Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 00:40
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

CO MA WSPÓLNEGO USIŁOWANIE ZABÓJSTWA NA SAMOS I „ARESZTOWANIE” ŁODZI W MYSZKOWIE?

(Myszków, Poręba, wyspa SAMOS) W piątek wieczorem zadzwoniła do nas Weronika Mikoda z pytaniem, czy interesuje nas historia łodzi motorowej wartości 400.000 zł która trafiła na policyjny parking w Myszkowie. Łódź motorowa Jeanneau Cap Camarat 8 może zabrać na pokład nawet 8 osób i pływać wokół greckich wysp, gdzie jej właścicielka lubi przebywać najbardziej. Ale od piątku 4 lipca stoi w Myszkowie na parkingu z tyłu policji, przewieziona tu w Poręby, gdzie była odstawiona na przegląd. Po przeglądzie miała trafić do Grecji, gdzie prezentuje się najpiękniej. Ale stoi na lawecie w KPP Myszków. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie dzień wcześniej bo 3 lipca wydała postanowienie, że łódź trzeba zabezpieczyć, gdyż gdyż jak pisze prokurator Anna Karteczka- „zaistniały uzasadnione powody do przypuszczenia, że łódź została skradziona”.
CO MA WSPÓLNEGO USIŁOWANIE ZABÓJSTWA NA SAMOS I „ARESZTOWANIE” ŁODZI W MYSZKOWIE?
Warta 400.000 zł łódź Jeanneau Cap Camarat 8 trafiła na parking KPP Myszków
Podziel się
Oceń

Zbrodnia na SAMOS? Grecka prokuratura oskarża o usiłowanie zabójstwa

W tej historii emocje i pieniądze grają wielką rolę. Pani Monika pochodzi z Zawiercia, większą część życia zawodowego spędziła w Katowicach, gdzie prowadziła wraz z mężem interesy. Spore interesy, małżeństwo prowadzi przedsiębiorstwa z branży górniczej. A o polskim górnictwie można powiedzieć tyle, że choć przynosi wielomiliardowe straty, to jednocześnie są firmy i osoby, które na górnictwie zbiły majątek. W majątku pani Moniki jest więc nie tylko warta około 400 tysięcy łódź motorowa, nabyta w trakcie małżeństwa, ale również dom na pięknej greckiej wyspie. 

Jest rok 2021 kiedy pani Monika wraz z mężem spędza wakacje w swoim domu na greckiej wyspie Samos. I tu dochodzi do wydarzeń, które grecka prokuratura kwalifikuje jako usiłowanie zabójstwa Moniki. Sprawa trafiła do sądu, Eugeniusz N. jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Proces odbywa się na innej greckiej wyspie Syros.

Pani Monika mówi, że po zarzucanej mężowi przez grecką prokuraturę próbie zabójstwa ma uszkodzony nerw wzrokowy w jednym oku, a pole widzenia w nim zawężone do 20%. Twierdzi, że mąż pobił, że chciał ją zabić. Z taką wersją wydarzeń zgodziła się grecka prokuratura, która Eugeniuszowi N. postawiła zarzuty usiłowania zabójstwa.

Więcej o wydarzeniach z 2021 roku mówi nam córka Weronika Mikoda: -Nie mam nic do ukrycia, możecie podawać moje nazwisko. Ojczym jak ustaliła grecka prokuratura chciał mamę zabić. Mama jakimś cudem przeżyła i wszystko zeznała. Ja wtedy nie do końca zrozumiałam co się stało, mama była długo nieprzytomna w szpitalu, więc zajęłam się ojczymem, którego wydobyłam z greckiego aresztu wpłacając za niego kaucję. Zza krat mówił, że zacznie się leczyć.

Jak się Czytelnicy domyślają, z powodu zdarzeń na Samos, czy też wielu innych rodzinnych konfliktów, w których te o majątek zdają się wychodzić na plan pierwszy, rodzinna z kochającej, zamienia się w skonfliktowaną, wręcz wrogą.

Weronika Mikoda mówi o relacjach z ojczymem: „-Byłam zatrudniona w jego firmie. Zagroził mi, że mnie zwolnił, jak nie sprzedam mu fikcyjnie tej łodzi. Zrobiłam to, ale się wycofałam z transakcji. Oczywiście mnie zwolnił. Dla uwiarygodnienia transakcji robił mi przelew na 10.000 zł, gdy mój udział w łodzi szacuję na 180.000 zł. Tę kwotę zaraz zwróciłam.  Jego udział to jakieś 50 tysięcy, a mamy drugie tyle. Łódź była kupiona wspólnie i jest wspólna, choć o składniki majątku oczywiście trwa spór.”

-Ale to nie wszystko -opowiada Weronika: -Ojczym w mojej ocenie, i prawników, dokonał oszustwa, gdyż przedstawiając tę unieważnioną umowę sprzedaży, przerejestrował łódź na siebie. Jakimś cudem Starostwo Powiatowe w Bielsku-Białej przerejestrowało łódź na spółkę ojczyma, choć wszystkie dokumenty łodzi mam ja.”

Mamy więc zawiły spór o składniki majątku, do których należy nie tylko łódź motorowa, ale też różnorakie środki transportu ciężkiego. Te zdaniem ojczyma i firm w których ma udziały, miałyby przywłaszczyć sobie Weronika Mikoda i jej mama Monika. Spór cywilny o tzw. „naruszenie posiadania” z powództwa Eugeniusza N. i dwóch firm, trafił do Sądu Rejonowego w Zawierciu w tym roku. Sprawa IC 164/25.

W piśmie procesowym obu pań, którym zarzuca się „naruszenie posiadania” czytamy:

-Wspólnie z córką Weroniką Mikodą oraz mężem Eugeniuszem (…) jesteśmy współposiadaczami łodzi motorowej nr FR-SPBCAP85BO19, gdyż jacht został zakupiony ze środków wchodzących w skład małżeńskiej wspólnoty majątkowej (udział Moniki Mikoda).”

Pojawia się tu też wątek okoliczności, w jakich ojczym miał przejąć -zdaniem obu pań bezprawnie- własność łodzi- przerejestrowując ją na swoją spółkę z siedzibą w Katowicach:

-„rejestracja jednostki pływającej została dokonana na podstawie faktury, na której jako właścicieli wskazano Eugeniusza (..) i Weronikę Mikoda. Potwierdza w ten sposób współwłasność Weroniki Mikoda w przedmiotowej łodzi. Natomiast w żaden sposób dokument ten nie potwierdza prawa własności przedmiotowego jachtu na rzecz (spółka)”.

Monika Mikoda: „-Już dawno miałyśmy do Prokuratury Rejonowej w Krakowie, bo ja tam mieszkam, złożyć zawiadomienie o przestępstwie. Mimo tego, że sprzedaż łodzi przeze mnie, do firmy, w której on jest prezesem i jedynym wspólnikiem nie doszła do skutku, to przerejestrował łódź na tę firmę. Moim zdaniem to oszustwo.”

Do zawiadomienia ma dołączyć się druga poszkodowana, pani Monika, która ciągle pozostaje w związku małżeńskim z Eugeniuszem N. i twierdzi, że łódź motorowa jest też w części jej własnością. Bez jej zgody nie mogła być sprzedana. 

Prokuratura w Myszkowie działa ekspresowo

Łódź motorowa Jeanneau Cap Camarat 8 już w sierpniu 2024 miała być przewieziona do portu w Salonikach. Łódź próbowała przewieść do Grecji spółka ojczyma, zlecając to firmie transportowej za kwotę ponad 40 tysięcy. Ale do transportu łodzi do Grecji nie doszło, gdyż dalej nieprzerwanie pozostawała ona w użytkowaniu przez panie Monikę i Weronikę. 

Opowiada Weronika Mikoda jak przebiegało zajęcie łodzi jako „dowód w sprawie”: „-Mamy spór o składniki majątku, ale gdzie jest łódź, ojczym dobrze wiedział. Moim zdaniem jakoś się dowiedział, że łódź została przez nas dostarczona do Poręby koło Zawiercia na przegląd który miała wykonać firma Moto Malina. Mogę się tylko domyślać, że mając tę wiedzę, ojczym złożył w Prokuraturze Rejonowej w Myszkowie zawiadomienie o kradzieży łodzi i ta w ekspresowym tempie wydała postanowienie o zabezpieczeniu łodzi. Do tej czynności prokuratury nie mam pretensji, choć tempo ekspresowe. 3 lipca Prokuratura Rejonowa w Myszkowie wydała postanowienie o wydaniu rzeczy i przeszukaniu w firmie Malina w Porębie, a następnego dnia policjanci z KPP Myszków z firmą transportową już przyjechali po łódź. Próbowałam to zatrzymać, pokazując dokumenty, że jestem właścicielką łodzi, ale nie chcieli mnie słuchać. 

Moim zdaniem policjanci działali nieprofesjonalnie, szarpali mnie. Zamierzam złożyć na działanie policji z Myszkowa skargę do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach.”

Dodaje pani Monika: „-Czekam jeszcze na wszystkie nagrania z monitoringu w Porębie, skąd zabierana była łódź, ale już widać, że firma która na zlecenie Policji zajęła się transportem nie zna się na rzeczy: łódź im spadła z rolek, transport odbywał się z opuszczonymi silnikami, co jest niebezpieczne i łatwo łódź uszkodzić. Transport z Poręby jak widzę, wyjechał bez właściwego oznakowania. Dziwne, że Policja na to pozwoliła.”

Weronika Mikoda: „-Właśnie na to, że łódź jest zabierana niewłaściwie zabezpieczona, z nie podniesionymi silnikami, próbowałam wyjaśnić policjantom. Nawet nie chcieli mnie słuchać, a jak próbowałam wejść na łódź, żeby poprawić zabezpieczenia, odciągnęli mnie siłą.”
 

 

Łódź motorowa Jeanneau Cap Camarat 8 w policyjnym "areszcie".  Jak widać, wśród gapiów nie brakuje policjantów. Niecodziennie mają coś takiego na parkingu

POLICYJNY PARKING ZAMIAST GRECJI

Łódź motorową Jeanneau Cap Camarat 8 można oglądać z tyłu KPP Myszków przy ulicy Kwiatkowskiego. Gapiów nie brakuje też wśród policjantów. Ciekawe, jak długo łódź będzie stała w „areszcie” policyjnym, zamiast cieszyć widok u wybrzeży Samos?

W Grecji na wyspie Syros będzie z kolei toczył się proces o usiłowanie zabójstwa Moniki M-N. Oskarżonym jest mąż Eugeniusz N. Spory o majątek w sądach cywilnych w Polsce. Weronika Mikoda i Monika M-N. zamierzają wnioskować do myszkowskiej prokuratury o zwolnienie łodzi z „aresztu”, gdzie trafiła ich zdaniem w wyniku fałszywego oskarżenia o kradzież. Ciekawe czy ten wniosek myszkowska prokuratura rozpozna tak szybko, jak w ekspresowym tempie wydała nakaz zatrzymania łodzi?

Gdy udana nam się skontaktować z Eugeniuszem N. i zechce przedstawić swoje stanowisko w tej historii, niezwłocznie je opublikujemy. Będziemy informować, jak rozwinie się ta historia w której miłość ma tyle samo do powiedzenia co nienawiść. A pieniądze jeszcze więcej.

Nagrania z "zatrzymania łodzi w Porębie oraz jej transportu do KPP Myszków, gdzie stała się lokalną atrakcją. Najlepszy widok od strony ALDI:

Próba wejścia na pokład przez Weronikę Mikodę
Łódź zabierana z Moto Malina w Porębie:

 

Łódź motorowa Jeanneau Cap Camarat 8 w policyjnym "areszcie" w KPP Myszków:
Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Ciekawe 07.07.2025 16:52
To w porembie łodzie mozna przeglondy im robic

ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama