Chcemy także podziękować społeczności lokalnej oraz naszym kontrahentom za słowa wsparcia i otuchy, a zarazem wyrazić głębokie ubolewanie za niedogodności, które spotkały Państwa w wyniku tego niezależnego od nas nieszczęśliwego zdarzenia.


 

Z wyrazami szacunku
 

Prezes Zarządu PPUH „VIG” Sp. z o.o. Zdzisław Seweryn


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama