Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 26 sierpnia 2026 22:39
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama
Coraz mniej ludzi na jednej z największych imprez regionu. Co dalej ze Świętem Ciulimu-Czulentu?

Święto Ciulimu-Czulentu za nami. Czy lelowski festiwal potrzebuje nowego otwarcia?

Przez lata na Święto Ciulimu-Czulentu do Lelowa przyjeżdżały tłumy. Festiwal stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych imprez w tej części regionu. Tegoroczna, XXIII edycja już za nami i trudno nie zauważyć problemu, o którym mówi się od kilku lat – uczestników jest coraz mniej. Nie pomogła nawet obecność KOMBI Łosowski, którego występ jako pierwsi zapowiedzieliśmy jeszcze przed oficjalnym ujawnieniem gwiazd przez GOK w Lelowie. Czy festiwalowi potrzebne jest nowe otwarcie?
Święto Ciulimu-Czulentu za nami. Czy lelowski festiwal potrzebuje nowego otwarcia?

Autor: (pk, GOK Lelów)

Podziel się
Oceń

Festiwal Kultury Polskiej i Żydowskiej „XXIII Święto Ciulimu-Czulentu – Lelowskie Spotkania Kultur” odbywał się w dniach 21–23 sierpnia. Były koncerty, historia, tradycja, regionalna kuchnia, wystawy i wydarzenia nawiązujące do polskiego i żydowskiego dziedzictwa Lelowa.

Program był bogaty i rozłożony na trzy dni. Festiwal rozpoczął się w piątek w Gminnym Ośrodku Kultury w Lelowie wernisażem wystawy fotograficznej Arkadiusza Ławrywiańca „Chasydzi w Lelowie”, projekcją filmu "Oczy szeroko otwarte" oraz spotkaniem i dyskusją.

W sobotę i niedzielę wydarzenia przeniosły się na stadion sportowy.

Na scenie pojawili się lokalni artyści, orkiestry dęte i zespoły folklorystyczne. Wystąpili m.in. Zbóje, Czarnina, Lachersi i Bum Bum OrkeStar.

Największą muzyczną gwiazdą tegorocznej edycji był jednak KOMBI Łosowski.

O KOMBI Łosowski napisaliśmy jako pierwsi

O tym, że właśnie KOMBI Łosowski będzie gwiazdą tegorocznego Święta Ciulimu-Czulentu, Gazeta Myszkowska poinformowała jeszcze zanim Gminny Ośrodek Kultury w Lelowie oficjalnie ujawnił wykonawców festiwalu.

Wybór zespołu nie był przypadkowy również z innego powodu. W tym roku mija 50 lat od rozpoczęcia historii KOMBI związanej ze Sławomirem Łosowskim.

To pół wieku obecności muzyki, której charakterystycznego brzmienia trudno pomylić z czymkolwiek innym. „Słodkiego miłego życia”, „Nasze randez-vous”, „Kochać cię – za późno” czy „Black and White” należą do utworów znanych kilku pokoleniom Polaków.

Sobotni koncert był więc niewątpliwie najmocniejszym muzycznym punktem tegorocznego programu. I tego dnia publiczność naprawdę dopisała. Przed sceną zebrały się trzy pokolenia, które śpiewały największe hity.

Tylko czy dzisiaj jedna duża gwiazda wystarczy, żeby przywrócić festiwalowi tłumy sprzed lat?

Gdzie podziały się tłumy?

To pytanie nasuwa się coraz mocniej.

Święto Ciulimu-Czulentu obserwujemy od jego początków. Pamiętamy lata, kiedy Lelów podczas festiwalowego weekendu przeżywał prawdziwe oblężenie, a liczba uczestników liczona była w dziesiątkach tysięcy.

Z roku na rok trudno jednak nie dostrzegać zmiany.

Frekwencja jest coraz mniejsza.

Oczywiście pojedynczej edycji wydarzenia nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat liczby osób stojących pod sceną w konkretnym momencie. Wpływ mają pogoda, konkurencyjne wydarzenia organizowane w tym samym terminie, program czy zmieniający się sposób spędzania wolnego czasu.

Jeżeli jednak tendencja utrzymuje się przez kolejne lata, warto zacząć o niej rozmawiać.

Nie po to, żeby festiwal krytykować dla samej krytyki.

Wręcz przeciwnie – po to, żeby go nie stracić.

Może czas zmienić format?

Święto Ciulimu-Czulentu ma coś, czego nie da się stworzyć za pieniądze w ciągu jednego sezonu.

Ma swoją historię, markę i rozpoznawalność.

Ma też unikalny punkt wyjścia – wielokulturową historię Lelowa, tradycję polską i żydowską oraz dwa dania, których nazwy stały się znakiem rozpoznawczym wydarzenia.

Być może jednak po 23 edycjach przyszedł czas, żeby zadać pytanie, czy formuła, która sprawdzała się kilkanaście lat temu, nadal odpowiada temu, czego oczekuje dzisiejsza publiczność.

Może potrzeba nowych pomysłów.

Może większego zaangażowania młodych mieszkańców w przygotowanie wydarzenia i dania im przestrzeni do realizowania własnych koncepcji.

Może innego sposobu promocji, nowych wydarzeń towarzyszących albo programu, który sprawi, że do Lelowa ponownie będzie chciało przyjechać nie kilka, ale kilkadziesiąt tysięcy osób.

Zmiana formatu nie musi oznaczać rezygnacji z tradycji. Może być sposobem na jej uratowanie.

Złoty Potok już stracił swoją wielką imprezę

W regionie mieliśmy już przykład wydarzenia, które w czasach świetności przyciągało ogromną publiczność.

Jurajskie Lato Filmowe w Złotym Potoku należało przed laty do największych imprez na Jurze. Bywały edycje przyciągające dziesiątki tysięcy osób.

Późniejsze zmiany organizacyjne i oddanie wydarzenia w inne ręce nie przyniosły jednak oczekiwanego rozwoju. Impreza ostatecznie zniknęła z kalendarza.

Dzisiaj pozostały wspomnienia czasów, gdy Złoty Potok podczas festiwalu pękał w szwach.

Lelów ma jeszcze możliwość uniknięcia podobnego scenariusza.

Nowa dyrektor, nowe wyzwanie

Przed Elizą Kwiatkowską, nową dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Lelowie, stoi więc duże wyzwanie.

Ma przy tym atut, który może okazać się bardzo istotny – wieloletnie doświadczenie pracy w mediach. Wie, jak zmieniły się sposoby docierania do odbiorców, jak ważna jest promocja i jak szybko zmieniają się oczekiwania publiczności.

Nie sposób oczekiwać, że jedna osoba kilka miesięcy po objęciu stanowiska całkowicie przebuduje wydarzenie organizowane od ponad dwóch dekad.

Tegoroczna edycja może być natomiast punktem wyjścia.

Do przeanalizowania tego, co nadal działa, co przestało działać i czego festiwalowi dzisiaj brakuje.

Bo najgorszym rozwiązaniem byłoby organizowanie kolejnych edycji wyłącznie dlatego, że „zawsze tak było”.

Za rok dostaniemy pierwszą odpowiedź

Święto Ciulimu-Czulentu jest częścią współczesnej historii Lelowa i jedną z najbardziej rozpoznawalnych imprez, jakie powstały w tej części Jury.

Dlatego warto o jego przyszłości rozmawiać właśnie teraz.

Nie wtedy, kiedy pod sceną zostanie garstka ludzi i ktoś zacznie zastanawiać się, czy kolejną edycję w ogóle organizować.

Być może festiwal potrzebuje świeżego spojrzenia, nowych ludzi i nowych pomysłów, ale bez wyrzucania tego, co przez ponad dwie dekady zbudowało jego markę.

Przed nową dyrektor GOK w Lelowie pierwszy pełny rok, w którym będzie mogła pokazać własną wizję jednego z najważniejszych wydarzeń w gminie.

I właśnie kolejna edycja może dać pierwszą odpowiedź na najważniejsze pytanie: czy Święto Ciulimu-Czulentu odzyska dawną publiczność i dostanie nowe życie, czy też jego najlepsze lata pozostaną już tylko wspomnieniem?


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Dyrektorka do zwolnienia natychmiast Data dodania komentarza: 25.08.2026, 18:00 Źródło komentarza: ORGANISTA ZATRZYMANY NA WNIOSEK PROKURATURY! Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama