Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 8 maja 2026 06:55
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

BEZ GUMIAKÓW NIE WYCHODZĄ

(Szczekociny) Około 350 mieszkańców osiedla Polna w gminie Szczekociny, od chwili jego powstania, w porze deszczowej nie wychodzi z domu bez gumiaków. Ich  ulice po każdym deszczu wypełniają ogromne kałuże, a posesje stale są podtapiane. Latem wszystko wokoło pokrywają tumany kurzu, a zimą pługi nie są w stanie dojechać na teren osiedla. Powód? Gminy, która jest administratorem dróg, nie stać na wykonanie nawierzchni kilku krótkich (ok. 150 m) ulic wraz z odwodnieniem. Nie stać już od… 30 lat.
Podziel się
Oceń

(Szczekociny) Około 350 mieszkańców osiedla Polna w gminie Szczekociny, od chwili jego powstania, w porze deszczowej nie wychodzi z domu bez gumiaków. Ich  ulice po każdym deszczu wypełniają ogromne kałuże, a posesje stale są podtapiane. Latem wszystko wokoło pokrywają tumany kurzu, a zimą pługi nie są w stanie dojechać na teren osiedla. Powód? Gminy, która jest administratorem dróg, nie stać na wykonanie nawierzchni kilku krótkich (ok. 150 m) ulic wraz z odwodnieniem. Nie stać już od… 30 lat.

 

- Jestem przewodniczącym osiedla nr 2 (Polna) w Szczekocinach już 3 kadencje. 30 lat temu kupiliśmy tutaj działki budowlane. Teren był nieuzbrojony, nie było tu dróg, wody, światła, kanalizacji burzowej i sanitarnej. Na osiedlu jest w sumie 9 ulic, w tym jedna główna, ul. Centralna. Do dania dzisiejszego na 4 ulicach i fragmencie ul. Centralnej nie mamy kanalizacji burzowej, ściekowej, ani nawierzchni – opowiada Jan Jędrychowski.

 

- Od kiedy nasze osiedle istnieje, jedynie dwie drogi zostały pokryte asfaltem (ul. Centralna i ul. Nowa). Ta druga nie przynosi jednak dla mieszkańców praktycznie żadnego pożytku, bo biegnie właściwie poza osiedlem. Pozostała część osiedla jest istnym koszmarem. Odwilże po zimie zamieniają ziemię w błoto nie do przejścia. Stojące w dołach, (bo dziury to już nie są) kałuże nie pozwalają się wydostać z własnego domostwa. Lato to okres, kiedy nawet po przejechaniu rowerem ziemia się kurzy niemiłosiernie. Próba suszenia prania na dworze kończy się ponownym jego wsadzeniem do pralki. Również to samo należałoby zrobić z dziećmi po całym dniu zabawy na dworze. Jesień to kolejne deszcze. Zima - chyba nie muszę mówić. Wszystko zasypane półmetrowym śniegiem, który spada nie tylko z nieba, ale i podwiewa z pól otaczających osiedle. Pługi nie jeżdżą, bo same się boją zakopać w warstwach zalegającego śniegu. Właśnie teraz, przed tym sezonem narastają obawy o to, czy będzie możliwe wyjście z domu. Plany pokrycia całego osiedla „czymkolwiek” istnieją w naszej gminie już od bardzo dawna, cóż z tego, skoro w ogóle się ich nie realizuje. Z tego, co udało mi się dowiedzieć, taki plan ma ważność jedynie przez rok. Jeśli gmina nie przystąpi do jego realizacji, plan traci swoją ważność i trzeba już robić nowy, z czym wiążą się kolejne koszty, bo wiadomo, że nikt tego nie zrobi za darmo. I tak przepuszczane są pieniądze, za które całe osiedle już dawno mogłoby mieć normalne drogi – mówi młody mieszkaniec osiedla Polna.

 

- Od 2 lat projekt o wartości 12 tys. zł leży w szufladzie. Może w ten sposób nabiera mocy urzędowej, ale jak tak dalej pójdzie to może ją stracić i będzie trzeba go robić od nowa – dodają zaniepokojeni mieszkańcy.

 

 - Burmistrz mógł chociaż dokończyć rozpoczętą budowę ul. Centralnej, a zaczął remont w drugim miejscu. Kiedy byłam u niego, powiedział, że nie ma na budowę drogi, bo dużo pieniędzy wydał na odśnieżanie - wyznaje Bernadetta Nowak.

 

LATO Z KOMARAMI

Po każdym większym deszczu woda z dróg zalewa podwórka, piwnice i kotłownie, z których stale trzeba wypompowywać wodę.

 

- Nad drogami unosi się smród i wylęgają się komary. Nie da się, ani przejść, ani przejechać rowerem. Ostatnio wybudowano nam drogę – ul. Nową. Budowano ją tak, że mieszkańcy wciąż borykają się z wodą opadową, która w dalszym ciągu spływa na ich podwórka, bo droga znajduje się ok. 30 cm ponad poziomem innych posesji i nie zrobiono odpływów. Każdego roku składamy do burmistrza wnioski o zabezpieczenie środków w budżecie i nic. Burmistrz w odezwie na nasze prośby podnosi nam tylko podatki. W tym roku wzrosły aż o 60-80% – żalą się mieszkańcy.

 

Rodzin mieszkających na osiedlu wyremontowana ul. Nowa jednak nie cieszy, bo jak twierdzą, jest przez nich bardzo rzadko uczęszczana.

 

- Centrum Szczekocin znajduje się od północnej strony osiedla. Tam mamy szkoły, kościół i Urząd Miasta i Gminy– mówi Jędrychowski.

 

- Wszystkie miasta dostają dotacje z Unii, a dlaczego u nas nie ma takiej możliwości ? Nic dziwnego, że młodzież stąd ucieka, skoro nie ma tu ani pracy, ani możliwości – żali się B. Nowak.

 

- Mogę odpowiadać jedynie za ostanie 4 lata, ale muszę zaznaczyć, że w tej kadencji wystąpiliśmy do Regionalnego Programu Operacyjnego do konkursu na uzupełnienie brakującej infrastruktury drogowej na osiedlu Polna. Nasz projekt przeszedł pozytywną ocenę formalną i merytoryczną, jednak znalazł się na liście rezerwowej. Rozpoczęliśmy, więc realizację inwestycji w oparciu o środki własne i na osiedle Polna przeznaczyliśmy ok. 2,5 mln zł. W ramach tych środków została wybudowana ul. Nowa – odpowiada na zarzuty mieszkańców burmistrz Szczekocin Stanisław Wójcik.

 

- Tyle razy zgłaszaliśmy, wysyłaliśmy prośby. Bezskutecznie. Nawet ostatnio była wojna, bo ludzie aż topili się w kałużach, samochodem nie dało się przez nie przejechać. Potem nawieźli nam kamienia, miał przyjechać walec, do dzisiaj walca nie ma. Kiedy poszłam do burmistrza znów prosić o wybudowanie drogi powiedział, że nic nie może zrobić, bo jakiś grunt jest niewykupiony. Mój sąsiad, do którego należy ten fragment gruntu powiedział, że odda go gminie za darmo, tylko żeby wreszcie powstała droga. Na co władze rozkładają ręce. Mamy XXI wiek, przecież nikt nie będzie w gumowcach całe życie chodził, na miły Bóg! - skarży się Mirosława Wierzbowska.

 

- Z naszym problemem zwróciliśmy się nawet do starosty Ryszarda Macha, ale on tylko powiedział: „jakiego żeście sobie burmistrza wybrali, takiego macie” – mówi przewodniczący osiedla Polna.

 

W tym roku na osiedlu na pewno nie będzie już nowych dróg, bo jak twierdzi burmistrz dokończenie ul. Centralnej i położenie nawierzchni na pozostałych drogach osiedla Polna wymaga kolejnych 2 mln zł.

Justyna Banach

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama
Reklama