Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 29 kwietnia 2026 04:16
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

W Łazach odsłonięto tablicę informacyjną upamiętniającą niemiecki obóz pracy przymusowej dla Żydów

W dniu 25 maja 2024 roku na terenie Zespołu Szkół im. profesora Romana Gostkowskiego w Łazach, odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy informacyjnej upamiętniającej niemiecki obóz pracy przymusowej dla Żydów na terenie Łaz.
Podziel się
Oceń

Uroczystość rozpoczęto wprowadzeniem sztandaru i odśpiewaniu hymnu państwowego, następnie dyrektor szkoły Katarzyna Rusek-Szczygieł powitała zaproszonych gości oraz mieszkańców Łaz. Wśród zaproszonych gości byli min. rodzina ze Stanów Zjednoczonych Ediego Willnera osadzonego w obozie pracy, Pani Anna - naoczny świadek, która niosła pomoc  Żydom osadzonym w obozie, przedstawiciele Gminy Łazy, radni Rady Miejskiej w Łazach, dyrektor Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Łazach Bogusława Serzysko, przedstawiciel Zarządu Powiatu Zawierciańskiego Grzegorz Piłka, przedstawiciele Wojskowego Centrum Rekrutacji  Będzin, reprezentanci Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu, przedstawiciel Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, dyrektorzy szkół z terenu Łaz i Gminy Łazy, nauczyciele,  pracownicy szkoły oraz młodzież szkolna.  Odsłonięcie tablicy było zakończeniem  Wojewódzkiego Projektu Edukacyjnego „Szkoła Patriotów”. Jest to projekt organizowany przez Śląskiego Kuratora Oświaty, który ma na celu przywracanie i podtrzymywanie pamięci o ważnych dla historii naszej Ojczyzny i regionu bohaterach i wydarzeniach, upowszechnianie wiedzy na temat miejsc, faktów i postaci związanych z walką o niepodległość, bohaterstwem i męczeństwem, systematyczną opiekę nad miejscami pamięci i trwałymi upamiętnieniami na terenie Województwa Śląskiego, stanowiącymi materialne świadectwo ważnych wydarzeń z historii Polski, kształtowanie wśród dzieci i młodzieży szacunku dla przeszłości i tradycji, dziedzictwa narodowego i kulturowego oraz pielęgnowanie tradycji patriotycznych poprzez propagowanie wiedzy.              

W ramach projektu szkoła gościła Beatę Kuc z Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Łazach, pasjonatkę lokalnej historii, która przybliżyła uczniom historię obozu. Młodzież miała okazję usłyszeć wspomnienia mieszkańców Łaz oraz dowiedzieć się jak wyglądało życie mieszkańców i osób znajdujących się w obozie. „Pomiędzy ulicami Fabryczną i Wysocką w Łazach w 1941 roku powstał obóz przymusowej pracy. W obozie wybudowano baraki, obóz otoczono drutem kolczastym. W obozie przebywali Żydzi sprowadzani z wielu krajów europejskich. Przez ich wysiłek i nieludzką pracę stoi do dzisiaj wieża ciśnień przy ulicy Fabrycznej. Obóz zlikwidowano w 1944 roku, ale więźniów, którzy przeżyli wywieziono do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. W dzisiejszych czasach na terenie byłego obozu znajdują się posiadłości prywatne” – przypomniała Beata Kuc fragment lokalnej, wojennej historii. ( źródło „Facebook ZS Łazy” ).

Warto przytoczyć wspomnienia nieżyjącego już Eddie Wilnera, który przeżył obóz w Łazach: „Ludzie byli bici na śmierć w obozie lub w pracy i był taki system, że kiedy było potrzeba więcej osób do pracy, przybywali nowi ludzie i byli wprowadzani do obozu. Jeśli mieli tysiąc osób w obozie, a zginęło sto w ciągu tygodnia lub dwóch w przymusowej pracy, to dostawali jeszcze 100 z transportu z Auschwitz lub jakkolwiek innego, który pozwalał wypełniać braki  Wychodziliśmy codziennie, maszerowaliśmy pod strażą, do miejsc, w których zostały zbombardowane tory, przypuszczam przez Rosjan, bo wątpię, aby Amerykanie dotarli tak daleko, a także budowaliśmy nowe linie kolejowe, co było najcięższą pracą, ponieważ ludzie nie byli silni. Jedzenie było bardzo ograniczone” – wspomina Eddie Wilner, więzień, który przeżył obóz w Łazach. „Tytaniczna praca w ograniczonych do minimum porcjach żywieniowych oraz przydziału ubrania, polegała głównie na odbudowie zbombardowanych linii kolejowych, Więźniowie wykopywali również niewybuchy bomb. Wykopywaliśmy również niewybuchy bomb, co osobiście zrobiłem dwa razy, a było bardzo niebezpieczne. Wtedy niemieccy strażnicy trzymali się daleko na wypadek wybuchu. Niektórzy więźniowie zginęli w ten sposób. Nasze ubrania były ograniczone, w czasie zimy nosiliśmy chodaki. Ludzie często upadali pod ciężarem szyny, które ich przygniatały. Mieliśmy buty z drewnianym podeszwami, mundury z gwiazdą Dawida, później dostaliśmy niebiesko-białe pasiaste mundury.

"Ludzie wyglądali jak chodzące szkielety i często pod wpływem traumy popełniali samobójstwo. Nie mieliśmy odpowiedniego jedzenia, ubioru, ludzie wyglądali jak chodzące szkielety, wiele osób popełniło samobójstwo, co było najbardziej...żywym wspomnieniem, jakie mam o obozie. To nie zabijanie ludzi przez ludzi, ale popełnianie samobójstw” - wspomina Eddie Wilner, więzień, który przeżył obóz w Łazach.( źródło: Radosław Famulski „Ciekawa Przeszłość”). Według IPN-u w obozie miało przebywać 700 więźniów, z czego 130 zginęło. Obóz zlikwidowano w 1944 roku,  więźniów, którzy przeżyli, wywieziono do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Dziś na terenach, na których był obóz, znajdują się posiadłości prywatne.
Tekst oraz zdjęcie Damian Liszczyk

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama
Reklama