Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 08:57
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

„Osiedle na Stoku” w Porębie. Spokój, cisza i… dziki. Osiedle powstaje w ich sąsiedztwie

Poręba ciągle prężnie się rozbudowuje i powiększa. Zmiany widać zwłaszcza w jej północnej części niedaleko granicy z powiatem myszkowskim. W 2020 roku ruszyły pierwsze prace na nowo powstającym „Osiedlu na Stoku”. Zaczęto od budowy drogi dojazdowej do posesji, następnie rozpoczęła się budowa pierwszych domów, sieci kanalizacji sanitarnej i deszczowej. W listopadzie tego roku Tauron zainstalował oświetlenie ledowe.
Podziel się
Oceń

Nowe osiedle powstaje około kilometr od centrum Poręby, a dokładnie tuż obok ulicy Partyzantów. Jak przeczytamy na stronie Urzędu Miasta w Porębie - osiedle ma jednak już swoje własne nazwy ulic, a są to ulica Na Stoku, Chabrów i Maków.

Jak teraz wygląda nowa duma Poręby? Poszliśmy i na własne oczy się przekonaliśmy.

Można powiedzieć, że domy wyrastają jak grzyby po deszczu - na osiedlu wybudowano cztery domy jednorodzinne indywidualnych inwestorów, mieszkańców, a także powstaje już dziewiąty, jednorodzinny dom budowany przez dewelopera (budynki te mają metraże 120m² i 140m² ). Część z nich będzie miała niesamowity widok praktycznie na całą Porębę (ponoć przy sprzyjających warunkach atmosferycznych można dostrzec nawet Zamek w Ogrodzieńcu - nam się jednak to nie udało). Natomiast rodziny z kolejnych zabudowań będą miały widok na urokliwe pola uprawne i las mrzygłodzki. Jak już wymieniamy zalety, to kontynuujmy dalej. Osiedle mieści się na spokojnej i cichej ulicy - zlokalizowane jest bowiem na granicy Poręby, w miejscu przejeżdża obecnie mało samochodów. Dla nowych mieszkańców miasta atutem będzie również niedawno uruchomiona stacja kolejowa, bliska odległość od dwóch zbiorników wodnych w mieście, czy nieduża odległość Poręby od Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

Widok na Porębę z najwyższego punku osiedla

Są zalety, ale znajdą się także wady.

Problem z dzikami. Osiedle powstaje przecież na skaju ich siedliska

Mieszkańcy ulicy Przyszłości (która znajduje się 500 metrów od powstającego osiedla, jest mu równoległa) mają problem z grasującymi dzikami. Zwierzęta te już bez najmniejszego strachu przychodzą na posesje mieszkańców, tworząc spore zniszczenia. Nie wahają się nawet wyjść na ulicę. Metrowe zwierze, przechadzające się w nocy (ale również w biały dzień) może w każdym wywołać uczucie strachu i niepokoju. Czy będą one równie uciążliwe dla nowych mieszkańców osiedla? Miejmy nadzieję, że nie, tym bardziej, że domy zaprojektowane przez dewelopera powstają na wzór tych amerykańskich - nie przewiduje się w nich płotów ogrodzeniowych. Czas pokaże, czy taki estetyczny układ osiedla bez ogrodzeń wytrzyma konfrontację z rzeczywistością. Można być tu ostrożnie sceptycznym, gdyż Polacy kochają płoty. 

Jakie jeszcze zwierzęta odwiedzają Porębian? Lisy oraz sarny - te już z pewnością mniej uprzykrzają życie, jednak też potrafią wyrządzić szkody. Bliska odległość domostw od lasu ma jednak swój urok i zalety, zwłaszcza dla grzybiarzy, którzy z pewnością będą mieli z lasu pożytek.

Woda, dużo wody

Ta część Poręby ma w swoim uroku to, że słynie z niezbyt przyjaznych gleb gliniastych. Po krótkim spacerze po nowo utworzonym osiedlu glinę widać gołym okiem, a także to, co niesie za sobą taka warstwa gleby - rozległe kałuże, tworzące wręcz małe jeziorka czy woda podchodząca pod nowe domy.

Jedno z nowych "jezior"

Niezadowolenie mieszkańców?

Od niektórych Porębian słyszeliśmy głosy niezadowolenia w stosunku do powstania nowego osiedla - czują się pomijani, bowiem sami nie mogą doczekać się nowych dróg lub oświetlenia. Burmistrz Poręby zapowiadał jednak zmiany w mieście - zwłaszcza jeżeli chodzi o stan tutejszych dróg. Więc należałoby, jak zawsze w takich sprawach, apelować o spokój, bo na wszystko potrzeba czasu.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama