Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 09:05
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Dlaczego karp jest zdrowy z natury?

Wyobraź sobie świeżą rybę, wyhodowaną w lokalnych, rodzinnych gospodarstwach rybackich. Rybę, która rosła aż przez trzy lata, odżywiała się naturalnym pokarmem i zbożami. Ta ryba to tradycyjnie hodowany karp, obecny w polskich stawach już od 800 lat. Dlaczego warto sięgać po karpia nie tylko w święta? O tym rozmawiali eksperci podczas konferencji, rozpoczynającej tegoroczną edycję kampanii promocyjnej Karp – Zdrowy z Natury.
Podziel się
Oceń

Karpie nie muszą być mrożone i nie muszą przebyć tysięcy kilometrów, by trafić na nasze stoły. Co roku, blisko tysiąc małych i średniej wielkości rodzinnych gospodarstw rybackich dostarcza na krajowy rynek 20 000 000 kg karpi. Polacy na nowo odkrywają regionalne smaki i tradycje. Nie dziwi więc, że w ubiegłoroczne Święta Bożego Narodzenia danie z karpia zagościło na stole 63,7 proc. polskich konsumentów – tak wynika z sondażu agencji IMAS International, przeprowadzonego po świętach na reprezentatywnej ogólnopolskiej grupie decydentów zakupowych.
Czy pozostałych 36,3 proc. Polaków skusi się na karpia? Tego nie wiemy. Ale wiemy, że mogą oni skorzystać z bogatej oferty produktów z karpi w wygodnej formie, takiej jak: ryby patroszone, tuszki, płaty, dzwonki, filety – schłodzone, luzem lub zapakowane. Coraz bogatsza staje się też oferta dań z karpi: galaret, pasztetów. Na rynku pojawiło się nawet wyśmienite sushi z wędzonym karpiem. To wszystko wyprodukowane z ryb lokalnie wyhodowanych w warunkach przyjaznych środowisku i z bardzo niskim śladem węglowym. Kto chce być prawdziwie ekologiczny i dbać o swoje zdrowie, powinien zainteresować się karpiem - nie tylko w święta. A kto obawia się ości, niech wybierze filety z karpia nacinane – po usmażeniu nie wyczuje się ani jednej ostki. 
– zapewnia Paweł Wielgosz, prezes zarządu Organizacji Producentów Polski Karp.
Hodowla w stylu „slow”
W hodowli stawowej staramy się naśladować zmiany środowiska, którym karpie poddawane są w naturze. Jest to chów nie tylko „slow”, bo do wielkości konsumpcyjnej karp rośnie aż trzy lata, ale także przykładający ogromną wagę do dobrostanu zwierząt - pojedyncza ryba ma do dyspozycji 10-20 m2. 
– mówi dr Michał Nowak, ichtiolog, znawca i miłośnik karpia.
Od pierwszych dni w stawie pokarmem karpi są mikroskopijnej wielkości żyjątka, tworzące zooplankton. Z czasem karpie intensywnie zaczynają przeszukiwać dno stawowe w poszukiwaniu larw owadów - nie gardzą także opadłymi na dno nasionami roślin nadwodnych. To rzadkość w świecie ryb. Hodowca wykorzystuje to, dając karpiom dodatkowe źródło pożywienia także w postaci ziarna zbóż (głównie pszenicy i jęczmienia). Nie jest to podstawowe źródło białka, lecz uzupełnienie energetyczne, by karpie mogły lepiej wykorzystać obecne w pokarmie naturalnym białko na przyrost własnej masy ciała.
Stawy karpiowe – różnorodność fauny i flory
Stawy karpiowe charakteryzują się bogatą i różnorodną fauną i florą. Gdy je odwiedzimy, otoczy nas zieleń – zarówno ta, znajdująca się wokół stawów, jak i ta obecna w nich samych. Pałki wodne, trzciny, manna mielec, tatarak, liście i kwiaty roślin pływających żywo przypominają lustro jeziora, którego naturalnej formy trudno dziś szukać. Rozłożyste korony olch, rosochate wierzby, pojedyncze dęby, rosnące pod nimi głogi, kępy dzikich róż, derenie, tarniny czy kruszyny to tylko niektóre z gatunków obecnych na terenach stawowych.
Bogata i zróżnicowana zieleń stwarza znakomite siedlisko dla ptaków, których licznych przedstawicieli widać i słychać już z daleka. Kosy, drozdy śpiewaki, słowiki, sikory wszystkich chyba występujących w Polsce gatunków, szpaki zasiedlające liczne dziuple, tworzące te dziuple dzięcioły czy remizy to zwiastuny tego, co zobaczymy z bliska. Wśród trzcin uwijają się rzesze kaczek wielu gatunków, w tym podlegających ścisłej ochronie, łabędzi, łysek, kokoszek wodnych, zielonek, derkaczy, kszyków, a z zawieszonych na kruchych pędach trzcin gniazd dobiega charakterystyczny śpiew trzciniakówi trzcinniczków.
Wielkość powierzchni stawów karpiowych w Polsce wynosi ponad 55 000 ha, co bliskie jest połączonej pojemności dwóch największych polskich zbiorników zaporowych: solińskiego i włocławskiego lub pojemności największego polskiego jeziora Śniardwy. Całkowita pojemność stawów karpiowych to nawet 800 milionów m3 wody. Liczby te ukazują zdolność stawów do retencji wody. W obliczu katastroficznych danych, mówiących o szybko zmniejszających się zasobach czystej wody możliwej do wykorzystania, istotne jest poszukiwanie sposobów jej zatrzymania na lądzie. Parująca woda ze stawów nie ucieka do wyższych warstw atmosfery, lecz pozostaje tam, gdzie jej obecność ma większe znaczenia dla lokalnego środowiska.
Jedz karpia na zdrowie!
Mięso karpi jest odpowiednie dla diety wysokobiałkowej, ponieważ zawiera 17-18% łatwostrawnego białka. Karp należy do ryb średniotłustych - zawiera zazwyczaj od 2 do 5% tłuszczów. Kwasy tłuszczowe zawarte w rybach są efektywniej wbudowywane w plazmę lipidów w ludzkim organizmie niż te, podawane w postaci suplementów diety.
Karp jest doskonałym źródłem żelaza oraz cynku. Ilość tych składników mineralnych w mięsie karpia jest porównywana z ich zawartością w wędzonej makreli czy szprotach. Karpie cechują się również wysokim poziomem wapnia. W ich mięśniach jest ponad 2 razy więcej wapnia niż w tkance pstrąga i ponad 3,5 razy więcej niż w mięsie łososia.
Karpie są bogatym źródłem kolagenu. Kolagen rybi występuje najczęściej w postaci kolagenu typu I, który wpływa pozytywnie na strukturę skóry i kości. Wykazano, że obecność kolagenu w diecie pozytywniej oddziałuje na stan ludzkiego zdrowia, niż jego suplementacja w postaci kapsułek czy proszku. 
– mówi dr hab. inż. Joanna Tkaczewska z Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie.
Karp kulinarnie - nie tylko na Święta
Karp jest bardzo przyjazną rybą, jeśli chodzi o obróbkę kulinarną i to praktycznie bez względu na jego rodzaj - a jest ich wiele. Karpie mają grube, międzymięśniowe ości (99 sztuk), które rozmieszczone sąw okolicy płetwy grzbietowej i części ogonowej, więc bardzo szybko i sprawnie da się je usunąć. Łuski karpia są nieregularne (w przypadku karpia królewskiego) lub występują w rzędach i są równie łatwo usuwalne. Mięso ryby jest delikatne oraz soczyste i można je przygotowywać na wiele sposobów – na zimno i na ciepło. Najciekawsze potrawy powstają z karpia gotowanego, smażonego, pieczonego, faszerowanego czy w bardziej tradycyjnej formie - karpia w galarecie. 
Jestem wielkim fanem polskiego karpia i bardzo często przygotowuję z niego potrawy. 
– mówi Kamil Klekowski, znany kucharz i edukator kulinarny.
W moim menu często goszczą burgery, pulpety, krokiety, kofty czy faworki z karpia. Na co dzień przygotowuję także różnego rodzaju pasztety i pasty. Wszechstronne zastosowanie mięsa karpia pokazuje, że jest to ryba, która powinna być częścią codziennego menu Polaków.
– dodaje Klekowski.
Ryba z historią
Najwcześniejsze dane o obecności karpia w Europie znaleźć można w pismach Arystotelesa i Pliniusza Starszego. Do Polski karp został sprowadzony w XII wieku, a fakt ten wiąże się z osiedleniem zakonu cystersów - zgromadzenia, które doskonaląc metody produkcji rolnej, szerzyło je na terenie ówczesnej Europy. Kariera karpia w Polsce była bardzo dynamiczna, ponieważ już w połowie XV wieku trzy karpie widniały w herbie śląskiego rodu Korczbok, co zostało zapisane przez Jana Długosza w 1466 r. W 1573 roku opublikowano podręcznik rybactwa stawowego w języku polskim przez Olbrychta Strumieńskiego z tytułem O sprawie, sypaniu, wymierzaniu i rybieniu stawów, także o przekopach, o ważeniu i prowadzeniu wody. Książki wszystkim gospodarzom potrzebne. Milowym krokiem w rybactwie karpiowym stały się XIX-wieczne doświadczenia Tomasza Dubischa. Dokonał on epokowego odkrycia tzw. „przesadkowania karpi”. Termin ten oznacza przenoszenie rosnących karpi do coraz większych i głębszych stawów. Odkrycia te pozwoliły skrócić czas chowu karpia z około 5 do 3 lat. Metoda Dubischa z powodzeniem obowiązuje do dziś. (red)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama