Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 16 marca 2026 15:47
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

ROZBROILI AZBESTOWĄ BOMBĘ

(Ogrodzieniec) Po byłym Przedsiębiorstwie Materiałów Izolacji Budowlanej „Izolacja” i nielegalnym składowisku odpadów azbestowych w Ogrodzieńcu nie ma już dziś śladu. W miejscach, gdzie jeszcze kilka lat temu nie można było bezpiecznie wziąć głębokiego oddechu, dziś rośnie zielona trawa. Plac po byłym zakładzie „Izolacja” nie straszy już ruinami budynków i tonami rakotwórczych substancji. Władze gminy Ogrodzieniec i powiatu zawierciańskiego z optymizmem patrzą w przyszłość, mając nadzieję, że na zrekultywowanych terenach po byłej „ekologicznej bombie” oprócz bujnej roślinności wkrótce zakwitnie także biznes.
Podziel się
Oceń

Izolację zamknięto 14 lat temu. Kiedy okazało się, że azbest w postaci nitkowatej wbija się w oskrzela powodując choroby, masowo rozpoczęto wycofywanie zawierających go wyrobów. Pozostałości po upadłym zakładzie oraz nielegalne składowisko wypełnione po brzegi eternitowymi produktami stały się szramą na pięknym jurajskim krajobrazie. Miejsce to określano, jako jedną z największych „bomb ekologicznych” w kraju. Początkowo szacowano, że likwidacja azbestu w Ogrodzieńcu będzie kosztowała 35 mln zł. Środki na ten cel w 2009 roku Starostwo Powiatowe w Zawierciu pozyskało z Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Po przetargu kwota ta zmniejszyła się do ok. 12 mln zł. „Rozbrojenie azbestowej bomby” i rekultywację zanieczyszczonych terenów w ramach zadania „Likwidacja zagrożeń środowiskowych spowodowanych zaleganiem odpadów zawierających azbest na terenie gminy Ogrodzieniec” powierzono konsorcjum na czele z PPUH „VIG” Sp. z o.o. z Dąbrowy Górniczej. Firma związana jest raczej z Myszkowem,  gdzie od lat zajmuje się przerobem odpadów przemysłowych, głównie filtrów samochodowych.

 Partnerami konsorcjum zostało Mazowieckie Przedsiębiorstwo Ekologiczne Danuta Abramczyk w Warszawie, PTH „MET – TRANS” Leszek Labiś z Redy, PPO „EKO – VIG” Spółka Jawna z Myszkowa oraz PPR „Complex” S.A. z Krakowa. Realizowane w ramach projektu zadania polegały na oczyszczeniu obiektów budowlanych i terenu zakładu z zalegających materiałów i odpadów azbestowych oraz rekultywacji terenu nielegalnego składowiska zlokalizowanego w wyrobisku po nieczynnej już cementowni WIEK.

 - Na terenach byłego zakładu zostały wyburzone budynki, rozebrane place i drogi. Teren został oczyszczony z odpadów, zniwelowany, pokryty warstwą humusu i obsiany trawą. W trakcie rekultywacji tego terenu zebrano prawie 40 tys. ton odpadów, z czego 20 tys. ton to odpady niebezpieczne, głównie azbest – zaznacza Zdzisław Seweryn prezes zarządu firmy VIG.

 Przy okazji prac rozbiórkowych okazało się, że pod dwoma halami i jednym budynkiem znaleziono szlam azbestowy z ropopochodną substancją. Prace zostały wstrzymane. Ropa w studzienkach znalazła się najprawdopodobniej w wyniku prowadzenia procesu technologicznego, prasowania płyt, czyszczenia urządzeń ropą. Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na usunięcie tych zanieczyszczeń przyznały dodatkowe 8,5 mln zł. Z terenu po byłym zakładzie usunięto w sumie 5,5 tony gleby zanieczyszczonej substancjami ropopochodnym. Trafiła ona na składowiska do Myszkowa i Radomska.

 - Pierwszą umowę podpisaliśmy 31 sierpnia 2010 roku. Dziś po 22 miesiącach ukończyliśmy zadanie, ale w międzyczasie pojawiły się roboty dodatkowe. Wykonaliśmy w sumie 3 zadania: rekultywację nielegalnego składowiska, likwidację pozostałości po zakładzie „Izolacja” oraz likwidację zanieczyszczeń wykrytych podczas prac rozbiórkowych. Ok. 21 milionów zł brutto Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska przeznaczył na to przedsięwzięcie. Tak naprawdę 22 miesiące realizacji w praktyce były tylko 12 miesiącami prac. Teren jest obecnie przygotowany pod ponowne wykorzystanie – dodaje Zdzisław Seweryn.

 Firma VIG na terenie po dzikim składowisku  azbestu  usunęła ponad 2,5 tys. drzew – samosiejek, wzmocniła  skarpy i nasypy, wykonano odwodnienie terenu, a wysypisko zostało przykryte 2 metrową warstwą ziemi, na której posadzono trawę.

 - Aby zrekultywować ten teren sprowadziliśmy ponad 100 tys. ton ziemi – zaznacza prezes VIG-u.

 Dla burmistrza typowo turystycznej gminy, jaką jest Ogrodzieniec zakończenie prac to duża ulga, ale także radość, ponieważ pozbycie się tak ogromnego zagrożenia będzie sprzyjało rozwojowi miasta.

 - Myślę, że jest to początek nowego etapu w rozwoju gminy. Dzięki temu dochody gminy także powinny wzrosnąć, ponieważ na tych terenach mam nadzieję powstaną nowe podmioty gospodarcze. Otrzymaliśmy dotację od Ministerstwa Gospodarki na opracowanie dokumentacji zagospodarowania tych terenów pod działalność gospodarczą. Dzięki temu myślę, że w ciągu kilku lat stworzymy warunki do tego, aby podmioty gospodarcze mogły tu rozpocząć działalność. Otrzymaliśmy także dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego na promocję terenów inwestycyjnych i jestem pewien, że tym obszarem zacznie się interesować biznes. Gmina posiada 25 ha terenów przemysłowych,  w  miejscowym planie przeznaczonych pod działalność gospodarczą. Poddana rekultywacji działka będąca własnością Skarbu Państwa ma ok. 3 ha. W związku z tym mamy w Ogrodzieńcu prawie 30 ha terenów odpowiednich dla biznesu. Teren po byłym nielegalnym składowisku także jest własnością Skarbu Państwa i będzie on wykorzystywany  jako teren rekreacyjny i turystyczny. Kiedy zakład zaprzestał działalności pojawił się duży problem społeczny i ekologiczny. Dla mieszkańców wiadomość o zakończeniu prac usuwania azbestu na terenie „Izolacji” to chyba najlepsza informacja od 15 lat. Sądzę, że mieszkańcy przyjęli ją z dużą ulgą. Cieszę się, że hamulec, którym kiedyś była „Izolacja” przestał nas wreszcie spowalniać i „izolować”– mówi uśmiechem burmistrz Ogrodzieńca Andrzej Mikulski.

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama