Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 18 marca 2026 23:30
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

HARCERSKIE LATO DOBIEGŁO KOŃCA!

Tegoroczna Harcerska Akcja Letnia była rekordowa – wspólnie z nami wypoczywało prawie sto pięćdziesiąt zuchów oraz harcerzy, a podczas obozu harcerskiego, który odbył się pod hasłem „Zbudujmy sobie miasto” oraz kolonii zuchowej, gdzie najmłodsi udali się w podróż na Dziki Zachód nie brakowało wrażeń i możliwości zdobywania nowych umiejętności! Harcerska Akcja Letnia, ze względu na pandemię, ponownie wymagała od nas niezwykłego poświęcenia oraz szybkiego reagowania na aktualną sytuację, jednak zaangażowanie instruktorów Hufca ZHP Ziemi Zawierciańskiej pozwoliło na zorganizowanie atrakcyjnych i bezpiecznych wyjazdów – obozu harcerskiego, gdzie wypoczywała młodzież w wieku od 10 do 18 lat oraz kolonii zuchowej, której uczestnikami były dzieci w przedziale wiekowym od 6 do 10 roku życia.
HARCERSKIE LATO DOBIEGŁO KOŃCA!

Autor: Agata Ślęzak

Podziel się
Oceń

Obozy harcerskie to co roku szansa na przeżycie niezapomnianych przygód i zbierania kolejnych doświadczeń. Tegoroczny obóz przebiegał pod hasłem „Zbudujmy sobie miasto”, gdzie podczas szesnastodniowego pobytu na naszej Bazie Obozowej w Kostkowicach oraz w Ustroniu członkowie drużyn harcerskich poznawali zasady funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego, a także doskonalili podstawowe techniki harcerskie takie jak udzielanie pierwszej pomocy, orientacja w terenie czy umiejętność posługiwania się podstawowymi narzędziami i budowania urządzeń obozowych. W programie nie brakowało również harcerskich ognisk, pieszych wędrówek po Jurze Krakowsko – Częstochowskiej oraz Beskidach, a także spływu kajakowego Liswartą. Warto zaznaczyć, że w obozie wzięło udział osiemdziesiąt dwoje harcerzy i harcerek, nad których bezpieczeństwem czuwało dwunastu instruktorów Związku Harcerstwa Polskiego.
- Tegoroczna Akcja Letnia była wyjątkowa. Przygotowania od początku do dnia wyjazdu na obóz trwały przeszło sześć miesięcy. Wszystko po to by harcerki i harcerze z naszego hufca przez szesnaście dni mogli przeżywać swoją harcerską przygodę. Czasami był to ich pierwszy tak długi wyjazd poza domem, czasami mieliśmy do czynienia z harcerskimi wygami, jeżdżącymi na obozy od lat. Przygotowania do wyjazdu były trudne ze względu na panujące obostrzenia dotyczące wirusa COVID-19. Nie tylko liczył się dla nas atrakcyjny program, ale również dużą uwagę stawialiśmy na bezpieczeństwo wszystkich uczestników Harcerskiej Akcji Letniej. Przez szesnaście dni byliśmy świadkami pierwszych przygód harcerzy, pierwszych wędrówek czy próby sił w trakcie spływu kajakowego, jak i aktów samodzielności i zaradności. Był to czas magiczny, który sprawił, że wielu uczestników obozu będzie go wspominać bardzo dobrze przez lata – podsumował podharcmistrz Bartosz Widera, który w tym roku pełnił funkcję komendanta obozu.

ZUCHOWI WOJOWNICY PRERII

Na naszych najmłodszych członków ZHP czekała podróż na Dziki Zachód, gdzie mieli okazję spotkać prawdziwych Indian i wcielić się w małych wojowników. Na zuchy czekało czternaście dni wypełnione przygodami, oprócz szansy na nabycie nowych umiejętności i przeżycie często pierwszej rozłąki z rodzicami. Czekało na nich pływanie łódkami po zalewie, odwiedziny krakowskiego zoo czy wizyta w fabryce czekolady. Zuchy wróciły do domów niezwykle zadowolone posiadając bagaż nowych doświadczeń i umiejętności, które w przyszłości mogą okazać się niezwykle cenne.
- Najważniejsze, czego, moim zdaniem, mogły się nauczyć, to samodzielność. Choć w domu zapewne mamy pomagały w pakowaniu, to już w trakcie kolonii każdy musiał sam zadbać o swoje rzeczy, a przed wyjazdem wszystko zapakować, trzeba było dopilnować ubioru odpowiedniego do pogody, czy samemu zrobić sobie kanapki. Oprócz tego na pewno trzeba było nauczyć się współpracy. Porządek w namiocie czy domku był zależny od wszystkich współlokatorów, podobnie miejsce zajęte w czasie gry terenowej zależało od pracy grupowej. Ponadto zuchy w grupach pełniły służbę – czyli każdego dnia przed posiłkami inna grupa nakrywała do stołu, a później sprzątała po posiłku. Myślę, że to też w pewien sposób uczy, że dbamy o siebie wzajemnie – mówi podharcmistrzyni Karolina Kurek, komendantka tegorocznej kolonii zuchowej, która nie kryje również zadowolenia z zakończonego wyjazdu, gdzie pod okiem kadry wypoczywało ponad trzydzieści zuchów.
- Uważam, że takie wydarzenia warto oceniać przez pryzmat zadowolenia uczestników. A ponieważ nasi uczestnicy wrócili z kolonii zadowoleni, to wiem, że kolonię można uznać za udaną. W mojej opinii program kolonii był atrakcyjny i różnorodny – mieliśmy zarówno zajęcia bardziej ruchowe, jak i te statyczne. Kadra starała się, by dostosowywać to, co robimy, do potrzeb zuchów – na przykład do tego, czy aktualnie potrzebują więcej ruchu, czy więcej odpoczynku. Myślę, że same wycieczki wniosły dużo do programu i nawet dorosła kadra świetnie się na nich bawiła – dodaje podharcmistrzyni Karolina Kurek.
Niezwykle cieszymy się z zadowolenia zuchów i harcerzy, a choć tegoroczna Harcerska Akcja Letnia zakończyła się zaledwie kilka dni temu to już myślimy nad organizacją przyszłorocznego obozu harcerskiego i kolonii zuchowej!
Materiał przygotowany przez Hufiec Ziemi Zawierciańskiej


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCIN
Reklama
Reklama
Reklama