Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 29 kwietnia 2026 07:52
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Radni zdecydują czy udzielić poręczenia firmie CALOR. Bez gwarancji może nie być ciepła

22 września radni Komisji Finansów i Budżetu Rady Miasta Myszkowa, burmistrz Włodzimierz Żak spotkali się z prezesem spółki U&R Calor, która zaopatruje pół miasta ogrzewanie i ciepłą wodę. Koszt ciepła dla odbiorców w Myszkowie, cena 1 GJ właśnie wzrósł o ok. 100%. Firma CALOR do burmistrza wystąpiła dodatkowo z wnioskiem o udzielenie na 2 lata poręczenia w kwocie do 3 mln zł. Bez gwarancji, na którą muszą się zgodzić radni, firma może nie być w stanie zrobić zapasów miału węglowego. Nie tylko jest on kilka razy droższy, ale jeszcze państwowe kopalnie żądają przedpłaty na dostawy!
Radni zdecydują czy udzielić poręczenia firmie CALOR. Bez gwarancji może nie być ciepła
Bogusław Ulanowski prezes U&R Calor sp. z. o.o. argumentował, dlaczego gwarancja miasta jest firmie niezbędna, aby mieszkańcy mieli zimą ciepłe kaloryfery.
Podziel się
Oceń

Oprócz prezesa U&R Calor Bogusława Ulanowskiego z radnymi spotkał się Dyrektor Zarządzający Schumacher Packaging z Grudziądza, do której od 2016 roku należy myszkowska Papiernia. Zakład może produkować około 5 MW energii cieplnej, która uzupełni bilans cieplny dostawcy ciepła do bloków i obiektów użyteczności publicznej. Warto przypomnieć, ze historycznie dawna Papiernia ogrzewała cały Mijaczów. Firmy Calor i Schumacher zamierzają wrócić do współpracy przy ogrzewaniu mieszkań w Myszkowie, zwłaszcza, że Papiernia nadwyżki ciepła jest w stanie produkować taniej. Choć energia cieplna do mieszkań  bardzo drożeje, to dzięki temu rozwiązaniu wzrost może zostać opanowany. I jest jeszcze jeden ważny powód: Schumacher ma zapasy opału n na około 3 miesiące, a plac magazynowy ciepłowni firmy Calor przy ul. JP2 „świeci pustkami”.

Bogusław Ulanowski prezes Caloru rozpoczął swoje wystąpienie od mocnych słów- „Jest problem bardzo duży. Cena za węgiel wzrosła i za gaz też. Musimy dokładać do biznesu, jesteśmy na stratach. Stąd prośba na poręczenie tych 3 mln złotych. Da nam to bezpieczeństwo w sezonie grzewczym. Zakład sobie nie poradzi bez pomocy. Robimy wszystko by podać ciepło” – mówił. Henryk Drechnowicz dyrektor zarządzający w Schumacher Packaging dodał: -„Jesteśmy w fazie modernizacji historycznej papierni. Mamy możliwość wspomagania Caloru i Myszkowa. Możemy z naszej ciepłowni podać od 20% do 25% zapotrzebowania miasta na ciepło, żeby odciążyć Calor. Nie mamy problemu z zadłużeniem. Jeśli będziemy mieć możliwości techniczne, aby rozdzielić miasto. Energię sprzedamy po kosztach produkcji, nie jest naszym celem na tym zarabiać.  Dyrektor Schumachera został zapytany przez Adama Zaczkowskiego Przewodniczący Komisji Finansów i Budżetu: -„Kiedy można włączyć ciepło z Schumachera do Caloru?”. Dyrektor odpowiedział:  -„Myślę, że w perspektywie paru tygodni można podejmować próby zasilenia części miasta”. Od 2016 roku systemy ciepłownicze papierni i Caloru są połączone, dzięki wykonanej wtedy instalacji, gdy problem był odwrotny: to papiernia, przed przejęciem przez nowego inwestora miała problemy z utrzymaniem dostaw do dzielnicy Mijaczów  i wtedy Calor wykonał łącznik obydwu instalacji. Ale nie używane od kilku lat połączenie  wymaga przeglądu technicznego, wykonania niezbędnych napraw.

Radny Norbert Jęczalik po zabraniu głosu zadał pytanie - „Problem dotyczy całej Europy. Jeśli będą środki czy będzie można kupić surowce?”. W odpowiedzi Bogusław Ulanowski odrzekł - „Mamy zakontraktowane dostawy, ale musimy mieć pieniądze, by kupić surowce. Tak są surowce, jeśli będą pieniądze”. A Henryk Drechnowicz dodał - „Schumacher ma zasoby węgla oraz ma zabezpieczone dostawy”. Słowa te uspokoiły radnych, jednak pojawiło się kolejne pytanie zadane przez Halinę Skorek Kawkę Wiceprzewodnicząca Komisji Rozwoju, Rolnictwa, Ochrony Środowiska, Prawa i Porządku w Mieście - „Ile kosztuje jeden Gigadżul? W jakiej cenie są w Calorze i Schumacherze, czy są różne?”. Radna w odpowiedzi usłyszała, że koszty wytworzenia energii cieplnej w obu firmach są różne, Schumacher jest w stanie produkować je taniej, ale mieszkańcy będą mieli cenę wynikającą z taryfy Caloru.

Bogusław Ulanowski, mówił, że cena po podliczeniu wszystkich kosztów wynosi obecnie 160 zł za jeden Gigadżul. Sejm obecnie ustawą ograniczył wzrost kosztów ciepła systemowego, który ma wynieść nie więcej niż 40%  ale tylko dla mieszkańców. Firmy już na przełomie sierpnia i września otrzymały podwyżkę cen o 100%, płacąc obecnie od 100-140 zł/GJ.

Kamil Ambroży

Radni zdecydują o poręczeniu dla Calora. Gmina żąda zabezpieczenia
W planie sesji Rady Miasta Myszkowa zaplanowanej na 29 września nie znalazł się punkt o udzieleniu poręczenia firmie Calor, przez Miasto Myszków. Radni co prawda rozmawiali o tej sprawie, widząc, że burmistrz nie proponuje uchwały o udzieleniu poręczenia firmie Calor. Radny Adam Zaczkowski pytał, na jakim etapie jest sprawa, pamiętając, że prezes Ulanowski na spotkaniu z radnymi 22 września mówił, że "czas nagli" i oprosi o szybką decyzję. W tle trzeba mieć ryzyko, że ewentualne kłopoty firmy Calor będą bardzo dotkliwe dla prawie połowy mieszkańców miasta i wielu instytucji, szkół, ogrzewanych ciepłem systemowym. Początek października jest ciepły, ale żeby to radnych i burmistrza nie rozleniwiło... 

Wg. naszych informacji sprawa dalej jest negocjowana. Gmina Myszków zarządzała gwarancji, np. w formie zabezpieczenia na majątku spółki U&R Calor sp. z o.o.  Z naszej strony zdanie komentarza: nieco źle jest, że problem czy zimą kaloryfery będą ciepłe, a lokatorów będzie stać na ogrzanie mieszkań spadł na gminy i firmy takie jak CALOR, w sytuacji, gdy to polski rząd i państwowe kopalnie są w ogromnej części winien bałaganu na rynku energii, który doprowadził do sprzedaży zapasów węgla i obudził się z przysłowiową "ręką w nocniku". W tym konkretnym przypadku z ręką na pustych składach węgla. 

Jarosław Mazanek


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama
Reklama