Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 10:11
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Umowa na wesele - na co zwrócić uwagę?

Jak wynika z danych BIQdata.pl, w 2020 r. zawarto w Polsce 145 tys. Małżeństw. To o 20% mniej niż rok wcześniej. Wiele Par Młodych przełożyło wesele w związku z sytuacją pandemiczną. W jej efekcie zmienił się także sposób planowania wesel - z długoterminowego na krótkoterminowy, ograniczający się do 2-4 miesięcy. Nadal jednak organizacja wesela to zwykle spore przedsięwzięcie, w które zaangażowanych jest wiele podmiotów. By się w tym wszystkim nie pogubić, warto spisywać umowy. Na co zwrócić uwagę? Podpowiadamy.
Podziel się
Oceń

Istnieje jedna uniwersalna zasada, która sprawdza się przy każdego typu umowie - im więcej szczegółów zawiera, tym lepiej. Dzięki temu łatwiej będzie ustalić wszelkie detal. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że Państwo Młodzi nie są w stanie podać np. liczby gości, jeśli podpisują umowę wstępną nawet kilka lat przed weselem. Dlatego w umowie powinny być zawarte ostateczne terminy podania liczby gości, ustalenia menu i wszystkich elementów, które mogą się jeszcze zmienić do czasu wesela.  

Co powinna zawierać umowa na wesele?

Każda umowa, także umowa na wesele, powinna zawierać podstawowe informacje. Są nimi na przykład: 
   1. data i miejsce zawarcia 
   2. strony umowy 
   3. przedmiot umowy 
   4. data wesela i czas jego trwania 
   5. określenie ilości gości 
   6. cena od osoby 
   7. całkowity koszt imprezy 
   8. informacja o zaliczce i terminie płatności za całość wesela 
   9. prawo odstąpienia od umowy 
   10. kary umowne 
 O ile pierwszy punkt nie wymaga dodatkowych wyjaśnień, warto zwrócić uwagę na resztę listy. Stronami umowy są: sala weselna (osoba upoważniona do zawierania umów w imieniu obiektu, w którym odbędzie się wesele) oraz Pan lub Pani Młoda, lub ktoś, kto finansuje przyjęcie, np. jeden z rodziców. Przedmiotem umowy może być wynajem sali, wynajem sali wraz z gastronomią, lub umowa może obejmować zarówno salę, jedzenie, jak i obsługę gości. W tym ostatnim przypadku będzie to umowa o dzieło, zawarta z przedstawicielem sali weselnej.  

Najważniejszy pierwszy krok

Data wesela jest ściśle związana z dostępnością sali. Bardzo często to od niej uzależniona jest data ślubu. Dlatego przygotowania do tego dnia warto rozpocząć właśnie od tego, tym bardziej, że wybór sali weselnej determinuje kolejne kroki. - Bardzo często terminy te są tak odległe, że Para Młoda nie jest w stanie podać szczegółowej liczby gości. Dlatego ważne, by w umowie znajdowała się data ostatecznego dopięcia wszystkich szczegółów. Zarówno liczby gości, ceny za jednego gościa, która może się również na przełomie lat zmienić, a także szczegółowy wybór menu.  – podpowiada Joanna Hoc-Kopiej, ekspert reprezentujący Dwór Korona Karkonoszy, miejsce, w którym odbyło się ponad 750 wesel.  - W umowie na wesele musi być zawarta informacja o zaliczce i terminie jej płatności. Jeżeli Para Młoda płaci gotówką, warto zachować potwierdzenie płatności. Jeśli zaś zaliczka wpłacona ma zostać na konto, w umowie należy zawrzeć numer konta, na który mają zostać przelane pieniądze. W tym punkcie należy również ustalić termin płatności za całe wesele. – dodaje ekspertka. 

Prawa i obowiązki wynikające z umowy

Prawo odstąpienia od umowy oraz informacja, ile czasu przed dniem wesela można zrobić to nie ponosząc kosztów, jest ważnym punktem umowy. Nikt nie zakłada, że Narzeczeni nie dotrwają do dnia ślubu. Jednak zdarzają się różne okoliczności, z powodu których Państwo Młodzi muszą na przykład przełożyć ślub.  Kary umowne, o których mowa w dokumencie, są to m.in. kary, jakie poniesie sala weselna, jeżeli nienależycie wywiąże się z organizacji wesela. Są to również kary, jakie mogą zostać nałożone na Parę Młodą w przypadku zniszczeń sali, które powstały na skutek działania gości weselnych. 

Czy dodatkowe atrakcje także wymagają umów? 

Dodatkowe atrakcje, które zapewni obsługa sali weselnej, nie wymagają podpisania dodatkowej umowy. Mowa tu o wystroju sali, które oferują organizatorzy, czy np. atrakcjach kulinarnych jak candy bar lub czekoladowa fontanna z owocami. - Takie rzeczy dopisywane są do podstawowej umowy. Jednak umowę na wesele należy podpisać np. barmanem, który będzie odpowiedzialny za drink bar czy firmą tworzącą pokaz sztucznych ogni. Jeżeli dziećmi w czasie imprezy ma zająć się animator, z nim również należy podpisać oddzielną umowę. – sugeruje ekspert.
 Umowy podpisane przez Parę Młodą mają zagwarantować udane wesele. Zabezpieczenie w postaci umów daje pewność, że wszystko odbędzie się dokładnie tak, jak zostało zaplanowane. (opr. red.)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama