Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 5 sierpnia 2026 07:42
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

AGENCJA KAMEX PRZYWŁASZCZYŁA PIENIĄDZE KLIENTÓW

(Poręba) Mieszkańcy Poręby są wstrząśnięci. Na każdym rogu ulicy, w kolejce, czy na przystanku – wszędzie mówi się tu tylko o jednym. Miasteczko huczy od plotek, rozgoryczenia i żalu. Wszystko za sprawą Agencji Ubezpieczeniowej Kamex, której właściciel Krzysztof Milewski nie odprowadzał wpłacanych przez klientów pieniędzy za gaz, prąd i inne opłaty na konta właściwych firm i instytucji. Milewski twierdzi, że nie chciał nikogo skrzywdzić i zapewnia, że dług odda. Liczba poszkodowanych sięga na razie tysiąca osób.
Podziel się
Oceń

(Poręba) Mieszkańcy Poręby są wstrząśnięci. Na każdym rogu ulicy, w kolejce, czy na przystanku – wszędzie mówi się tu tylko o jednym. Miasteczko huczy od plotek, rozgoryczenia i żalu. Wszystko za sprawą Agencji Ubezpieczeniowej Kamex, której właściciel Krzysztof Milewski nie odprowadzał wpłacanych przez klientów pieniędzy za gaz, prąd i inne opłaty na konta właściwych firm i instytucji. Milewski twierdzi, że nie chciał nikogo skrzywdzić i zapewnia, że dług odda. Liczba poszkodowanych sięga na razie tysiąca osób.

 

Agencja Ubezpieczeniowa Kamex Krzysztofa Milewskiego oferowała szeroki wachlarz ubezpieczeń: OC, Autocasco, NNW, ubezpieczenia majątkowe i turystyczne. Świadczyła także usługi z zakresu pośrednictwa kredytowego. Główna siedziba firmy mieściła się w Porębie, miała oddziały w Zawierciu i w Poraju.

 

- Lubiłam płacić tu rachunki. W tym miejscu zawsze można było wszystko załatwić – bez zbędnych formalności i bez gonienia po całym mieście. Kiedy mieliśmy wypadek, właściciel firmy bardzo nam pomógł, wytłumaczył co i jak. Byliśmy bardzo zdziwieni, kiedy wybuchła ta cała afera – tłumaczy Jolanta z Poręby.

 

Z usług agencji korzystało wiele osób. Często byli to ludzie starsi, schorowani z niewielkimi dochodami. Właśnie takie osoby nie potrafią zrozumieć, dlaczego wpłacane pieniądze np. za gaz, prąd, nie trafiły do właściwego adresata.

 

- Tak jak większość porębian rachunki w firmie Kamex płaciłem od wielu lat. O całej sprawie dowiedziałem się, gdy nagle odłączono mi telefon i internet. Potem okazało się, że mimo tego, iż uczciwie i terminowo za wszystko wpłacałem, to od trzech miesięcy tych wpłat nie odnotowano. Kiedy dotarłem do właściciela agencji, ten powiedział, że wszystko ureguluje, ale jak już nie powiedział – mówi jeden z poszkodowanych

 

Agencja Kamex jest obecnie w likwidacji, ale nadal pod jej główną siedzibę (ul. L.W.P. 6 a) przychodzą dawni klienci, którzy domagają się zwrotu pieniędzy. W miniony piątek o godzinie 11.00 przed budynkiem ubezpieczyciela zjawiła się grupa około pięćdziesięciu osób. Nic dziwnego, że tego dnia nikt z przedstawicieli firmy nie odbierał naszych telefonów. Na drzwiach głównej siedziby można przeczytać, że od 16 lutego firma jest w stanie upadłości.

 

- Jak on może spojrzeć nam w oczy? Jak on może w ogóle się pokazać? Taka osoba nie ma serca i sumienia – powtarzają między sobą porębianie.

 

W siedzibie PZU na ulicy Daszyńskiego w Zawierciu ustawiają się kolejki poszkodowanych, którzy chcą sprawdzić, czy ich pieniądze dotarły na miejsce za pośrednictwem firmy Kamex. Pokrzywdzeni to także osoby z Zawiercia i z innych miejscowości z terenu powiatu, a nawet z poza niego np. z Myszkowa. W ubiegłym tygodniu pod siedzibę w Zawierciu przybyli rozżaleni byli klienci agencji. W obronie pracującej tam kobiety podobno musieli stanąć policjanci.

 

- Krzysztof Milewski (właściciel) ogłosił upadłość w styczniu, ale nie przeszkadzało mu to w ciągłym przyjmowaniu pieniędzy za rachunki i w prowadzeniu działalności. Plotka głosi, że teraz albo zmienił branżę, albo jest cichym udziałowcem firmy Ekonomik. Dziwię się, jak on teraz może chodzić po ulicy – stwierdza jeden z byłych klientów Kamexu.

 

- Nie wiemy, czy odzyskamy nasze pieniądze, przecież agencja zaciągała duże kredyty – dodaje ktoś inny.

 

Jedna z plotek głosi, że szef agencji pieniędzmi petentów grał na giełdzie. W tej sprawie jest dużo niejasności.

 

- Sam zgłosiłem się na policję z problemem nie przekazania wpłat klientów. Poszkodowani odzyskają swoje pieniądze wraz z odsetkami w najbliższym możliwym czasie. Nie uciekłem z pieniędzmi, ani przed problemem. Muszę wszystko wszystkim oddać. Niestety to trochę może potrwać. Chcę i dalej mogę pracować. Bzdurą i oszczerstwem jest posądzanie mnie o granie na giełdzie, czy posądzanie mnie o to, że poszedłem w hazard i wszystko przegrałem. Nie mam zielonego pojęcia o jednym, czy drugim. W firmach prywatnych za wszystko zawsze odpowiada właściciel. Zapewniam, że nie zrobiłem tego celowo. Chciałem utrzymać agencję i miejsca pracy - mimo kryzysu i coraz mniejszych dochodów, aby przeczekać ciężki okres. Niestety nie udało się. Pokrzywdzeni zostaną zawiadomieni przez policję o prowadzonym postępowaniu. Wszystkich za powstałą sytuację bardzo mocno przepraszam. Biuro w Zawierciu nie będzie już otwarte, natomiast biuro w Porębie zostało przejęte przez inną agencję z dniem 2 stycznia. Będzie tu prowadzona obsługa, sprzedaż tylko i wyłącznie ubezpieczeń PZU SA (samochody, domy, mieszkania itp.). Ta część działalności Kamexu była bezpieczna i tu nie ma żadnych zalęgłości czy problemów. W Porębie można dalej bezpiecznie zawierać i opłacać ubezpieczenia samochodów, domów, mieszkań (tzw. „asekurówki”). Odpowiada za to nowa agencja EKONOMIK – mówi Krzysztof Milewski, właściciel Kamex-u.

 

Sprawę prowadzą policjanci z Wydziału ds. Przestępstw Gospodarczych Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu. Obecnie prowadzone jest śledztwo w sprawie przywłaszczenia pieniędzy na kwotę przynajmniej 50 000 złotych, choć jak się szacuje, kwota może urosnąć do nawet kilkuset tysięcy złotych.

 

- Czujemy się pokrzywdzeni. Wiele osób ufało właścicielowi agencji. Dookoła płacz i lament. Najbiedniejsi nie są w stanie uregulować zobowiązań, które nie powstały z ich winy – mówi jeden z mieszkańców Poręby.

 

Ciągle przybywa poszkodowanych, którzy wpłacajli pieniądze w Kamex-ie teraz przekonują się, że wpłaty nie dotarły na miejsce i dostają wezwania do uregulowania zaległych rachunków. Osoby pokrzywdzone proszone są o kontakt telefoniczny z policjantką prowadzącą dochodzenie, tel. 032 67 38 273.

Monika Polak-Pałęga


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY Autor komentarza: marko Treść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama