Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 4 maja 2026 11:05
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

PICHETA PRZYZNAŁ ŻE ZLECIŁ WYCISZENIE WULGARYZMÓW STAROSTY!

(Myszków) Czytelnicy zapewne pamiętają historię z wyciszeniem głosu w nagraniu sesji Rady Powiatu w Myszkowie z 25 marca, gdy staroście z PiS-u Piotrowi Kołodziejczykowi wymsknęło się kilka przekleństw. Kto słuchał sesji na żywo, mógł usłyszeć wulgaryzmy wypowiadane przez Kołodziejczyka. Kto chciałby ocenić ten incydent później, korzystając z nagrania sesji, które zgodnie z prawem musi być dostępne dla mieszkańców, nie ma tej możliwości, gdyż ścieżka dźwiękowa obrad Rady Powiatu w Myszkowie na kilkanaście sekund jest wyciszona. Pisaliśmy o tym w artykule „Kilkanaście sekund ciszy” w GM z 7 maja, zastanawiając się, kto mógł dokonać manipulacji nagraniem, które -naszym zdaniem- jest dokumentem, przy którym majstrować nie wolno. Sprawa się wyjaśniła na sesji 24 czerwca 2021, kiedy na pytania kierowane do Zarządu Powiatu o manipulację nagraniem, starosta Piotr Kołodziejczyk powiedział, że odpowie na to pytanie Przewodniczący Wojciech Picheta. I ten przyznał, że nagranie zostało zmanipulowane na jego polecenie:
Podziel się
Oceń

-Pojawiły się tam treści, które nie powinny być w miejscu publicznym eksponowane, podjąłem decyzję, żeby to wyciszyć, to nie zostało skasowane- mówi w 36 minucie sesji 24 czerwca 2021 przewodniczący Wojciech Picheta.
Radna Dorota Kaim-Hagar poprosiła o opinię prawną na piśmie, chcąc się dowiedzieć, czy decyzja Przewodniczącego Rady Powiatu Wojciecha Pichety o wyciszeniu nagrania jest dopuszczalna. I opinia taka powstała, ale już wiele tygodni po tym, jak Przewodniczący Rady Powiatu dokonał -naszym zdaniem nieuprawnionej- manipulacji nagraniem z obrad. 
Radni, w tym Dorota Kaim-Hagar, pytali o legalność działania Przewodniczącego Rady Powiatu Wojciecha Pichety 24 czerwca. Dopiero 28 czerwca w opinii prawnej wypowiedziała się powiatowa prawniczka, adwokat Anna Zachariasz. Adwokatka przytacza w opinii, że „w żadnym przepisie ustawy o samorządzie powiatowym nie przewidziano, iż wszelkie działania, czynności podejmowane przez organy samorządu terytorialnego powinny być pozbawione wulgaryzmów”. Ale odwołała się do Ustawy o języku polskim, która w art. 3 ust. 1 pkt 2 mówi o „przeciwdziałaniu jego (języka polskiego) wulgaryzacji”. I na tej postawie uznała, że usunięcie wulgaryzmów z nagrania Rady Powiatu umieszczanych na stronach BIP „mieszczą się w katalogu działań legalnych”. 
Ani w jednym procencie nie zgadzamy się z tą karkołomną obroną działania Wojciecha Pichety, który zlecił wyciszenie przekleństw starosty Kołodziejczyka. Przeciwdziałanie wulgaryzacji języka polskiego na pewno nie może być uzasadnieniem do manipulacji nagraniem z obrad samorządu! Jak pisaliśmy w maju, wtedy nie mając wiedzy kto, na czyje polecenie zmienił ścieżkę dźwiękową obrad sesji Rady Powiatu w Myszkowie z 25.03.2021, możemy mieć do czynienia z przerobieniem dokumentu, a więc przestępstwem przeciwko dokumentom. Z moich rozmów z radnymi opozycji wynika, że rozważają w tej sprawie złożenie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia takiego przestępstwa. Sprawa o tyle stała się łatwiejsza, że gdyby prokuratura zgodziła się z nami, że manipulacja przy ścieżce dźwiękowej nagrania z obrad powiatu nosi znamiona przestępstwa, czy choćby wykroczenia, to wiemy już kto zlecił wykonanie tej manipulacji nagraniem. Zlecił to Przewodniczący Rady Powiatu Wojciech Picheta.
W życiu publicznym wielokrotnie dochodziło do używania słów wulgarnych. Czasem był to obyczajowy bon ton, gdy mikrofon uchwycił coś, co mówca powiedział po cichu, albo sądząc, że mikrofony są wyłączone. Można tu przypomnieć choćby wpadki Marszałka Sejmu Józefa Zycha z PSL (1995-97), który zaklął, sądzą, że mikrofon jest wyłączony: „Nie przychodź mi tu, k...., z takimi rzeczami”. Albo gdy salwę śmiechu wywołały jego słowa: „Nie po raz pierwszy staje mi... przed Izbą”. Gdy posłowie się uspokoili, Marszałek Sejmu dokończył: „Staje mi w pamięci pan poseł Iwiński, który zadał pytanie o relacje z organizacjami i parlamentami.”
Mamy prawo odsłuchiwać, analizować nagranie z obrad Rady Powiatu w Myszkowie w żaden sposób nie zmanipulowane. PiS, zwłaszcza starosta Kołodziejczyk, wolał pójść drogą manipulacji, być może przestępstwa, usuwając niewygodne słowa. Choć wystarczyłoby, żeby Piotr Kołodziejczyk przeprosił za to, co mu się wymsknęło z ust. Najlepiej w kulturalny sposób, bez wulgaryzmów. 
Obowiązek udostępniania nagrań z obrad Rady Powiatu w Myszkowie należy do Przewodniczącego Rady Powiatu i jest oczywiste, że radny Wojciech Picheta tego obowiązku nie dopełnił, albo dopełnił wadliwie. Będziemy więc żądać udostępnienia nagrania niezmanipulowanego. Brak udostępnienia mieszkańców, wyborcom nagrania w takiej wersji, żeby było słychać każde wypowiedziane słowo może być przedmiotem skargi skierowanej do Wojewody Śląskiego, który powinien podjąć interwencję w trybie nadzoru prawnego. 
Na koniec warto jeszcze zwrócić uwagę na kontekst sesji z 28 kwietnia 2021, kiedy radna Dorota Kaim-Hagar pyta po raz pierwszy, co się z stało z głosem w nagraniu sesji z 25 marca, gdzie następuje kilkunastosekundowa cisza w wypowiedzi starosty Piotra Kołodziejczyka. Przypomnijmy jej pytanie: -Staroście wymsknęło się niecenzuralne słowo. No cóż, może się zdarzyć każdemu, miał włączony mikrofon i oczywiście nie oczekuję, żeby w protokole to słowo się znalazło. Natomiast ku mojemu zaskoczeniu zostało to wykasowane z nagrania obrad sesji- mówiła Dorota Kaim-Hagar. Przewodniczący Rady Powiatu Wojciech Picheta odpowiedział jej wtedy, że pierwszy raz słyszy o czymś takim, więc musi sprawdzić. Był 28 kwietnia 2021. W BIP-e Starostwa Powiatowego w Myszkowie od wielu dni jest nagranie sesji, ze zmienioną ścieżką dźwiękową, wulgaryzmy, czy jeden wulgaryzm starosty Piotra Kołodziejczyka jest wyciszony na nagraniu, a 24 czerwca 2021 Wojciech Picheta pytany ponownie o tę sprawę, przyznaje, że „podjął decyzję, żeby to wyciszyć”. Nasuwa się logiczny wniosek, że miesiąc wcześniej Przewodniczący Rady Powiatu kłamał, mówiąc do radnych, że nic o manipulacji nagraniem nie wie. Trudno rozstrzygnąć, czy Wojciech Picheta znajdzie jeszcze jakiś sposób, by kolejny raz się skompromitować. Może jeszcze zdoła nas czymś zaskoczyć. Bagaż kompromitujących doświadczeń i czynów jak garb ciągle mu rośnie. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama