Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 10:40
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

ZBYT MAŁA LICZBA PASAŻERÓW SKUTKUJE LIKWIDACJĄ KURSÓW

(Włodowice) Powracamy do tematu komunikacji publicznej na terenie Gminy Włodowice. O tej sprawie napisała do nas mieszkanka, której list opublikowaliśmy na łamach Kuriera Zawierciańskiego pod koniec sierpnia. Wójt Szmukier potwierdza, że firma MATI-TRANS zrezygnowała z kursów w weekendy „ze względu na znikome zainteresowanie mieszkańców, a co za tym idzie braku rentowności w/w kursów”.
Podziel się
Oceń

Pod koniec sierpnia opublikowaliśmy list mieszkającej w gminie Włodowice pani Małgorzaty, który dotyczył komunikacji autobusowej („Mieszkańcy bez samochodu odcięci od świata, nr 35 KZ z 28 sierpnia). W sowim liście kobieta wskazywała, że w ostatnich miesiącach ograniczono liczbę połączeń autobusowych do Zawiercia z różnych miejscowości na terenie gminy Włodowice. Jak informowała p. Małgorzata, w weekend jest przerwa w komunikacji – ostatni autobus kursuje w sobotę po godzinie 14.00, a następny jest dopiero w poniedziałek wczesnym rankiem. Kobieta pisała o ludziach dojeżdżających do pracy w różnych dniach i na różne godziny, o mieszkańcach, którzy mogliby chcieć po prostu udać się w weekend do Zawiercia, by spotkać się ze znajomymi lub by kontynuować podróż koleją, jak również o dbaniu o turystykę.
- Wszystkie miejscowości w Polsce, które mają coś atrakcyjnego turystycznie do zaoferowania trąbią o tym gdzie się da, promują się, zachęcają do odwiedzania, ponieważ turystyka daje zyski, można na tym zarobić pieniądze. My znajdujemy się na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, mamy tysiące atrakcji: zamki (szlak Orlich Gniazd), stawy (Dzibice), skały (Rzędkowice), jaskinie (Podlesice) i wiele innych.... a potencjalny turysta nie ma możliwości zobaczenia tego, ponieważ w weekend następuje PRZERWA W KOMUNIKACJI! Oczywiste jest, że ludzie na wycieczki jeżdżą w weekend, a nie w tygodniu kiedy pracują – pisała w swoim liście p. Małgorzata.
O tę sprawę zapytaliśmy Urząd Gminy we Włodowicach. Na terenie gminy przewozy wykonuje firma „MATI-TRANS. Tam, gdzie firma ta nie obsługuje przewozów, działa miejski transport (zorganizowany wspólnie z Zawierciem), który realizuje zawierciański ZKM. Gmina Włodowice finansuje publiczne przewozy.

WÓJT INFORMUJE O ZLIKWIDOWANYCH POŁĄCZENIACH I PRZESYŁA NIEAKTUALNY ROZKŁAD JAZDY
- Jeśli chodzi o przewozy firmy MATI-TRANS, przeprowadzono rozmowę z Panem Krzysztofem Żurek właścicielem firmy dot. zabezpieczenia dojazdu mieszkańców gminy w sobotę i niedzielę. W wyniku rozmowy P. Żurek poinformował, iż zrezygnował z kursów w dni wolne ze względu na znikome zainteresowanie mieszkańców, a co za tym idzie braku rentowności w/w kursów. Z naszych informacji wynika również, że na obsługiwane połączenia nie ma obłożenia pasażerskiego – przekazał wójt gminy Włodowice Adam Szmukier.
Autobusem MATI-TRANS można dojechać do Zawiercia z Góry Włodowskiej, Huciska, Kopanin, Kotowic, Rudnik, Rzędkowic, Włodowic, Wygody i Zdowa. W dni robocze autobusy jeżdżą z każdego z przystanków od 7 do 12 razy (Rudniki, Włodowice), a w weekendy i święta ok. 5-6 razy. Pierwszy kurs odbywa się ok. godziny 4.40-5.00, a ostatni ok. 20.45-21.20 – taki rozkład przesłał nam Urząd Gminy we Włodowicach. Był on dołączony do wiadomości wójta Szmukiera, który potwierdził w niej, że firma MATI-TRANS zrezygnowała z weekendowych kursów. Wydaje się, że to przeoczenie, by w jednej wiadomości przesyłać wykluczające się wzajemnie komunikaty.
Z kolei ZKM obsługuje Rudniki (linia nr 6), Włodowice i Parkoszowice (linia nr 1) oraz Morsko (linia nr 5).
W mniejszych gminach i małych miejscowościach problem z komunikacją jest wciąż aktualny. Choć z biegiem lat coraz więcej osób ma prawo jazdy i nierzadko zdarza się, że w jednym domu jest 2, 3 lub nawet 4 kierowców z własnym pojazdem, nadal nie brakuje mieszkańców, którzy nie są mobilni i korzystają z transportu publicznego.
LUDZIE VS PIENIĄDZE
Tutaj zderzają się dwa aspekty – potrzeby mieszkańców i rachunek ekonomiczny. Jeśli autobusami na danej linii jeździ niewiele osób lub zdarza się, że w jakimś miejscu nie wsiada ani jeden pasażer, to co robi przewoźnik? Zmniejsza liczbę kursów lub całkowicie z nich rezygnuje. Pensja kierowcy, paliwo, eksploatacja autobusu i związane z tym opłaty to koszty, które muszą się równoważyć z zyskiem. Jeśli zysku nie ma lub jest zbyt mały, wówczas właściciel firmy „dopłaca” do kursów. Kto się na to zdecyduje? Prywatne przedsiębiorstwo nie jest organizacją charytatywną, ani fundacją. Postawa prywatnej firmy wydaje się więc zrozumiała.
Czy gmina powinna organizować sama komunikację publiczną i zagwarantować przejazdy mieszkańcom każdej miejscowości? Tutaj sytuacja byłaby bardzo podobna –gmina ponosiłaby koszty nawet wtedy, gdy zainteresowanie przejazdami byłoby niewielkie. Nie bacząc na zysk, gmina mogłaby utrzymywać nierentowne połączenia, ale traciłaby na ten cel znaczne środki. Tutaj rodzi się pytanie – czy to jest racjonalne? Może dałoby się uruchomić część połączeń w ograniczonym zakresie?
Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, lokalny transport zbiorowy jest jednym z zadań własnych gminy. Zalicza się do nich zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. To, że dla prywatnej firmy przewozowej najważniejszy jest zysk, jest w pełni zrozumiałe i racjonalne. Ale Gmina jest w nieco innej sytuacji. O ile każdy włodarz musi mieć na uwadze racjonalne wydatkowanie gminnych pieniędzy, o tyle nie mniej ważni powinni być mieszkańcy i ich interes. (es)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama