Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 29 kwietnia 2026 08:09
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

KRZYŻ WIELKOPOKUTNY JANA PAWŁA II TRAFIŁ DO WIĘZIENIA

(Ciągowice, Łazy) W Ciągowicach działa Oddział Zamiejscowy Zakładu Karnego w Wojkowicach. 16 czerwca mieliśmy okazję odwiedzić więzienie, na szczęście w charakterze gościa. Do ZK Ciągowice trafił jako relikwia krzyż, który w okresie Świąt Wielkiej Nocy trzymał w rękach Papież Jan Paweł II podczas tradycyjnie odprawianej przez głowę Kościoła Katolickiego Drogi Krzyżowej w rzymskim Coloseum. Po beatyfikacji, a później uznaniu Jana Pawła II za świętego kościoła katolickiego dla Chrześcijan krzyż trzymany przez Jana Pawła II stał się relikwią. Ale jest to również ciekawa pamiątka historyczna. Papież JP2 trzymał ten krzyż 25 marca 2005 roku, na krótko przed śmiercią podczas Drogi Krzyżowej Coloseum. Jednak JP2 był już zbyt słaby, by w pełni uczestniczyć w uroczystości, jego obecność była transmitowana do Coloseum. 2 kwietnia 2005 roku papież Jan Paweł II zmarł, był to więc ostatni krzyż wielkopokutny, który trzymał obwołany świętym papież Jan Paweł II. Ten właśnie krzyż trafił do kaplicy więzienia w Ciągowicach.
Podziel się
Oceń

Na uroczystość przekazania krzyża do kaplicy więziennej w Ciągowicach przyjechali goście ze Służby Więziennej. Powitał ich dyrektor ZK Wojkowice. Mszę odprawił ks. dr Grzegorz Kaszak, Ordynariusz Sosnowiecki. Warto dodać, że codziennym opiekunem duchowym osadzonych w tym więzieniu i strażników jest ks. Rafał Madej z Parafii Wniebowzięcia Marii Panny w Wojkowicach.
Historię krzyża, który Kuria Sosnowiecka przekazała do kaplicy w ZK Ciągowice, opowiedział ksiądz kanclerz Mariusz Karaś: -Krzyż ten Jan Paweł II całował i tulił się do niego podczas Drogi Krzyżowej, gdy papież już nie miał sił sam jej prowadzić. Papież siedział w innym pomieszczeniu, a jego udział był transmitowany do Coloseum. Widać było cierpienie papieża. Dwa dni później Jan Paweł II już w milczeniu udzielił błogosławieństwa. Był tam w Rzymie biskup Grzegorz, widział cierpienie papieża, który dawał tym cierpieniem świadectwo nam wszystkim,  który mówił, nam w ten sposób, że krzyża nie odrzuci, mimo największego cierpienia -mówił ks. kanclerz.
Ks. Mariusz Karaś przypomniał, że Diecezja Sosnowiecka obchodzi 30 lat istnienia. A ponieważ Kościół nie zapomina  o osadzonych, którzy „niosą swój krzyż”, uznano, że ofiarowanie do kaplicy więziennej w Ciągowicach relikwii krzyża, który trzymał święty Jan Paweł II podczas ostatniej w swoim życiu Drogi Krzyżowej, będzie odpowiednim dla osadzonych wsparciem duchowym. 
W uroczystości wzięli też udział płk Tomasz Wiercioch dyrektor Krakowskiego Okręgu Służby Więziennej, Komendant KPP Zawiercie insp. Jacek Kurdybelski, a w imieniu powiatu wicestarosta Paweł Sokół, sołtys Ciągowic Henryk Magieła i panie z KGW Ciągowice. 
Mszę św. w intencji osadzonych celebrował ks. biskup Grzegorz Kaszak, a w kazaniu kanclerz kurii ks Mariusz Karaś łączył nauki JP2 z sytuacją osadzonych w więzieniu, i szerzej, z wyzwaniami i cierpieniami napadniętej przez Rosję Ukrainy. Przypomniał, że Jan Paweł II wielokrotnie odwiedzał więzienia: -426 km stąd spadają bomby na Ukrainie. Tak się dzieje, kiedy górę biorą imperialne zapędy jednego człowieka. Stając pod krzyżem musimy pamiętać o tym,  by zło dobrem zwyciężać. Można to robić tu i gdy opuścimy mury więzienia. Może nie mamy bezpośredniego wpływu  na to, co dzieje się w  Ukrainie, ale mamy wpływ na to, co robimy tu, nawet na tych niewielu metrach celi więziennej. Nastały czasy, gdy na nowo krzyżuje  się Chrystusa, przy naszym, czynnym, czasem biernym współudziale. Wszędzie, gdzie Bóg przegrywa z codziennymi przyjemnościami pojawia się ręka, a niej młotek i gwóźdź gotowy przebić rękę Zbawiciela.

BYŁEM PRZESTĘPCĄ- OPOWIADA GRZEGORZ CZERWIŃSKI
„Byłem kibicem, alkoholikiem, przestępcą. Grubo osiem lat ćpania, picia. Mieszkałem w Nowej Hucie. Miałem niskie poczucie wartości, potrzebowałem akceptacji. Chuliganka, kradzieże. Myślałem, że to normalne życie. Miałem 18 lat gdy pierwszy raz trafiłem do więzienia na 8 lat, 6 przesiedziałem. Kompletnym idiotą byłem, myśląc, że wyjdę na swoje, robiąc to samo, czyli wracając do picia, przestępstw. Miałem 24 lata jak zaliczyłem bezdomność. Znowu Zakład Karny. To był Nowy Wiśnicz. 17-to osobowa sala. Siedział ze mną taki ziomal, z którym zacząłem gadać o życiu. I on mi mówi: jest taka książka, w której jest wszystko: Pismo Święte. W więzieniu iść do kapelana? Obciach. Kupiłem Biblię za dwa szlugi. Zacząłem czytać, myśleć. Zacząłem wierzyć w Boga. Koledzy się wyśmiewali, mówili, że recydywista zawsze wraca do więzienia, że czeka nas „dożywotka na raty”.
W więzieniu nauczyłem się gotować, skończyłem szkołę, zdałem maturę, zrobiłem prawo jazdy. 
Mój pierwszy dzień wolności. Od razu pojechałem na rekolekcje ignacjańskie. Dzięki temu czego nauczyłem się w więzieniu, dostałem pracę najpierw jako kelner, później kucharz. W Nowym Sączu. 
Napisałem książkę „Nie jesteś skazany”, odwiedzam zakłady karne w Polsce, opowiadam swoją historię, pokazującą, że można skończyć z takim życiem, jakie pcha do więzienia. Nie jestem idealny, ale używam słowa „przepraszam”. 8 lat już jestem na wolności. Jest normalnie, a dla mnie normalność do odpowiedzialność za siebie, za rodzinę, za to co się mówi i robi. Odnalazłem siostrę, która trafiła do rodziny zastępczej, a później do adopcji. Mam z nią kontakt"
-mówił Grzegorz Czerwiński. I trzeba przyznać, że słuchało się jego historii z ciekawością.


Raper odsiaduje karę za oszustwa internetowe
Piotr Poławski odsiaduje karę prawie 6 lat pozbawienia wolności za oszustwa internetowe. Pogodzi z Rzeszowa, gdzie był znany przed odsiadką jako raper „Łaza”. Karę odsiaduje też w Nowym Wiśniczu, jak Grzegorz Czerwiński, który opowiadał swoją historię. Podczas spotkania w Ciągowicach „Łaza” zaśpiewał kilka kawałków  o Żołnierzach Wyklętych i powstańcach warszawskich 1944. Chwilę rozmawialiśmy przed występem: -Chcę naprawić to, co spieprzyłem w życiu. Ale do odsiadki jeszcze 2,5 roku. Mam to szczęście, że wspiera mnie żona, 8 letni syn. Czekają na mnie, wiem, że mam do kogo wracać. 
Umówiliśmy się, że jak wyjdzie z więzienia, porozmawiamy raz jeszcze. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama
Reklama