Wchodzili do sklepu obuwniczego niby na zakupy. Za część towaru płacili, a resztę wynosili… na nogach. Małżeństwo z Poręby zostało już zatrzymane przez zawierciańską policję i usłyszało zarzuty karne, bo łączna kwota skradzionego towaru wyniosła ponad 500 złotych. A to stanowi już przestępstwo, a nie drobne wykroczenie kończące się tylko wlepieniem mandatu.