Z policjantami z Koniecpola telefonicznie skontaktował się 52-latek, twierdząc, że do mieszkania jego matki ktoś się włamał. Na miejsce został skierowany patrol, który potwierdził zgłoszenie. Okno w łazience było wepchnięte do środka, a z mieszkania zniknęły pieniądze 77-latki
js
09.05.2024 08:42
(aktualizacja 09.05.2024 08:42)
Autor: arc policja
Podziel się
Oceń
Mundurowi nie zastali w domu zgłaszającego, a jedynie jego matkę i brata. W tym samym czasie mając informację o włamaniu, kierownik Komisariatu Policji w Koniecpolu - st. asp. Piotr Bladziak poinformował policjantów, że sprawcą włamania może być sam zgłaszający. Aspirant był kiedyś dzielnicowym w tym rejonie i doskonale znał mężczyznę. Informacja byłego dzielnicowego okazała się trafiona. Kryminalni od razu ustalili miejsce jego pobytu i weszli do lokalu. Zastali tam 52-latka Mężczyzna był pijany. Początkowo zaprzeczał całemu zdarzeniu i zapewniał, że nie ma z tym nic wspólnego. Ale kiedy stróże prawa przeszukali pomieszczenie, znaleźli skradzioną gotówkę, 2 tys. zł. Wtedy włamywacz przyznał się do winy. Kiedy wytrzeźwiał usłyszał zarzut i przyznał się do winy. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze