O tym, że pijany kierowca Forda wjechał w bariery przy drodze poinformował dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie świadek zdarzenia, informuje mł. asp. Klaudia Maladyn, oficer prasowy KPP w Myszkowie.
Kiedy na miejsce przyjechali policjanci zastali był świadka, który potwierdził, że doszło do zgłoszonego wcześniej dyżurnemu KPP zdarzenia i wskazał kobietę, która siedziała wtedy za kierownicą i jego zdaniem była pod wpływem alkoholu.
Policjanci podczas rozmowy z kobietą wyczuli od niej silną woń alkoholu. Sprawdzili jej stan trzeźwości alkomatem i okazało się, że 37-latka ma w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu. Kobieta uznała, że nie będzie miała problemów jeśli da policjantom po 300 złotych, za co pozwolą jej wrócić do domu.
W odpowiedzi usłyszała, że próba wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym jest przestępstwem.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił przedstawienie 37-latce zarzutów kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz usiłowanie wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym. Prokurator Rejonowy w Myszkowie zastosował wobec niej policyjny dozór.












Napisz komentarz
Komentarze