Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 04:41
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

KOSZMAR Z ULICY OKIENNIK? NOWA STAROSTA, TEN SAM HORROR

Od 7 maja starostą zawierciańskim nie jest już Gabriel Dors, twórca całego zamieszania z ulicą Okiennik. W wielkim skrócie było tak: Dors tędy jechał do pracy, gdy został w 2018 roku wybrany starostą. Źle mu się jechało po nierównej drodze, więc wymyślił, że ją przebuduje:
KOSZMAR Z ULICY OKIENNIK? NOWA STAROSTA, TEN SAM HORROR
Mamy nadzieję że ulica Okiennik śni się byłemu staroście Dorsowi jak Freddy Kruger z Ulicy Wiązów, postać z filmu Wesa Cravena z 1984. Czy ulica Okiennik będzie też koszmarem dla nowej starosty? Ma czas na różne imprezy, ale nie na rozmowę o ulicy Okiennik. W powiecie władza jakby nowa, a już taka sama jak stara
Podziel się
Oceń

-Jeździłem tą ulicą do pracy, widziałem jak jest zaniedbana. Pojawiła się szansa pozyskania środków na jej przebudowę, ale musiała to być nowa inwestycja, a nie remont. Stąd pomysł budowy ścieżki rowerowej, żeby spełnić warunki dotacji -mówił starosta Dors do licznie zgromadzonych w starostwie mieszkańców ulicy, skąd ten pomysł, skąd taka gigantomania. Był wrzesień 2023 roku, sala sesyjna starostwa pełna ludzi. 


Ulicę Okiennik starostwo postanowiło przebudować w procedurze „zaprojektuj i buduj” Dobrej dla pojedynczych obiektów: rondo, wiadukt. Gdy cele do osiągnięcia są łatwe do określenia. Przebudowa całej ulicy to już inna sprawa i jak w soczewce na przykładzie ulicy Okiennik widać, jak jeden zły pomysł generuje kolejne, i tak Dors z całym starostwem coraz bardziej pakował się w kłopoty. 
Mieszkańcy ulicy chcieli jej modernizacji, może budowy chodnika. Ale rządzący w starostwie PiS miał szansę na środki „inwestycyjne”. Z remontu trzeba więc na siłę zrobić inwestycję, czyli budowę czegoś nowego. Wybrano pomysł ze ścieżką rowerową. Ścieżki nie było, jest więc inwestycja. Wyłoniono wykonawcę, firmę Bitum sp. z o.o. 
I co z tego, że z badań natężenia ruchu wykonanym już na zlecenie wykonawcy wyszło, że ruch mały, ścieżki robić nie ma sensu?
-Projektować! Budować! -krzyczeli decydenci ze starostwa. Wykonawca więc projektuje. Co chwilę wychodzą nowe błędy i niespodzianki w dokumentacji geodezyjnej, a mieszkańcy dostrzegają główny problem: projektowana ścieżka rowerowa tak mocno ingeruje w ich działki, że musieliby przebudowywać całe podwórka: rozbierać płoty, podjazdy. 
Starostwo rządzone przez Gabriela Dorsa brnie w problem głębiej. Nawet sporządzenie projektu przeciąga się o kilka lat. Wykonawca dostanie pierwszą płatność dopiero, gdy złoży dokumentację projektową, wniosek o decyzję ZRID. Ale żeby pokazać Wyborcom, że coś się robi, zapadają decyzje aby rozpocząć wymianę nawierzchni ulicy, podbudowę drogi jeszcze zanim będzie gotowa dokumentacja. To brnięcie w kolejne kłopoty, gdyż „po cichu” wybudowano też odcinek kanalizacji  deszczowej. Bez pozwolenia wodno-prawnego, a tym bardziej bez pozwolenia na budowę. Od lipca 2023 roku zwracamy uwagę, że do podejrzenie samowoli budowlanej, ale też przestępstwa z art. 231 kodeksu karnego, polegającego na niedopełnieniu obowiązków przez urzędników Starostwa Powiatowego w Zawierciu. Ktoś ze starostwa musiał dopuścić prowadzenie robót budowlanych wymagających pozwolenia na budowę (kanalizacja) na podstawie zgłoszenia robót. 
 

Mieszkańcy próbują zablokować wywłaszczenia

Gdy starosta Dors w końcu zaryzykował i spotkał się z zainteresowanymi mieszkańcami ulicy Okiennik we wrześniu 2023, chyba szybko tego żałował. Powiedział, że chciał dobrze, nie wyszło, a gdy zaatakowano go pytaniami, szybko wyszedł z sali. Sali pełnej mieszkańców. To zadaje kłam często powtarzanej tezie, że problem dotyczy tylko 4 mieszkańców. Czwórka mieszkańców wytypowana przez pozostałych podpisuje i wysyła pisma skarżące każdy etap inwestycji. Wszystkich reprezentuje adwokat Paweł Matyja, który w ich imieniu skarży każdy etap inwestycji. Argumentów mieszkańcy mają sporo, od czysto technicznych, to tych najmocniejszych: że umowa z wykonawcą firmą Bitum sp. z o.o. na projekt i wykonanie przebudowy ulicy Okiennik była podpisana przez osoby nieuprawnione, które nie miały prawa reprezentować Starostwa Powiatowego w Zawierciu. Umowę podpisali bowiem starosta Garbiel Dors i „członek Zarządu Powiatu w Zawierciu” Barbara Kozieł. Tylko, że zarząd powiatu nigdy nie został przez radnych wybrany, a zanim radni to zrobili, mandaty radnych uległy wygaśnięciu z mocy prawa. 
Wykonawca ulicy Okiennik mimo tych wad prawnych umowy w końcu złożył ZRID (wniosek o pozwolenie na roboty budowlane, decyzja zastępująca pozwolenie na budowę) do Starostwa Powiatowego w Zawierciu a starosta Gabriel Dors decyzję ZRID dla ulicy Okiennik  natychmiast wydał. I tę decyzję w całości skarżą mieszkańcy reprezentowani przez mec. Pawła Matyję. Formalnie czterech mieszkańców, ale cała ulica im sekunduje. Niedawno mieszkańcy odnieśli kolejny sukces. Wojewoda Śląski rozpatruje ich wniosek o wstrzymanie rygoru natychmiastowej wykonalności dla decyzji budowlanej (ZRID). W piśmie z 13 maja,  a więc już gdy Garbiel Dors przestał być starostą, a władzę przejęła koalicja w której prym wiedzie Koalicja Obywatelska (starostą wybrano Teresę Mucha-Popiel) Wojewoda Śląski żąda od wykonawcy, firmy Bitum sp. z o.o. odniesienia się do zarzutów:
-szczegółowego i merytorycznego zajęcia stanowiska w zakresie zarzutów i uwag podniesionych we wniosku o wstrzymanie rygoru natychmiastowej wykonalności z dnia 11.04.2024.
-odniesienia się do zarzutów  i uwag z odwołań czterech wytypowanych mieszkańców.
 

Starosta Dors z PiS wydał ZRID bez wymaganych dokumentów? 

Dwa punkty pisma wojewody są bardzo ciekawe. Wojewoda Śląski żąda oryginałów albo potwierdzonych kopii szeregu dokumentów, których po prostu brakuje:
„w przekazanej dokumentacji brak ww dokumentu a oświadczenie nie zostało podpisane. brak również dowodu potwierdzającego o wystąpienie o opinię”. -ten zarzut w piśmie wojewody pojawia się wielokrotnie. Czyżby więc działo się w starostwie, pod rządami Gabriela Dorsa to, co podejrzewamy my i mieszkańcy od lat? Że przy tej inwestycji łamano prawo, nie trzymano się procedur, że dochodziło do bezprawnego wykonywania robót budowlanych wymagających pozwolenia na budowę? 
Wojewoda Śląski upomina się o dokumenty (ciekawe czy istnieją!?):
-opinia WŁAŚCIWEGO zarządu powiatu  o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych. 
Ciekawe jaka będzie odpowiedź, bo taki Zarząd Powiatu nie istnieje, o czym pisaliśmy od połowy 2019 roku, gdy to wykryliśmy.
-opinia ministra do spraw środowiska w odniesieniu do złóż strategicznych, zgodnie z art 11d ust. 1 pkt 8 lit. ca SPECUSTAWY DROGOWEJ, lub oświadczenia, że opinia ta nie była wymagana. Ciekawe jak z tego problemu wybrnie firma BITUM i Starostwo, już rządzone przez Starostę Powiatu w Zawierciu Teresę Muchę-Popiel. 

Nowa Starosta, koszmar ten sam. Starosta unika dziennikarza?

Problem ulicy Okiennik dla kolejnych starostów będzie jak Koszmar z ulicy Wiązów. Chyba każdy pamięta ten klasyczny horror Wesa Cravena z 1984 roku. Freddy Kruger po obejrzeniu filmu  stał się synonimem sennego koszmaru. Problem w tym, że sen okazywał się prawdziwy, a senna postać straszyła również  na jawie. Ciekawe co się śni, byłemu staroście Gabrielowi Dorsowi, gdy  ma koszmary? Moim zdaniem śni mu się ulica Okiennik…
Tydzień po tym, jak władzę w powiecie od PiS przejęła Koalicja Obywatelska, a starostą została wybrana Teresa Mucha-Popiel próbowaliśmy się skontaktować z nową starostą: temat główny: ulica Okiennik i co pani z tym zrobi? Dzwonimy, piszemy sms. Nic. W końcu oddzwania pani z sekretariatu starosty i mówi, że „ w maju na rozmowę nie ma szans, może w czerwcu”. Tylko dla żartu spytaliśmy?: „a w czerwcu którego roku?”
Prześledziliśmy stronę internetową starostwa. Starosta Teresa Mucha-Popiel była 18 maja w OSP Kidów (100 lecie jednostki), była na Powiatowych Obchodach Dnia Strażaka, wręczała w Kroczycach nagrody  na konkursie ruchu drogowego. Na rozmowę o ulicy Okiennik nie było czasu.  

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama