Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 17 marca 2026 07:07
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

CIĄGLE NIE WIADOMO KIEDY PIERWSZA ROZPRAWA

(Zawiercie) 24 września w Sądzie Rejonowym w Myszkowie miała odbyć się pierwsza rozprawa dotycząca afery korupcyjnej w zawierciańskim Powiatowym Urzędzie Pracy. Decyzja dotycząca terminu zapadła na posiedzeniu technicznym 4 czerwca. Orzekać w procesie miał sędzia Karol Gondro, który do niedawna pełnił funkcję prezesa myszkowskiego sądu. Został on jednak delegowany do orzekania w Sądzie Okręgowym w Częstochowie i zmienił się sędzia, który ma zająć się sprawą.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) 24 września w Sądzie Rejonowym w Myszkowie miała odbyć się pierwsza rozprawa dotycząca afery korupcyjnej w zawierciańskim Powiatowym Urzędzie Pracy. Decyzja dotycząca terminu zapadła na posiedzeniu technicznym 4 czerwca. Orzekać w procesie miał sędzia Karol Gondro, który do niedawna pełnił funkcję prezesa myszkowskiego sądu. Został on jednak delegowany do orzekania w Sądzie Okręgowym w Częstochowie i zmienił się sędzia, który ma zająć się sprawą.


 

Przypomnijmy policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Katowicach od dłuższego czasu rozpracowywali grupę urzędników z Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu, którzy przekraczając swoje kompetencje, udzielali pomocy w uzyskaniu dotacji i wyłudzaniu środków pochodzących z budżetu państwa na prowadzenie m.in. działalności gospodarczej. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego prokurator skierował w tej sprawie akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Zawierciu.


 

Aktem oskarżenia objęto łącznie 23 osoby w wieku od 23 do 67 lat, w tym trzech urzędników Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu, którym przedstawiono łącznie 127 zarzutów. Sprawę nadzorował Śląski Wydział Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji PK.


 

O sprawie zrobiło się głośno wtedy, gdy w związku z nią zatrzymano m. in. byłą dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu Annę R. i jej syna. Wieloletniej dyrektorce zarzucano, że doprowadziła do powstania wewnątrz urzędu układu, ujawniała tajemnicę służbową i faworyzowała wnioski o dofinansowania „pilotowane” przez jej syna. Oprócz emerytowanej dyrektorki i jej syna zatrzymano wtedy w związku z tą sprawą jeszcze dwie urzędniczki zatrudnione w PUP, jednego z pośredników w załatwianiu dotacji oraz osobę, która dotację otrzymała. Szybko okazało się, że sprawa jest bardzo rozwojowa i ostatecznie aktem oskarżenia objęto aż 23 osoby. Osiemnastu prokurator zarzucił przekazywanie korzyści majątkowych w zamian za uzyskanie dotacji z Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu. Jedną osobę oskarżono o poświadczenie nieprawdy w dokumentach.


 

Akt oskarżenia początkowo został skierowany do Wydziału II Karnego Sądu Rejonowego w Zawierciu. Prokurator złożył co do kilku oskarżonych wniosek w związku z dobrowolnym poddaniem się przez tych oskarżonych karze. Potem ówczesny prezes Sądu Rejonowego w Zawierciu Paweł Cisowski poinformował, że sprawa została przydzielona sędziemu referentowi, który złożył oświadczenie o wyłączenie go od rozpoznawania sprawy. Okazało się wtedy, że jednym z oskarżonych jest mąż sędzi orzekającej w Sądzie Rejonowym w Zawierciu.


 

ZMIANY W SĄDACH


 

Prezesem Sądu Rejonowego w Zawierciu została Monika Jurek - Dziuba. Prezesem Sądu Rejonowego w Myszkowie nie jest już z kolei Karol Gondro. Obecnie prezesem myszkowskiego sądu jest Magdalena Strzelczyk. Byliśmy zainteresowani, czy termin rozprawy związanej z aferą korupcyjną w zawierciańskim PUP jest aktualny. Jak poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz termin został odwołany i nie wyznaczono jeszcze nowego.


 

- Informuję ponadto, że powodem odwołania terminu była zmiana sędziego referenta, którym obecnie jest SSR Marek Zachariasz, gdyż SSR Karol Gondro został delegowany do orzekania w Sądzie Okręgowym w Częstochowie - napisał Dominik Bogacz. (mpp)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama