Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 23 czerwca 2026 02:16
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

KTO ZAPŁACI ZA ROZBROJENIE EKOLOGICZNEJ BOMBY?

​​​​​​​(Zawiercie) Nie milkną echa sprawy związanej z tym, że policjanci odkryli duże składowisko chemicznych odpadów. 7 marca wspólnie ze strażakami i pracownikami Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach sprawdzali oni magazyn przy ul. Obrońców Poczty Gdańskiej w Zawierciu, gdzie gromadzone były różne substancje. Jakie to były środki? Tego nikt dokładnie nie może określić. Pojawiły się nawet plotki, że wśród odnalezionych odpadów miały znaleźć się również te trujące, jak bojowy środek o nazwie sarin. Został dopiero powołany biegły, który przeprowadzi odpowiednie badania i określi, co dokładnie znaleziono w Zawierciu. Charakterystyczny zapach jak i ślady na pojemnikach wskazują, że znaczną część odpadów stanowiły pozostałości farb, lakierów i rozpuszczalników.
Podziel się
Oceń

- Według wstępnej oceny strażaków, w plastikowych pojemnikach znajdują się substancje różnego rodzaju. Jak ocenili pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach, aktualnie nie ma zagrożenia dla środowiska. Policjanci, pod nadzorem prokuratury, ustalają teraz osoby odpowiedzialne za zgromadzenie tych odpadów – przekazali funkcjonariusze na stronie zawierciańskiej policji.

 

Wszystko zaczęło się od tego, że zawierciańscy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej uzyskali informacje, że w jednym z pomieszczeń po byłej przędzalni są gromadzone odpady chemiczne.

 

- Jak wynika ze wstępnych ustaleń, znajdujące się w zamkniętych pojemnikach płyny nie stwarzają zagrożenia dla zdrowia ludzkiego. Zgromadzone dotychczas materiały wskazują, że obiekt dzierżawiła prywatna firma. Aktualnie policjanci zabezpieczają teren przed dostępem osób nieuprawnionych. Śledczy ustalają również osoby odpowiedzialne za to nielegalne składowisko – poinformowali zawierciańscy mundurowi.

 

MIASTO ZWRÓCIŁO SIĘ DO SYNDYKA

 

- Teren, na którym znajdują się odpady jest w użytkowaniu Przędzalni Przyjaźń SA w upadłości likwidacyjnej. Gmina niezwłocznie po uzyskaniu informacji dotyczącej zalegania odpadów na wyżej wymienionym terenie skierowała pismo do syndyka o podjęcie działań zmierzających do usunięcia odpadów. Na dzień dzisiejszy nie otrzymaliśmy odpowiedzi ze strony syndyka. Jest zdecydowanie przedwcześnie, aby odpowiedzieć na pytanie, kto zapłaci za usunięcie tych odpadów – informował 19 marca rzecznik prasowy zawierciańskiego magistratu Marcin Wojciechowski.

 

Także wysłaliśmy kilka pytań do Anny Majcherkiewicz syndyka masy upadłości Przędzalni.

 

- Do kogo należy teren, na którym odnalezione zostało składowisko? Kto wynajmował pomieszczenia, w których znalezione zostały odpady? Czym miał zajmować się najemca, który wynajmował teren, gdzie odnalezione zostały odpady? Czy wiedziała Pani o odpadach składowanych w tym miejscu? Jakie kroki podejmie Pani, by odpady zostały usunięte? – pytaliśmy.

 

Odpowiedź syndyk Anny Majcherkiewicz jest co najmniej wymijająca. Odmówiła nawet podania nazwy firmy, której wynajęła hale, zasłaniając się „ochroną danych osobowych”, która dotyczy osób prywatnych, a nie przedsiębiorców.

 

- Przedmiotowy teren tj., część hali produkcyjnej należy do Przędzalni Zawiercie S.A. w upadłości likwidacyjnej. Wynajęty został podmiotowi zarejestrowanemu w CEiDG we wrześniu 2015 r. Z uwagi na prowadzone postępowanie przygotowawcze i przepisy o ochronie danych osobowych nie mogę wskazać do publikacji danych personalnych osoby prowadzącej tę działalność. Nie wyrażałam zgody na składowanie odpadów, a działalność miała polegać na przeładunku i spedycji towarów. Po otrzymaniu niepokojących sygnałów od sąsiadujących podmiotów podjęłam interwencję zapowiadając najemcy m.in. na  07. 03. 2018 r. na godz. 10.00 kontrolę wewnętrzną (przez pracowników upadłego) a w dalszej kolejności kontrolę właściwych organów zajmujących się ochroną środowiska. Co do towarów czy odpadów znajdujących się na wynajmowanej powierzchni, to zgodnie z przepisami obowiązek opróżnienia wynajmowanego pomieszczenia i wydania go w stanie nie pogorszonym spoczywa na najemcy. W tej konkretnej sytuacji stanowią one wg mojej wiedzy dowód rzeczowy w prowadzonym postępowaniu i o ich losie zdecydują odpowiednie organy – napisała Anna Majcherkiewicz syndyk masy upadłości.

 

POZOSTAŁOŚCI FARB, LAKIERÓW, ROZPUSZCZALNIKÓW

 

Do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach również wysłaliśmy kilka pytań. Chcieliśmy wiedzieć między innymi, jakiego rodzaju były to odpady i jaką ilość odpadów odkryto. Ponieważ pojawiły się plotki, że wśród odnalezionych odpadów znalazły się również te trujące, zapytaliśmy także o to.

 

- Czy wśród odpadów znalazł się również bojowy środek trujący o nazwie sarin? Jeżeli tak, to jaki wpływ na zdrowie ludzi może mieć ten środek i jakie ilości tego środka zostały odnalezione? Jak groźna może być taka substancja, gdy dostanie się do środowiska? Czy jakieś inne trujące substancje zostały odnalezione w tym miejscu? Jeżeli tak to jakie i jaki wpływ mogły mieć one na ludzi? – pytaliśmy.

 

Inspektorzy WIOŚ delegatury w Częstochowie (przy udziale między innymi przedstawicieli Urzędu Miejskiego w Zawierciu), przeprowadzili rozpoznanie zanieczyszczenia środowiska. W trakcie przeprowadzonych czynności ustalono, że właścicielem obiektu, w którym magazynowane są odpady jest syndyk masy upadłościowej, który wynajął na rzecz nieustalonego w dniu zgłoszenia podmiotu halę magazynową, o powierzchni około 4 000 metrów kwadratowych.

 

- Podmiot ten jak wykazały przeprowadzone oględziny zgromadził w ww. obiekcie odpady w postaci ciekłej i stałej, zmagazynowane w: mauzerach, pojemnikach metalowych oraz z tworzywa sztucznego o różnej pojemności (od kilku do 200 litrów) oraz w big-bagach. Laboratorium WIOŚ nie wykonywało badań zgromadzonych odpadów w hali magazynowej. Dokładana ilość odpadów nie została ustalona, z uwagi na różnorodność form ich magazynowania. Ponadto dostęp do niektórych ze zmagazynowanych odpadów był utrudniony. Zarówno charakterystyczny zapach jak i ślady na pojemnikach wskazują, że znaczną część odpadów stanowią pozostałości: farb, lakierów, rozpuszczalników i zanieczyszczonych nimi materiałów. Czynności związane z rozpoznaniem w terenie przedmiotowego zgłoszenia, nie wykazały zanieczyszczenia środowiska w otoczeniu miejsca ich magazynowania – przekazał Śląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Katowicach Tadeusz Sadowski.

 

W związku z tym, iż pojemniki z odpadami (w szczególności z odpadami płynnymi) mogą ulec rozszczelnieniu i przedostać się do środowiska oraz biorąc pod uwagę fakt, że odpady zmagazynowane zostały w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania 8 marca WIOŚ skierował wystąpienie do prezydenta Zawiercia o wydanie decyzji nakazującej posiadaczowi odpadów ich usunięcie.

 

Posiadacz odpadów zgodnie z ustawą o odpadach rozumiany jest, jako wytwórca odpadów lub osoba fizyczna, osoba prawna oraz jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej będąca w posiadaniu odpadów (domniemywa się, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości).

 

WIOŚ skierował również wystąpienie do Komendanta Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zawierciu o sprawdzenie obiektu, pod względem bezpieczeństwa pożarowego. 19 marca poinformowano prezydenta Zawiercia o konieczności pilnego podjęcia działań zmierzających do wydania decyzji nakazującej posiadaczowi odpadów ich usuniecie oraz wyjaśniono, że odnośnie zagrożeń dla zdrowia i życia ludzi, organem kompetentnym do zajęcia stanowiska jest organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

 

Sprawę wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Zawierciu, ale można odnieść wrażenie, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by odpowiedzieć na pytanie, jakie dokładnie środki zostały zgromadzone w magazynie przy ul. Obrońców Poczty Gdańskiej.

 

- Został dopiero powołany biegły, który przeprowadzi badania i określi charakter substancji zabezpieczonych w tym miejscu. Chodzi także o ustalenie, czy były to substancje szkodliwe i w jakim stopniu – przekazał Tomasz Ozimek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

 

Monika Polak-Pałęga, foto: KPP Zawiercie

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY Autor komentarza: marko Treść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama
Reklama